tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Puchar Króla: derby Barcelony w ćwierćfinale

Mecz Atletico Madryt – Sevilla będzie hitem ćwierćfinałów bieżącej edycji Pucharu Króla. W trzecim spotkaniu tej fazy turnieju dojdzie do derbów Barcelony. Z pozoru najłatwiejszą przeprawę powinni mieć piłkarze Real Madryt, którzy trafili na Leganes.
Barcelona vs Espanyol (fot. Getty Images)

"Sugar Ray Costa" trenuje boks na siłowni Torresa

Na tym etapie zmagań żadna z drużyn nie była rozstawiona. Każdy więc mógł zagrać z każdym. W pierwszym starciu Deportivo Leganes spotka się z Realem. Dla "Królewskich", którzy 19-krotnie sięgali po Puchar, starcie z zespołem grającym w Primera Division od 3 lat nie powinno teoretycznie sprawić problemu.

W drugiej parze Espanyol zmierzy się z Barceloną. Gracze Quique Sancheza Floresa zajmują obecnie 14. pozycję w tabeli LaLiga, odnotowując jednak ostatnio dwie wygrane. Faworytem, mimo to, pozostaje aktualny lider zestawienia.

Szlagierowo zapowiada się starcie Atletico z Sevillą. W lidze oba zespoły dzielą dwie pozycje. Drużyna z Andaluzji przed dwoma laty uległa w finale, po dogrywce, 0:2 Barcelonie.

Ubiegłoroczny finalista – Deportivo Alaves – zagra natomiast z Valencią.

Puchar Króla najwięcej razy w historii zdobyła Barcelona (29 razy). O 6 trofeów mniej ma na koncie Athletic Bilbao.

Pierwsze ćwierćfinały rozegrane zostaną 16-18 stycznia, rewanże zaś 23-25 stycznia. Na przełom stycznia i lutego zaplanowano półfinały, których pary zostaną wyłonione w osobnym losowaniu.

Ćwierćfinałowe pary Pucharu Króla 2017/2018:

Club Deportivo Leganes – Real Madryt
RCD Espanyol – FC Barcelona
Atletico Madryt – FC Sevilla
Valencia CF - Deportivo Alaves

Fot. twitter.com/Diario_Pontev

podobne informacje

Puchar Króla: Real Madryt – UD Melilla. Królewscy potwierdzili dominację nad trzecioligowcem

"Marca": Isco wreszcie w pierwszym składzie. Zagra z... trzecioligowcem

Puchar Króla: awans Valencii po skromnym zwycięstwie z trzecioligowcem

Puchar Króla: Barcelona rzutem na taśmę. Trudne przetarcie w pierwszej rundzie