tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Jedenastka objawień. Oni zrobili największy progres

Rok to w karierze piłkarza niedługi okres, ale często w tym czasie potrafi zrobić ogromny progres. Wielu zawodników na początku 2016 roku grało w rezerwach klubów. Niektórzy byli krytykowani za słabą grę, ale w ciągu kilkunastu miesięcy pokazali, że nie należy ich przedwcześnie skreślać. Oto jedenastka piłkarzy, którzy w ostatnim czasie poczynili największe postępy.
Od lewej: Marc-Andre ter Stegen, Kylian Mbappe i Raheem Sterling

Futbol zza krat. "Dzieci dają nam nadzieję i siłę"

BRAMKARZ: Marc-Andre ter Stegen (Barcelona)

Po odejściu Claudio Bravo z Barcelony Niemiec dostał prawdziwą szansę, aby regularnie grać w pierwszym zespole. Wcześniej Luis Enrique wystawiał go tylko w meczach Ligi Mistrzów i Pucharu Króla. Pierwszy sezon był jednak w jego wykonaniu średni. Był krytykowany za popełnianie łatwych błędów. Na dodatek był niepewny w grze nogami, co miało być jego główną zaletą.

Na początku sezonu 2017/2018 nastąpił jednak wybuch formy ter Stegena. Niemiec niemal w pojedynkę był w stanie wywalczyć cenne punkty drużynie, m.in. w spotkaniach ligowych z Athletikiem Bilbao i Celtą, a także w meczu Ligi Mistrzów z Juventusem. Obecnie jest uważany za jednego z najlepszych bramkarzy na świecie.

Od lewej: Joshua Kimmich, Samuel Umtiti, Benjamin Mendy (fot. Getty Images)

OBROŃCY: Joshua Kimmich (Bayern), Samuel Umtiti (Barcelona), Benjamin Mendy (Manchester City)

Joshua Kimmich na początku kariery w Bayernie grał jako środkowy pomocnik, ale Pep Guardiola widział w nim następcę Philippa Lahma. Wydawało się, że trudno będzie mu od razu wejść w buty legendarnego bocznego obrońcy, ale szybko okazało się, że nie będzie z tym żadnego problemu. W 27 meczach tego sezonu zapisał aż 10 asyst i dorzucił do tego trzy bramki.

Takimi liczbami nie może się pochwalić Samuel Umtiti, ale jego wkład w grę w defensywę Barcelony jest nieoceniony. Po przyjściu do klubu przed zeszłym sezonem miał być raczej pierwszym zmiennikiem Gerarda Pique i Javiera Mascherano, ale po kilku występach było jasne, że takiego skarbu nie należy trzymać na ławce rezerwowych. Francuz imponuje szybkością i siłą, a przy tym jest lewonożny i dobrze wyprowadza piłkę.

Rozwój Benjamina Mendy’ego przyhamowała poważna kontuzja, ale nie można zapomnieć, że przez pierwszą połowę 2016 roku grał w Olympique Marsylia. Jego kariera nabrała transferu po transferze do Monaco, gdzie był jednym z podstawowych piłkarzy zespołu, który przerwał dominację PSG w Ligue 1 i awansował do półfinału Ligi Mistrzów. To zaowocowało transferem do Manchesteru City.

Od lewej: Naby Keita, Marco Asensio, Christian Pulisic i Raheem Sterling

POMOCNICY: Naby Keita (Lipsk), Marco Asensio (Real Madryt), Christian Pulisic (Borussia Dortmund), Raheem Sterling (Manchester City)

W 2016 roku Naby Keita grał jeszcze na zapleczu Bundesligi i mało kto słyszał o jego dobrych występach. Dopiero po awansie do najwyższej klasy rozgrywkowej w Niemczech i zdobyciu wicemistrzostwa kraju o zawodnikach RB Lipsk zrobiło się głośno. W zeszłym sezonie strzelił osiem goli, dokładając do tego tyle samo asyst. Już niedługo za duże pieniądze może przejść do większego zespołu. Ogromne zainteresowanie wyraża Liverpool.

