tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Doping w rosyjskiej piłce. Chciano podmienić próbki przed mundialem

Rosyjska afera dopingowa trwa w najlepsze. Sportowcy nie będą mogli oficjalnie reprezentować tego kraju podczas igrzysk olimpijskich w Pjongczangu, ale skala zjawiska miała być szersza i obejmować nie tylko dyscypliny zimowe. W Moskwie chciano, aby na dopingu byli także piłkarze podczas najbliższych mistrzostw świata.
(fot. Getty Images)

Pjongczang 2018: na wykluczeniu Rosjan skorzystają Niemcy i Norwegowie

Tak twierdzi Grigorij Rodczenkow, były szef laboratorium antydopingowego w Moskwie, który pomógł w wykryciu afery w rosyjskim sporcie. Instrukcje miał wydawać minister sportu, któremu zależało na tym, aby ukryć cały proceder. Zamierzano podmienić próbki moczu tuż przed mistrzostwami świata, tak aby piłkarze byli formalnie "czyści".

FIFA przygotowuje się do mistrzostw świata jednocześnie badając sprawę ich gospodarza, którzy może zostać ukarany za stosowanie dopingu. Potencjalne sankcje mogą sprawić, że kilku zawodników rosyjskiej reprezentacji nie będzie mogło wystąpić na mundialu.

Posiadane informacje Rodczenkow przekazał Bryanowi Fogelowi, reżyserowi filmu "Ikar", który traktuje o dopingu w rosyjskim sporcie. – Od Grigorija wiem, że Mutko, były prezes rosyjskiej federacji piłkarskiej, nakazał – "Futbol musi być czysty". Oznaczało to, że żadna z próbek nie mogła dać pozytywnego rezultatu, choć wszyscy zawodnicy brali udział w krajowym programie dopingowym – powiedział Amerykanin.

Piłeczka jest teraz po stronie FIFA. Pracownicy organizacji powinni przesłuchać Rodczenkowa, aby dowiedzieć się o sprawie więcej. Zapewnia się, że dojdzie do tego "stosunkowo prędko", ale po przeanalizowaniu informacji zebranych w sprawie.

Co ciekawe piłkarzom nie wierzą nawet ich rodacy. W badaniu opinii publicznej przygotowanym już kilka tygodni temu przez ośrodek Wanta oraz bonuscodebets.pl wzięło udział 2200 Rosjan z jedenastu miast. Aż dwanaście procent z nich odpowiedziało, że zawodnicy przed lub w trakcie mundialu wspomogą się niedozwolonymi środkami.

Mistrzostwa świata to dla Rosji niezwykle ważny moment, szansa, aby kraj pokazał się światowej publiczności od innej strony. Fakt, że jeden na dziesięciu Rosjan uważa, że piłkarze z jego kraju będą stosować doping na jednej z największych imprez na świecie pokazuje, do jakiego stopnia sięga niepokój opinii publicznej – skomentował wyniki Denis Zajkowskij z ośrodka Wanta.

Według Rosjan po doping w trakcie mistrzostw mogą sięgnąć także Anglicy (siedem procent), Niemcy (sześć procent) i Francuzi (pięć procent).

Bereszyński do Interu, Kownacki do... Juventusu?

podobne informacje

Mundial 2018. Naj, naj, naj... mundialu w Rosji

Mundial 2018. Rosja przekazała symbolicznie obowiązki gospodarza MŚ Katarowi

Siatkówka: Maksim Michajłow został… hotelarzem

Mundial 2018. Turniej bez dopingu. FIFA zaprzecza plotkom