tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny
zakończony
Kristyna Pliskova
Agnieszka Radwańska
1
:
2
6:2 3:6 2:6
Szczegóły
Data
16.01.2018, 09:00
Rozgrywki
Australian Open WTA 2018
Faza
2. runda
Stadion
Court 8, Melbourne Park
Australia
Zwiń

Trudny mecz Radwańskiej. Polka w drugiej rundzie AO

Agnieszka Radwańska pokonała Kristynę Pliskovą 2:6, 6:3, 6:2 i awansowała do 2. rundy wielkoszlemowego Australian Open. Polka w kolejnym spotkaniu zmierzy się z Ukrainką, Łesią Curenko.
Agnieszka Radwańska (fot. Getty Images)

ZOBACZ ZAPIS RELACJI LIVE Z MECZU PLISKOVA – RADWAŃSKA

61. na światowej liście Czeszka stoi w cieniu siostry bliźniaczki – Karoliny. Mierząca 1,84 m zawodniczka znacząco ustępuje byłej liderce rankingu tenisistek, a obecnie szóstej tenisistce globu pod względem osiągnięć. W pierwszej partii meczu z Polką wykorzystywała jednak atut w postaci potężnego i skutecznego serwisu oraz dobrze wybierała rodzaj zagrania w poszczególnych wymianach.

Kristyna Pliskova (fot. PAP/EPA) Daleka od swojej najlepszej dyspozycji krakowianka nie potrafiła znaleźć na to przeważnie odpowiedzi. Na wstępie straciła podanie, a po chwili sama nie wykorzystała "break pointa". Następnie pozwoliła rywalce na jeszcze jedno przełamanie i pewne zwycięstwo w tej partii. Długie wymiany, będące zazwyczaj mocną stroną Radwańskiej, teraz kończyły się punktami zapisywanymi po stronie Czeszki. Podopieczna Tomasza Wiktorowskiego grała w nich zbyt niecierpliwie, popełniając błędy, na które reagowała zniechęceniem.

Poprawa w poczynaniach krakowianki – ku uciesze kibicujących jej z trybun rodaków – widoczna była od drugiej odsłony. Na wstępie trzy razy uniknęła straty podania, a w długim szóstym gemie sama przystąpiła do walki o "breaka". Dwukrotnie Pliskova wybroniła się przed nim za pomocą asów, ale grająca rozsądnie Polka przy trzecim podejściu dopięła swego. Zaciętą rywalizację fani tenisa obejrzeli też przy prowadzeniu Radwańskiej 5:3. Trzy piłki setowe wyżej notowanej z zawodniczek odeszły w zapomnienie, tak samo jak i dwie szanse na przełamanie Pliskovej. Po chwili z doprowadzenia do remisu w całym pojedynku cieszyła się krakowianka.

W decydującej partii poruszała się już znacznie lepiej niż na początku meczu. Poprawiła też serwis i podejmowała dobre decyzje taktyczne. Efekty zaczęły przynosić też skróty. Nagrodą za to był "break" na otwarcie, po którym Polka szybko podwyższyła prowadzenie do dwóch gemów. Czeszce częściej niż wcześniej zaczęły przytrafiać się kosztowne błędy. Przypieczętowaniem przewagi Radwańskiej było przełamanie przy stanie 4:2. Po niemal dwóch godzinach gry - po pomyłce rywalki z forhendu – krakowianka awansowała do drugiej rundy.

Łesia Curenko (fot. PAP/EPA) Pliskova posłała łącznie 14 asów i miała cztery podwójne błędy. Polka trzykrotnie punktowała bezpośrednio serwisem. Pod względem uderzeń wygrywających przewaga Czeszki wyniosła 47-28. Polka mimo to zdołała po raz drugi w karierze wygrać z tą przeciwniczką. Poprzednio miało to miejsce w pierwszej rundzie turnieju WTA w Katowicach cztery lata temu.

Podopieczną Wiktorowskiego czeka teraz spotkanie z 43. na liście WTA Curenko. Ze swoją ukraińską rówieśniczką zmierzyła się wcześniej raz – pięć lat temu w Brukseli oddała rywalce tylko jednego gema. Zawodniczka z Kijowa po raz ósmy z rzędu startuje w Australii. Najlepiej poszło jej pięć lat temu, gdy osiągnęła trzecią rundę. W Wielkim Szlemie jej największym sukcesem jest 4. runda finału US Open 2016.

fot. ausopen.com
Radwańska bez motywacji? "Było widać, że ma dosyć"

podobne informacje

Szef wyszkolenia PZT: "Świątek i Chwalińska grają na poziomie finału turnieju WTA" [wywiad]

Karolina Pliskova – Agnieszka Radwańska 2:0. Pierwszy raz Czeszki [relacja]

Ważny turniej Radwańskiej. Jedenaście lat i wystarczy?

Cincinnati: Sabalenka potencjalną rywalką Radwańskiej