tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Ośmieszył Arsenal, dostał psa i nazwał go... "Kanonier"

Erich Lichaj był bohaterem meczu Pucharu Anglii, w którym jego Nottingham Forest sensacyjnie wyeliminowało Arsenal (4:2). Obrońca strzelił dwa gole, a w nagrodę żona kupiła mu psa, choć nie obyło się bez pomocy internautów. Amerykanin dał swojemu nowemu pupilowi na imię... Gunner (tłum. Kanonier).
Eric Lichaj (fot. Twitter.com/Getty)

The Gunners to przydomek Arsenalu. W meczu z Nottingham kanonadę odpalili jednak nie londyńczycy, tylko 29-letni Lichaj. Prawy obrońca Forest strzelił dwa efektowne gole. Zdarzyło mu się to pierwszy raz w karierze. Nic dziwnego, że po meczu nie krył radości.

Żona powiedziała, że jeśli w tym roku strzelę hat-tricka, to kupi mi psa. Dlatego chciałem podejść do karnego, ale Ben grzecznie zasugerował mi, żebym dał sobie spokój – mówił Amerykanin po meczu. Lichaj trafił w 20. i 44. minucie, ale gola na 3:1 z rzutu karnego strzelił 18-letni Ben Brereton.

Internautom tak spodobało się wyznanie piłkarza, że zaapelowali do jego żony, by mimo wszystko spełniła jego marzenie. Rozkręcili nawet na Twitterze specjalną akcję pod hashtagiem #GetEricADog (tłum. Załatwmy Ericowi psa). Lichaj chętnie podawał dalej ich wpisy i... doczekał się. Małżonka uległa namowom.

"Chciałem przedstawić wszystkim nowego członka naszej rodziny – Kanoniera. Dziękuję wszystkim za poprowadzenie mojej żony w odpowiednim kierunku" – napisał zawodnik Forest i dodał hashtag #EricHasADog (tłum. Eric ma psa).

Cóż, być może hat-tricka nie strzelił, ale dwa gole w meczu z obrońcami tytułu to i tak całkiem niezły wynik. Można śmiało powiedzieć, że Puchar Anglii spełnia marzenia.

Co ciekawe, 11-krotny reprezentant USA ma polskie pochodzenie. Jego rodzice to Polacy, urodzeni na Podhalu.

(fot. twitter.com/EricLichaj)