tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Mundialowy radar: końcówka roku u naszych rywali

Nie ma Kolumbijczyków w jedenastce roku Ameryki Południowej według dziennika "El Pais". Lokalne media są zaskoczone bo przecież w gronie najlepszych znalazł się nawet zawieszony za doping Peruwiańczyk Paolo Guerrero. "France Football" w drużynie najlepszych zawodników z Afryki umieścił parę asów z Senegalu.

Mundialowy radar: końcówka roku u naszych rywali

Nie ma Kolumbijczyków w jedenastce roku Ameryki Południowej według dziennika "El Pais". Lokalne media są zaskoczone bo przecież w gronie najlepszych znalazł się nawet zawieszony za doping Peruwiańczyk Paolo Guerrero. "France Football" w drużynie najlepszych zawodników z Afryki umieścił parę asów z Senegalu.
Radamel Falcao (fot. Getty Images)

CZYTAJ TAKŻE: Kolumbia nie taka straszna

KOLUMBIA

Sześciu Argentyńczyków, czterech Brazylijczyków i Peruwiańczyk, sami uczestnicy finałów Copa Libertadores i Copa Sudamericana 2017. Po czterech piłkarzy z brazylijskiego Gremio i argentyńskiego Lanus, dwóch z kolejnego argentyńskiego zespołu – Independiente Avellaneda i jeden z Flamengo. Kolumbijczyków w tym roku nisko wyceniano, dość napisać, że w gronie 28 piłkarzy grających w Amerykach (od MLS po ligę chilijską) wytypowano tylko jednego Kolumbijczyka i dostał... tylko jeden głos!

Miguel Borja (fot. Getty Images) To prawdziwa klęska zważywszy na fakt, iż rok wcześniej Kolumbijczyk Miguel Borja został uznany za najlepszego amerykańskiego gracza, Reinaldo Rueda za najlepszego trenera a Atletico Nacional za najlepszą drużynę.

Niestety, kolumbijskie kluby w minionym roku zawiodły na całej linii, a gwiazdy ligi kolumbijskiej masowo przeszły do drużyn z Argentyny, Brazylii i Meksyku, gdzie... prawie wszyscy ewidentnie przygaśli i nie utrzymali formy z 2016 roku. Piłkarzem roku wybrano Brazylijczyka Luana z Gremio, a trenerem uznano innego Brazylijczyka, selekcjonera kadry Titego. Jedyny z Kolumbijczyków docenionych w głosowaniu, Reinaldo Rueda, zajął szóste miejsce.

Innymi słowy, sami Latynosi kolumbijski futbol w 2017 roku kiepsko wycenili, całe lata świetlne za argentyńskim i brazylijskim.

Jakże jednak inaczej postrzegani są już kolumbijscy trenerzy reprezentacji ze strefy CONCACAF. Hernan Gomez i Juan Osorio za awanse na mundial z Panamą i Meksykiem, za grę otwartą i widowiskową zbierają kapitalne opinie a o ich ekipach mówi się z nadzieją.

Lokalna, kolumbijska prasa i telewizje podsumowując sportowy rok 2017 najwięcej miejsca poświęcają kapitalnej formie i wielkiemu powrotowi Radamela Falcao Garcii Zarate. Bombardier AS Monaco znów strzela jak na zawołanie i to niezależnie od rozgrywek, w których bierze udział. 31-letni napastnik wrócił do dyspozycji z czasów FC Porto i Atletico Madryt, czyli z czasów, kiedy uważany był za najlepszego środkowego napastnika na świecie. „Tygrys” strzelił 37 goli co zważywszy na kompletnie stracone wskutek kontuzji lata 2014 i 2015 jest kapitalnym osiągnięciem. Wywiad udzielony telewizji Win Sports ukazał asa Ligue 1 jako dojrzałego, świadomego lidera, którego tak brakowało Kolumbii podczas dwóch nieudanych edycji Copa America 2015 i Copa America Centenario 2016.

