tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Pięściarskie życzenia na 2018 rok. Wszystkiego spektakularnego

W 2018 roku może zdarzyć się wiele w zawodowym boksie. Wskazujemy wydarzenia, które rozpaliłyby wyobraźnię każdego fana. Wojna królów nokautu wagi ciężkiej, najtrudniejsze wyzwanie w karierze najlepszego pięściarza świata i powrót skandalisty, który uciekł przed depresją. To wszystko jest możliwe...
Anthony Joshua pokonuje Władimira Kliczkę (Fot. Getty Images)

Po przejściu na emeryturę braci Kliczków są ciekawe czasy wagi ciężkiej. Niepodważalną pozycję ma Anthony Joshua, ale za nim jest pościg. Najniebezpieczniejszy, Deontay Wilder, powinien wreszcie zaryzykować, co pozwoliłoby zorganizować rekordową pod wieloma względami walkę. Na razie żyjemy w świecie domysłów, z nadziejami, że marzenia się ziszczą. Równie intrygująco jest w przypadku powracającego do sportu i zdrowego trybu życia Tysona Fury'ego.

W najbliższych tygodniach powinny zostać sfinalizowane umowy na rewanż Giennadija Gołowkina i Saulem Alvarezem. Z piedestału nie powinien schodzić arcymistrz Wasyl Łomaczenko, a wciąż do udowodnienia ma coś Manny Pacquiao. Wszystko to co dobre, zwieńczone będzie finałami głośnego turnieju World Boxing Super Series, niestety już bez Krzysztofa "Diablo" Włodarczyka.

50. urodziny Gołoty. "Zrobił najwięcej dla naszego boksu"

Giennadij Gołowkin [L] atakuje Saula Alvareza [P]

NIEUNIKNIONY REWANŻ

Rewanż jest po prostu pewny. Najlepsi pięściarze wagi średniej spotkali się po raz pierwszy 16 września 2017 roku w wypełnionej po brzegi hali T-Mobile Arena w Las Vegas. Bilety sprzedano w 48 godzin, a ceny były wygórowane. Najtańsze wejściówki kosztowały 300, a za miejsca najbliżej ringu należało zapłacić nawet 5 tysięcy dolarów. Kazach i Meksykanin mieli zagwarantowaną wypłatę rzędu 15 milionów dolarów.

Pojedynek nie rozczarował i był emocjonującym pokazem różnorodnego boksu. W puli znalazły się pasy IBF, IBO, WBA i WBC. Po dwunastu mocnych rundach sędziowie orzekli dyskusyjny remis. Werdykt wywołał lawinę komentarzy, bowiem większa część ekspertów twierdziła, że lepszy był ten z Karagandy. Gromy spadły na panią Adalaide Byrd, która w sobie tylko znany sposób widziała gigantyczną przewagę "Canelo" (118-110). Ta historia wymaga kontynuacji, a za drugim razem powinno być jeszcze więcej emocji, pieniędzy i ringowych trików.

Obozy mistrzów nie mają wyjścia i muszą dojść do porozumienia, by spełnić oczekiwania fanów, ale także swoje. Żadna inna konfrontacja nie zagwarantuje im takiej forsy i splendoru. Cudowne dziecko meksykańskiego boksu uwielbia luksus, często chwaląc się w mediach społecznościowych cackami w garażu, a "GGG" wciąż pozostaje skromny, cichy i ułożony.

Anthony Joshua [P] atakuje prawym podbródkowym Władimira Kliczkę [L]

KRÓLOWIE WSZECHWAG

Nic nie rozpala kibiców boksu zawodowego tak, jak mistrzowskie boje kategorii ciężkiej. Anthony Joshua jest jednym z największych magnesów, a po znokautowaniu Władimira Kliczki cieszy się szacunkiem i poważaniem wszystkich. Serią 20. nokautów z rzędu pobił rekord Mike'a Tysona, który przewrócił 19. kolejnych. Skoro mamy przenieść się na pole minowe, to rywalem "AJ'a" powinien być Deontay Wilder. Amerykanin wciąż musi udowodnić coś światu, bowiem próżno szukać w jego bilansie triumfów wyjątkowo wartościowych.

