tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Puchar Anglii: Arsenal nie obroni trofeum. Niechlubny rekord

Arsenal przegrał z Nottingham Forest 2:4 (1:2) w meczu 3. rundy Pucharu Anglii i nie obroni trofeum wywalczonego w ubiegłym sezonie. Kanonierzy stracili cztery gole z rywalem z niższej ligi po raz pierwszy od... 1908 roku. Za kadencji Arsene'a Wengera zespół nigdy nie odpadł w tak wczesnej fazie tych rozgrywek.
Eric Lichaj (Ś) cieszy się po zdobyciu drugiej bramki (fot. Getty)

Wojna na słowa. Mourinho wyciągnął korupcyjną przeszłość Conte

Bohaterem meczu był Eric Lichaj, strzelec dwóch goli dla grającego w Championship zespołu. Prawy obrońca wyprowadził drużynę na prowadzenie w 20. minucie. Kieran Dowell "dokręcił" piłkę z rzutu wolnego z lewej strony pola karnego, a Lichaj wyprzedził interweniującego Davida Ospinę i głową skierował piłke do bramki.

Szybko zareagowali zawodnicy Wengera, który oglądał to spotkanie z trybun w wyniku zawieszenia za zachowanie podczas meczu ligowego z West Bromwich Albion. W 23. minucie Per Mertesacker wykorzystał dośrodkowanie z rzutu wolnego, strzelając głową poza zasięgiem bramkarza rywali.

Gdy wydawało się, że do przerwy będzie remis, kapitalnym strzałem zza pola karnego popisał się Lichaj, który trafił w okienko. W drugiej połowie Forest wyszli na dwubramkowe prowadzenie. W 64. minucie Ben Brereton wykorzystał rzut karny po faulu Roba Holdinga.

Nadzieję w serca kibiców Arsenalu wlał Danny Welbeck, który w 79. minucie wykorzystał fatalny błąd bramkarza Nottingham, Jordana Smitha. Defensywa Kanonierów spisywała się jednak bardzo słabo. Mathieu Debuchy "wykosił" w polu karnym Armanda Traore, a jedenastkę wykorzystał Dowell.

Arsenal to najbardziej utytułowana drużyna w historii FA Cup – triumfowali trzynastokrotnie. W ostatnich czterech sezonach zdobyli to trofeum trzy razy. W ubiegłorocznym finale pokonali 2:1 Chelsea.

(fot. twitter.com)

Kłopotów z awansem do kolejnej rundy nie miał lokalny rywal Arsenalu. Tottenham wygrał 3:0 po dwóch golach Harry'ego Kane'a i jednym Jana Vertonghena. Jeszcze jednego meczu będzie potrzebował West Ham, który bezbramkowo zremisował ze Shrewsbury.

podobne informacje

Nieetyczne pieniądze dla Arsenalu. Sponsor z Trzeciego Świata

Wenger wskazał następcę. "Ma wszystkie potrzebne cechy"

Nauczyciel pokoleń. Merci, Arsene

Trenerzy Arsenalu zawieszeni. Mieli znęcać się nad młodymi piłkarzami