Marco Asensio
z pewnością śni się po nocach władzom Barcelony. W 2014 roku Katalończycy mogli kupić pomocnika za 4,5 miliona euro, ale nie chcieli zapłacić tych pieniędzy w całości. Trzy lata później Hiszpan jako piłkarz Realu Madryt popisał się fantastycznym golem w El Clasico, pozbawiając szans przeciwnika na zdobycie Superpucharu Hiszpanii. W tym sezonie trafiał do bramki już siedem razy.

Półtora roku temu Pulisicowi było jeszcze daleko do regularnego grania w pierwszym składzie Borussii Dortmund. W marcu 2017 roku strzelał już gola w 1/8 finału Ligi Mistrzów. Ma dopiero 19 lat, a już jest na celowniku największych klubów, m.in. Manchesteru United. Ofertę składał także Liverpool, ale Borussia odrzuciła 35 milionów funtów.

O talencie Raheema Sterlinga wszyscy wiedzą już od kilku lat, ale Anglik pod skrzydłami Pepa Guardioli rozwinął skrzydła. Był jeźdźcem bez głowy, ale dzięki pracy hiszpańskiego szkoleniowca stał się piłkarzem, który wygrywa pojedynki z obrońcami i nie przestaje strzelać goli. W tym sezonie ma ich już 15.

Od lewej: Marcus Rashford, Timo Werner i Kylian Mbappe (fot. Getty Images)

NAPASTNICY: Marcus Rashford (Manchester United), Timo Werner (Lipsk), Kylian Mbappe (PSG)

Już w 2016 roku Rashford spisywał się znakomicie w pierwszej drużynie Manchesteru United, mimo że wciąż był zawodnikiem rezerw. W poprzednim sezonie był już piłkarzem podstawowego składu u Jose Mourinho, choć nie strzelał dużo. W obecnych rozgrywkach w 28 meczach zdobył już dziewięć bramek i zapisał osiem asyst.

Timo Werner to taki sam przypadek jak Naby Keita, choć w przeciwieństwie do Gwinejczyka grał już wcześniej w Bundeslidze. Jednak dopiero występy w Lipsku dały mu możliwość debiutu w reprezentacji Niemiec. W dziesięciu meczach dla kadry strzelił już siedem goli i najprawdopodobniej będzie jej podstawowym napastnikiem na zbliżających się mistrzostwach świata w Rosji.

Kylian Mbappe to największe objawienie tego roku. Zachwycał już w barwach Monaco. Miał lepsze statystyki niż Thierry Henry i David Trezeguet na początku kariery w tym klubie. Dobra forma zaowocowała transferem do PSG, gdzie z miejsca stał się czołowym z zawodnikiem i razem z Edinsonem Cavanim i Neymarem tworzy jeden z najlepszych tercetów napastników na świecie.

Jedenastka największych objawień
Kto zrobił największy progres w 2017 roku?
Kto zrobił największy progres w 2017 roku?
  • 30.9%Marc-Andre ter Stegen
  • 4.3%Joshua Kimmich
  • 3.8%Samuel Umtiti
  • 0.2%Benjamin Mendy
  • 0.7%Naby Keita
  • 7.8%Marco Asensio
  • 2.9%Christian Pulisic
  • 5.9%Raheem Sterling
  • 2.9%Marcus Rashford
  • 1.9%Timo Werner
  • 35.3%Kylian Mbappe
  • 3.4%ktoś inny

podobne informacje

"Ludzie znikąd. Nieprzenikniony świat skautów piłkarskich" – recenzja

Mundial 2018: Sterling nie pojedzie na mundial? Absurdalny powód

Fabiański bez szans. Man City rozbił Swansea

Sterling z rekordowym kontraktem. Zarobi krocie