tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Rozżalona Kowalczyk. "Nikomu nie zależy na biegach"

Justyna Kowalczyk po blisko dwóch miesiącach zagranicznych startów wróciła do kraju. Dwukrotna mistrzyni olimpijska ma jednak problemy ze znalezieniem miejsca do treningu na nartach. Nie bez żalu napisała o tym w mediach społecznościowych.
Justyna Kowalczyk (fot. PAP)

JOHANNES KLAEBO – MILIONER Z KARTĄ BANKOWĄ DLA DZIECI


"A my z trenerem od 7 jeździmy i szukamy trasy w małopolskim. Czemu Jakuszyce są tak daleko? Jedyne profesjonalne miejsce..." – napisała biegaczka w czwartek na Twitterze.

Kowalczyk mieszka w Zakopanem, a jej dom rodzinny znajduje się w Kasinie Wielkiej. Dlatego miejsca do treningu szukała w Małopolsce. W środę pojechała do nowego ośrodka w Ptaszkowej, gdzie na początku stycznia zaplanowano mistrzostwa Polski.

"Trasy nie były gotowe. Być może na MP będą. Tylko, że do Jakuszyc można przyjechać i zawsze, gdy tylko jest śnieg, można mieć pewność, że będzie gdzie zrobić trening. To jest profesjonalizm" – napisała.

W Zakopanem śniegu nie brakuje, ale Centralny Ośrodek Sportu nie przygotował, zarządzanych przez siebie, tras przy skoczniach narciarskich. Biegać nie da się także na pobliskim Butorowym Wierchu.

"Można chodzić w śniegu po łydkę. Widocznie tu wszyscy tacy wytrenowani, że trenerzy nie zabiegają o zrobienie trasy. Ja jestem na biegówkach ciągle, mi trening zastępczy nawet pomoże, ale prawda jest tak, że nie ma tu nikogo, komu na biegach zależy" – oceniła Kowalczyk.





podobne informacje

Wywalczyła medal MŚ, przegrała z kontuzjami. Jaśkowiec kończy karierę

Wybitni sportowcy po śmierci Ireny Szewińskiej: będzie nam Pani brakowało

Kowalczyk i Wierietielny wybrali. Olimpijki pominięte

"Farsa". Kowalczyk ostro o decyzjach FIS