tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Sławomir Szmal: zostało mi pięć miesięcy kariery

– Kiedyś najdzie moment, kiedy będzie trzeba podziękować kadrze. Zostało mi pięć miesięcy kariery zawodniczej. Chcę się poświęcić w całości przez ten czas, na ile mogę – powiedział Sławomir Szmal w rozmowie z Sylwią Michałowską.
Sławomir Szmal: zostało mi pięć miesięcy kariery
Sławomir Szmal (fot. Getty)

Dylematy trenera. Typujemy siódemkę na eliminacje MŚ

O pomocy reprezentacji
Z reprezentacją jestem od początku jej powstania. Moją rolą jest przygotowanie bramkarzy do turniejów. W razie kontuzji mogę wyjść na boisko i pomóc. Skupiamy się na Piotrku Wyszomirskim i Adamie Malcherze, bo to nasi podstawowi bramkarze.

O roli "strażaka"
Zawsze wyzwaniem i marzeniem była gra dla reprezentacji Polski. Chciałbym stale uczestniczyć w zgrupowaniach. Kiedyś najdzie moment, kiedy będzie trzeba podziękować kadrze. Zostało mi pięć miesięcy kariery zawodniczej. Chcę się poświęcić w całości przez ten czas, na ile mogę.

O pracy z bramkarzami
To trudne zadanie, bo przekazuję wiadomości, a później zawodnicy je weryfikują, bo sam stoję na bramce. Mam z nimi jednak bardzo dobry kontakt. Potrafimy rozmawiać o swoich słabościach. O decyzjach personalnych staramy się dyskutować z Piotrem Przybeckim. Każdy ma swój pomysł, ale najczęściej idziemy na kompromis, kto zagra jako numer jeden, a kto jako numer dwa. W tym sporcie każda osoba jest bardzo ważna.

O nowym pokoleniu szczypiornistów
Piłka ręczna się zmienia. Patrzę na młodzież i ich profesjonalne podejście. My w tych czasach byliśmy troszeczkę za nimi. Szczypiorniak stał się bardziej fizyczny. Musimy próbować coś kreować, żeby wyprzedzić rywali.

Piotr Przybecki: nie możemy tracić głowy
Kamil Syprzak: musimy wyeliminować głupie błędy
Arkadiusz Moryto: druga połowa? Bez komentarza

podobne informacje

Bez Syprzaka, Szmala i Wyszomirskiego. Znamy skład na mecze z Czechami

Piotr Przybecki: nie zasłużyliśmy na tak wysoką porażkę

"Święta Wojna" znów pod dyktando PGE VIVE

PGE VIVE wraca na "swoje" tory. Dobry początek roku mistrzów Polski