tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

"Sugar Ray Costa" trenuje boks na siłowni Torresa

Diego Costa pięściarzem? Madrycki dziennik "AS" odwiedził napastnika Atletico podczas treningu bokserskiego. Sport ten stał się nową pasją krewkiego piłkarza, chociaż Costa pierwszy raz założył rękawice nie dla zabawy, ale po to by... schudnąć.
Diego Costa (L) (fot. AS.com)

Costa, Pogba, Rooney... Mniej i bardziej udane piłkarskie powroty

"Sugar Ray Costa" – taki tytuł widnieje na okładce czwartkowego wydania "AS-a". Dziennikarz i fotoreporter dziennika odwiedzili stołeczną siłownię Nine Fitness, gdzie nowy-stary napastnik Atletico trenuje boks razem z Oscarem "El Profe" Ortegą, trenerem przygotowania fizycznego w klubie z Wanda Metropolitano.

(fot. AS.com) Czego obawiam się najbardziej po powrocie do Atletico? Treningów z "El Profe" – mówił Costa po przylocie z ojczystej Brazylii. Trzymiesięczna kara od FIFA powoli dobiegała końca i ściągnięty z Chelsea napastnik musiał wrócić do formy, by nie zawieść Diego Simeone. A było od czego zacząć, bo naturalizowany Hiszpan miał 10 kilogramów nadwagi. Na szczęście Ortega miał dla niego plan. Zaprosił go do ringu.

"El Profe" szukał sposobu, w jaki Costa mógłby zrzucić nadwagę, ale przy okazji dobrze spędzać czas. Znał już wcześniej zalety boksu i dostosował trening bokserski do potrzeb piłkarza – wyjaśnił Oscar Melendez, kierownik siłowni, której współwłaścicielem jest... Fernando Torres. – Diego złapał bakcyla. Nie bał się urazów, wszedł do ringu z uśmiechem, chciał się uczyć i był bardzo zaangażowany. To odważny gość – dodał.

Sesje treningowe trwały 90 minut, a poza tym piłkarz musiał też trenować indywidualnie, w domu. – Dla napastników takich jak on to coś idealnego. Boks poprawia koordynację, refleks, stabilizację... Na początku uczyliśmy go poruszania się w ringu, balansu ciałem, aż wreszcie mógł nałożyć rękawice, bronić się i samemu wyprowadzać ciosy. To oczywiście podobało mu się najbardziej – opisywał Melendez.

Fernando Torres (tyłem) i Diego Costa (P) (fot. Getty) Z czasem program Costy podpatrzyli koledzy z zespołu i swoich sił w boksie zaczął też próbować Torres. "El Profe" nie mógł jednak pozwolić im na trening w pełni bokserski – musieli na przykład zrezygnować ze skakanki, by nie obciążać nadmiernie kolan.

Zdaniem trenerów, boks ma też zbawienny wpływ na temperament porywczego piłkarza. – Ten sport uczy, że nie możesz zawsze atakować, czasem musisz się cofnąć, złapać oddech. Musisz wiedzieć kiedy i jak zaatakować. To pomoże Diego, uczyni z niego lepszego napastnika – zapewnia Melendez.

Efekty? W pierwszym meczu po powrocie do Atletico Costa strzelił gola, ale i... wyleciał z boiska. Na szczęście nie za prawy sierpowy na szczękę któregoś z rywali, tylko za drugą żółtą kartkę, którą zobaczył po wspólnej radości z kibicami pod jedną z trybun.

Więcej zdjęć z bokserskiego treningu Costy zobaczyć można TUTAJ.

(fot. kiosko.net)

podobne informacje

Rozczarowany Kamil Glik. "Takie detale robią różnicę"

Wielkie Atletico, poniżony Real. Echa Superpucharu Europy

Superpuchar, SuperCosta. Real przegrał z Atletico

Mundial 2018. Ronaldo lepszy od Puskasa. Costa pomógł uniknąć zasadzki