tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Niemcy pełni obaw. "Nasz faworyt to Richard Zweitag"

"Nasz faworyt w Turnieju Czterech Skoczni nazywa się w tej chwili Richard Zweitag" – taką grę słów stosuje dziennik "Bild", komentując wyniki drugiego konkursu 66. Turnieju Czterech Skoczni. Richard Freitag podkreśla jednak, że nie składa broni i zamierza powalczyć o końcowy triumf z Kamilem Stochem.
Richard Freitag (fot. Getty Images)

Lider po Ga-Pa, czyli... zwycięzca TCS? Historia przemawia za Stochem

Niemcy nie mogą być zadowoleni z dwóch konkursów na własnej ziemi. Oba wygrał Polak, za każdym razem wyprzedzając lidera klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Nic dziwnego, że za naszą zachodnią granicą zaczęli obawiać się o osiągnięcie Svena Hannawalda, który w sezonie 2001/02 jako jedyny w historii wygrał wszystkie cztery konkursy.

Richard Freitag i Kamil Stoch (fot. Getty Images) – Niech Sven jeszcze trochę poczeka w niepewności – powiedział z uśmiechem Freitag. – Oczywiście zrobię wszystko, żeby ten rekord pozostał tylko przy jego nazwisku, taki jest mój plan. Na razie jestem zadowolony ze swoich skoków. Kamil był niezwykle mocny, ale jeszcze dwa konkursy przed nami, wszystko może się wydarzyć – dodał.

– Stoch nie skacze jeszcze perfekcyjnie. Jasne, jeśli będzie prezentował się tak jak dotychczas, to trudno będzie go zatrzymać. Jednak nikt nie jest niepokonany. Mam nadzieję, że losy zwycięstwa w całym turnieju będą ważyły się aż do ostatniego skoku w Bischofshofen. By tak się stało, nie mogę już popełnić żadnego błędu – przyznał.

Podobnego zdania jest trener niemieckiego kadry. – Richard jest drugi, Andreas Wellinger siódmy, Markus Eisenbichler ósmy, a Karl Geiger dziesiąty. Myślę, że na półmetku możemy być zadowoleni, a zespół swoją postawę może ocenić wysoko. To jednocześnie dobra pozycja wyjściowa przed dwoma decydującymi konkursami – ocenił Werner Schuster.

Wtorek – jedyny w trakcie obecnego TCS dzień wolny od kwalifikacji bądź zawodów – Niemcy poświęcili na lekki trening i wypełnienie obowiązków wobec sponsorów. W środę – treningiem i kwalifikacjami w Innsbrucku – rozpocznie się austriacka część rywalizacji.

Kamil Stoch: można te skoki bardziej technicznie dopracować
Piotr Żyła ocenił swoje skoki. "Cztery na dziesięć"
Jakub Wolny: dopadła mnie gorączka. Jestem osłabiony
Dawid Kubacki: trafiłem na trochę trudniejsze warunki
Stefan Hula: pojawiło się trochę napięcia. Zabrakło luzu
Maciej Kot: mam problemy ze sprzętem
Kamil Stoch: na szczęście głowa była na karku, a nie w chmurach

podobne informacje

Urodziny mistrza. Przypominamy największe sukcesy

Naj... sezonu skoków. Maska Ahonena i "powrót" Małysza

Nagrody milionera Stocha. Wazony, rower, ale nie samochód

Stoch najlepszy w historii? Brakuje trzech "skalpów"