tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Plusy i minusy jesieni w Ekstraklasie. Dokonaliście wyboru!

Użytkownicy SPORT.TVP.PL wybrali największe pozytywne i negatywne zaskoczenie rundy jesiennej w Lotto Ekstraklasie. Plusem jesieni został Górnik Zabrze, który zdobył ponad 47 procent głosów. Jako największy minus wskazano Lechię Gdańsk, na którą głos oddało ponad 33 procent osób.
Piłkarze Górnika Zabrze (fot. PAP/Andrzej Grygiel)

Wybraliście najlepszego piłkarza rundy jesiennej Ekastraklasy

NAJWIĘKSZY PLUS:

1. Górnik Zabrze – 47,4 proc.
Zespół Marcina Brosza to rewelacja tego sezonu. Zabrzanie zdecydowanie postawili na młodzież wspartą kilkoma doświadczonymi zawodnikami, co przyniosło świetny efekt. Wiele meczów z ich udziałem było bardzo atrakcyjnych. Dobra gra drużyny sprawiła, że beniaminek może poszczycić się najlepszą frekwencją w lidze w meczach przed własną publicznością. Po słabszej końcówce i trzech spotkaniach bez zwycięstwa spadła na trzecie miejsce w tabeli. Do liderującej Legii traci jednak zaledwie dwa punkty i wiosną może się liczyć w walce o mistrzostwo.

Igor Angulo (L) (fot. PAP/Jacek Bednarczyk)

2. Igor Angulo – 16,7 proc.
Kluczowa postać Górnika w rundzie jesiennej. Z 19 golami jest liderem klasyfikacji strzelców. W minionym sezonie był najlepszym napastnikiem w I lidze, a teraz przełożył tę skuteczność na najwyższy poziom w Polsce. Gdy nie strzelał w ostatnich spotkaniach, zespół przestał wygrywać...

3. Carlitos – 14 proc.
Kolejny obcokrajowiec, który jesienią zachwycał w Lotto Ekstraklasie. Był liderem Wisły Kraków, zdobył piętnaście bramek i jest trzeci w klasyfikacji strzelców. Gdy latem przychodził z rezerw Villarrealu, zastanawiano się, jak poradzi sobie w Polsce. Spisał się świetnie, ale już pojawiają się spekulacje, że zimą może opuścić klub.

(fot. TVP)

NAJWIĘKSZY MINUS:

1. Lechia Gdańsk – 33,1 proc.
W zeszłym roku gdańszczanie rozczarowali swoich fanów i nie zakwalifikowali się do europejskich pucharów. W tym sytuacja jest dużo gorsza. Drużynie Adama Owena brakuje siedmiu punktów do tego, by znajdować się w grupie mistrzowskiej. Mimo że w kadrze Lechii jest wielu znanych piłkarzy, po raz kolejny nie przekłada się to na wyniki. W trakcie sezonu doszło do zmiany trenera – Owen zastąpił Piotra Nowaka. Nie wpłynęło to jednak na zdecydowaną poprawę rezultatów. Oczekiwania w Gdańsku były zupełnie inne...

Piłkarze Lechii Gdańsk (fot. PAP/Adam Warżawa)

2. Prezesi klubów – 29,1 proc.
Niewielką "stratę" do Lechii mają prezesi klubów, którzy – ponownie – nie wykazali się cierpliwością wobec trenerów. Znowu często zwalniano szkoleniowców, co nie niekoniecznie przekładało się na poprawę wyników. Dość powiedzieć, że w ekstraklasowych zespołach dłużej niż rok pracuje obecnie tylko dwóch trenerów - Brosz z Górnika i Nenad Bjelica z Lecha Poznań. Władzom klubów cały czas brakuje konsekwencji i cierpliwości we współpracy z trenerami – to jeden z największych problemów polskiej piłki.

3. Pogoń Szczecin – 19,4 proc.
Ten sezon miał wyglądać dla Portowców inaczej. Latem trenerem został Maciej Skorża a Pogoń – po zajęciu siódmego miejsca w poprzednim sezonie – miała zrobić kolejny krok do przodu. Plan zakończył się katastrofą. Skorża został zwolniony pod koniec października, ale przyjście Kosty Runjaica początkowo nie pomogło. Dopiero w końcówce Pogoń wygrała dwa mecze i zmniejszyła stratę do reszty rywali. Zespół ze Szczecina wciąż zajmuje jednak ostatnią pozycję w tabeli.

(fot. TVP)

podobne informacje

Ekstraklasa: Wisła Płock – Górnik Zabrze. Niezawodny Angulo – Hiszpan na czele klasyfikacji strzelców

Tak zespoły Adama Nawałki radziły sobie w meczach... przeciwko Lechowi

Ekstraklasa: ładny mecz w Kielcach. Korona lepsza niż Górnik

Świetna pierwsza połowa. Legia zdeklasowała Górnika