tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Zamieszanie wokół mistrzowskiej walki. "Doping w Rosji jest częścią ich kultury"

Kubański pięściarz Sullivan Barrera (21-1, 14 KO) 3 marca w Nowym Jorku ma stanąć przed pierwszą w karierze szansą zdobycia tytułu zawodowego mistrza świata. 35-latek grozi jednak odwołaniem potyczki z czempionem Dmitrijem Biwołem (12-0, 10 KO). Powód? Rosjanin nie chce zgodzić się na wyrywkowe testy antydopingowe.
Sullivan Barrera (z lewej, fot. Getty Images)

ANDRZEJ GOŁOTA KOŃCZY 50 LAT. "ZROBIŁ NAJWIĘCEJ DLA NASZEGO BOKSU"

Barrera po serii czterech zwycięstw z rzędu doczekał się mistrzowskiej szansy. Pięściarz kategorii półciężkiej ma zmierzyć się w sali Theather w Madison Square Garden z niepokonanym Biwołem. Kością niezgody pozostaje kwestia wyrywkowych badań antydopingowych VADA. Barrera twierdzi, iż obóz rywala uchyla się od testów, w związku z czym pojedynek staje pod znakiem zapytania.

Doping w Rosji jest częścią ich kultury. To moja szansa na zdobycie tytułu mistrza świata i zamierzam być fair. Moi ludzie od trzech tygodni próbują sfinalizować kontrakt, a obóz Biwoła wciąż nie udziela odpowiedzi w kontekście testów VADA. Nie twierdzę, że Biwoł ma coś za uszami, prosiłem tylko, byśmy obaj zgodzili się na testy i przystąpili do pojedynku z czystymi głowami. Nie widzę tu żadnego problemu, skąd więc to zamieszanie? – pyta zirytowany Barrera.

Menadżer Luis Molina jest bardziej zdecydowany w swoich osądach i mówi wprost – brak porozumienia oznacza definitywne odwołanie ciekawej potyczki.

Musimy dojść do porozumienia. Żyjemy w 2018 roku, każdy ma dostęp do telefonu i maila. Nie pojmuję więc, skąd ta gra na zwłokę. Koniec końców, jeśli nie będzie badań to nie dojdzie do walki – dodał.

Prawnuczka o Feliksie Stammie: był wzorem, który trzeba naśladować