Zachwyty nad formą "Tygrysa" to jedno a rozczarowanie dyspozycją Luisa Muriela, zniknięciem Ramosa, Martineza, kontuzjami Bakki to już zupełnie inna bajka pokazująca, że Kolumbijczycy mają dokładnie takie same problemy w pierwszej linii co Polacy: jeden as i kłopoty z zapleczem.

Kalidou Koulibaly (fot. Getty Images) JAPONIA I SENEGAL

Liga zakończona, reprezentacja ma wolne do wiosny zatem pozostał już tylko Puchar Imperatora. Finał rozegrano dziś. Cerezo Osaka pokonali 2-1 Jokohama Marinos, zdobywając pierwszy raz w historii to jakże prestiżowe trofeum. Marinos szybko wyszli na prowadzenie po golu Ito, ale w drugiej połowie ekipa z Osaki wyrównała po trafieniu w 65. minucie Yamamury. W piątej minucie dogrywki gola na wagę pucharu zdobył Kota Mizunuma, syn byłego reprezentanta Japonii Takeshiego Mizunumy. Co ciekawe, Cerezo równie dramatyczny bój toczyli w półfinale przeciwko Vissel Kobe i też dopiero dogrywka pozwoliła im na zdobycie dwóch goli na wagę awansu.

Z „historii transferowych” na czoło wybija się ta o przejściu do Leeds United 21-letniego Yosuke Ideguchiego. Ten szybki jak wiatr napastnik był w sierpniu 2016 roku najmłodszym zawodnikiem reprezentacji Japonii U'23 podczas Igrzysk Olimpijskich w Rio de Janeiro. Wg Japan Times piłkarz prawdopodobnie zostanie wypożyczony do innego kraju bo nie dostanie w Anglii pozwolenia na pracę. Za to prawdziwym hitem była informacja o ekspansji firmy prowadzonej przez znanego z Milanu, obecnie grającego w meksykańskiej Pachuce, Keisuke Hondy. Firma 31-letniego pomocnika nawiązała współpracę z amerykańskim zespołem Orange County SC, a charakter współpracy określono jak „pomoc w rozwoju młodych piłkarzy”. Firma, w której Honda jest głównym udziałowcem podobną współpracę prowadzi już w Kambodży, Ugandzie i Austrii.

– Chcemy urealinić sny dzieciaków na całym świecie – zadeklarował reprezentant Japonii i coraz prężniej działający biznesmen.

France Football za to ogłosił XI najlepszych afrykańskich zawodników kopiących w Europie i Afryce. W grupie znalazło się dziesięciu zawodników grających na Starym Kontynencie (jedynakiem spoza Europy był 44-letni bramkarz reprezentacji Egiptu Essam El-Haadry z Al-Taaowun), w tym para Senegalczyków. Wyróżnienia dla potężnego Kalidou Koulibaly'ego z SSC Napoli i kapitalnego technika, Sadio Mane z Liverpoolu nikogo nie zasłużyły, a wręcz należały się jak psu kość! Bo obaj należą do grona tych piłkarzy, których kariera podczas mundialu w Rosji powinna osiągnąć pik możliwości. Dość powiedzieć, że Koulibaly już jest przymierzany do najbogatszych klubów świata i pewnie nawet prezydent Napoli, producent filmowy de Laurentis w końcu ugnie się pod ciężarem worów pieniędzy oferowanych za tego kapitalnego piłkarza.

najnowsze opinie

Maciej Szczęsny Pięćdziesiąt twarzy Greya w wykonaniu Dariusza Mioduskiego

Robert Podoliński Carlitos kilka razy powinien zachować się lepiej

Kacper Bartosiak Walka, której nie było. 18 lat od Tyson vs Gołota

Michał Regulski Osaka z Wozniacką powalczą o triumf w WTA Finals