tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Jaśkowiec wraca do formy. Intensywny plan przed igrzyskami

Sylwia Jaśkowiec w grudniu, po blisko trzyletniej przerwie, wróciła do Pucharu Świata, a teraz robi wszystko, by dobrze przygotować się do igrzysk olimpijskich w Pjongczangu. – Cieszy fakt, że forma idzie w górę – powiedziała 30-letnia biegaczka.
Sylwia Jaśkowiec (fot. Getty)

Jaśkowiec w lutym 2015 roku, wspólnie z Justyną Kowalczyk, wywalczyła brązowy medal mistrzostw świata w Falun, a niedługo potem – 15 marca – po raz ostatni wystąpiła w zawodach PŚ. Do rywalizacji w najważniejszym narciarskim cyklu wróciła 16 grudnia 2017 roku w Toblach. Zajęła wówczas 66. miejsce w biegu na 10 kilometrów stylem dowolnym, a dzień później była 61. na tym samym dystansie, ale w biegu na dochodzenie stylem klasycznym.

Kraksy, czołgi i wygrane Kowalczyk. Rok w biegach Oprócz naturalnej tremy, czułam podekscytowanie, że udało mi się ponownie stanąć do walki w utęsknionym PŚ, po takiej długiej i ciężkiej przerwie. Miałam postanowienie, żeby cieszyć się każdą spędzoną w Toblach chwilą – stwierdziła Jaśkowiec.

Te zawody były dla mnie ciężkie, głównie z powodu jeszcze słabej wówczas dyspozycji. Poza tym, biegi w Toblach miały zostać poprzedzone tydzień wcześniej zawodami FIS we Francji, ale niestety do tego nie doszło. Pierwszego dnia nie zostałam dopuszczona do rywalizacji z powodu braku weryfikacji na liście startowej, a w drugim zawody zostały odwołane z powodu trudnych warunków atmosferycznych. Dlatego można powiedzieć, że PŚ w Toblach był "pójściem na żywioł" – dodała.

Warszawa, 12 stopni i... trasa narciarska pod Narodowym Tuż przed końcem roku Jaśkowiec wzięła udziała w zawodach Pucharu Kontynentalnego w Strbskim Plesie. Na Słowacji zajęła dwukrotnie trzecie miejsce – w sprincie stylem dowolnym i biegu na 10 kilometrów stylem klasycznym. W obu konkurencjach najlepsza była Justyna Kowalczyk.

Cieszę się z tych startów, bo zaliczyłam dwa dobre biegi. Czuję, że forma idzie w górę, a trenerzy mówią, że widać już u mnie dynamikę rytm i technikę – wyjaśniła biegaczka.

Do igrzysk olimpijskich w Pjongczangu Jaśkowiec zamierza przygotowywać się poprzez liczne starty. – Teraz jedziemy do Jakuszyc na mistrzostwa Polski (6-8 stycznia - red.). Na pewno wystartuję w sprincie stylem klasycznym i na 10 kilometrów stylem dowolnym. Później w planie są zawody PŚ: Drezno, Planica i Seefeld. Chciałabym wystąpić tam w każdym z biegów – zakończyła.

TOUR DE SKI: OESTBERG WYGRAŁA BIEG ZE STARTU WSPÓLNEGO

Kowalczyk: medal IO realny. Inaczej nie jechałabym do Pjongczangu

podobne informacje

PŚ w Dreźnie: Szwedki i Włosi najlepszymi sztafetami

PŚ w Dreźnie: Polki odpadły w eliminacjach

Kowalczyk wraca do PŚ. Transmisja w TVP!

Powrót Sylwii Jaśkowiec. "Wciąż potrafię walczyć"