Na razie panowie mają inne plany, ale skrzyżowanie pięści musi nastąpić. Joshua szykuje się do pojedynku unifikacyjnego z mistrzem WBO, Josephem Parkerem. Tą potyczką prawdopodobnie zapełni kolejny obiekt - na razie szturmem wziął Wembley i Principality Stadium. Nowozelandczyk nie powinien stanowić wielkiego zagrożenia. Z kolei "Bronze Bomber" czeka na bój z Kubańczykiem Luisem Ortizem. Starcie było już raz przekładane ze względu na niedozwolone środki wykryte w organizmie boksera z Gorącej Wyspy.

Nietrudno sobie wyobrazić, że pojedynkowi Joshuy z Wilderem towarzyszyłaby histeryczna reakcja tłumu. W kolejnych latach prawdopodobnie nie udałoby się zorganizować nic bardziej nośnego w królewskiej wadze, chyba że ringowa batalia wymagałaby drugiego rozdziału. W puli znalazłyby się wszystkie prestiżowe pasy - IBF, IBO i WBA (trofea Joshuy), WBC (pas Wildera) i zdobyty na Parkerze ten WBO.

Rekordowe byłyby także gaże. Pupil Brytyjczyków za zwycięstwo nad Kliczką dostał ponad 15 mln funtów. Kwota byłaby teraz zapewne kilkukrotnie pomnożona. Wildera powinny skusić tony banknotów, bowiem nie był tak sowicie opłacany.

Wasyl Łomaczenko podczas gali w Nowym Jorku

NAJLEPSZY I ZUCHWAŁY

Skoro szukamy potencjalnie największych bojów w 2018 roku, w zestawieniu nie może zabraknąć Wasyla Łomaczenki. Ukrainiec jest najlepszym zawodnikiem na świecie bez podziału na kategorie wagowe i wiele wskazuje, że tę klasyfikację zdominuje. Eksperci przepytani przez SPORT.TVP.PL również nie mieli wątpliwości i wskazali na 29-latka, którego plecy oglądają emerytowany już Andre Ward i Giennadij Gołowkin. Nawet gdyby przeciwnicy mieli trzy ręce, to i tak prawdopodobnie nie zdołaliby trafić genialnego dwukrotnego mistrza olimpijskiego.

"Hi-Tech" to pięściarski Leonardo da Vinci - wyprzedza epokę o lata, walcząc w sposób wybitny. Ma charakter wielkiego mistrza i w pierwszej kolejności zależy mu na wyzwaniach, nie spoglądając na stan konta. A skoro poprzeczka ma być zawieszona wysoko, to idealnym rywalem byłby legitymujący się rzadkim bilansem Mikey Garcia. Amerykanin w ringu potrafi czarować, w dodatku bije mocno i w każdej sekundzie stanowi zagrożenie.

30-latek z Kalifornii musiałby jednak zrzucić kilka kilogramów. 10 lutego spotka się z Siergiejem Lipinecem i spróbuje sięgnąć po tytuł IBF w wadze super lekkiej (limit 63.5 kg). W razie sukcesu będzie to trofeum w trzeciej dywizji. Łomaczenko zdobywał pasy w wadze piórkowej i super piórkowej. W starciu z Guillermo Rigondeaux ważył 58.5 kg. Do ustalenia pozostałby więc limit wagowy, który powinien oscylować w granicach 60-61 kg.

Tyson Fury przybrał na wadze

POWRÓT KRÓLA

Tyson Fury ma za sobą jedną z najbardziej niezrozumiałych historii w dziejach boksu. Mierzący 206 cm kolos o wielkim "ego" wszedł na szczyt, nie zdążył się nacieszyć chwilą i spadł z hukiem. Gdy odgrażał się, że pokona będącego wtedy na tronie Władimira Kliczkę, większość traktowała go z przymrużeniem oka, jako wariata, który opowiada steki bzdur. 28 listopada 2015 roku na stadionie ESPRIT Arena w Dusseldorfie tego jednak dokonał i wypunktował "Doktora" w dwunastu rundach, a świat oniemiał. Okazało się, że olbrzym (ważył wtedy 112 kg) potrafi "pływać" między linami i nie daje się dotknąć Ukraińcowi.

Po odebraniu czterech tytułów mistrza świata popłakał się i na środku ringu zaśpiewał ukochanej popularną piosenkę zespołu Aerosmith. Miał opanować najcięższą kategorię wagową na długie lata, a utknął w depresji uzależniając się od narkotyków. 29-latek wraca do sali treningowej i zapewnia, że nie powiedział ostatniego słowa. Na razie nie przypomina sportowca, zmaga się z nadwagą - niektóre źródła podawały, że waży nawet ponad 150 kg!

Rozsądnym byłby spokojny powrót do obiegu "Króla Cyganów" i seria dwóch-trzech łatwiejszych potyczek. W ten sposób poprawiłby stan nie tylko fizyczny, ale także psychiczny. Pytaniem bez odpowiedzi pozostaje, czy po długich balangach zakrapianych alkoholem i ze środkami odurzającymi organizm będzie w stanie poddać się katorżniczej pracy. Wątpliwości jest mnóstwo, ale każdy kibic chętnie zobaczy go ponownie w akcji.

Manny Pacquiao powróci na ring?

WETERAN PÓJDZIE NA CAŁOŚĆ?

"Pas" nie powiedział Manny Pacquiao, jeden z najwybitniejszych pięściarzy w historii. Mistrz świata w ośmiu kategoriach wagowych to wzięty polityk na Filipinach, ale ta kariera nie pochłania go bez reszty. Stara pięściarska maksyma: "Wielkiego boksera stać na jeszcze jeden historyczny bój". Jeżeli mielibyśmy to przełożyć na konkret rozwiązaniem byłaby batalia z Terencem Crawfordem. Rywal młodszy o dziewięć lat znajduje się na fali wznoszącej i wszystko przemawia za tym, że najlepsze przed nim.

Pacquiao sensacyjnie przegrał na punkty z Jeffem Hornem w lipcu ubiegłego roku w Australii, choć są tacy, którzy jednogłośny werdykt określają mianem skandalu. Weterana z General Santos City pomści prawdopodobnie… Crawford. Jeśli tylko zawodnik z Nebraski stanie naprzeciw rywala z Antypodów, to nie pozostawi żadnych złudzeń.

Pacquiao i Crawford promowani są przez sędziwego Boba Aruma ze stajni Top Rank. Menedżerowi może zależeć, by wschodząca gwiazda pokazała się obok żywej legendy. Azjata przez lata nie unikał wyzwań i mobilizował się podwójnie, gdy skazywano go na porażkę. W filmie Rocky Balboa tytułowy bohater konfrontował się z o wiele młodszym i wydającym się nie do pokonania rywalem, Masonem Dixonem. Galę promowano hasłem "Wola kontra umiejętności" i pewnie podobny slogan byłby użyty podczas pojedynku Pacquiao z Crawfordem.

Ołeksandr Usyk celebruje triumf nad Marco Huckiem

TURNIEJ GLADIATORÓW

Wielkim wydarzeniem 2018 roku będzie finał turnieju World Boxing Super Series w kategorii junior ciężkiej (limit wagowy 90.7 kg) i super średniej (76.2 kg). W grze o trofeum imienia Muhammada Alego zostało po czterech zawodników i choć zestawienie ostatnich bojów wyklaruje się w najbliższych miesiącach, to zapowiada się wielka promocja szermierki na pięści.

W dywizji cruiser powalczą o palmę pierwszeństwa pogromca Krzysztofa Głowackiego, Oleksandr Usyk, z Mairisem Briedisem. Drugą parę utworzą królowie nokautu - Murat Gassijew (w ćwierćfinale pobił Krzysztofa Włodarczyka) i Kubańczyk Yunier Dorticos. W pierwszym zestawieniu rolę faworyta możemy przypisać Ukraińcowi, w drugim to już kwestia loterii.

W kategorii super średniej rolę zdecydowanego faworyta przypisuje się Chrisowi Eubankowi Juniorowi - synowi legendy brytyjskiego boksu. Dynamiką ataków 28-latek imponuje, a to wszystko poparte jest charakterem. W 1/2 finału spotka się z rodakiem Georgem Grovesem. Po drugiej stronie drabinki znalazł się 39-letni Niemiec Juergen Braehmer i pochodzący z Liverpoolu Callum Smith.

Megafights: Juan Manuel Marquez – Juan Diaz
Boks, Megafights: najciekawsze walki dekady

najpopularniejsze

Autobiografia Kimiego Raikkonena bije rekordy literatury sportowej

Ruciak i Zarzycki o zwycięstwie nad Serbią. "Z taką grą możemy pokonać każdego"

Plebiscyt FIFA: wśród nominowanych kibic drugoligowca z Chile

NFL: punkty Janikowskiego, wygrana Seahawks

Grali kadrowicze: Robert Lewandowski i Krzysztof Piątek wciąż trafiają