tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Złość Norwegów na MŚ: jury było bardzo niepewne

Daniel Andre Tande prowadzi na półmetku mistrzostw świata w lotach narciarskich, ale w Norwegii dominuje rozczarowanie. Trener Alexander Stoeckl oraz były rekordzista świata w długości lotu, Johann Remen Evensen, nie kryją niezrozumienia dla decyzji jury podczas piątkowych zmaganiach na skoczni imienia Heiniego Klopfera. Transmisja sobotniej części rywalizacji od 15:10 w TVP1, TVP Sport, SPORT.TVP.PL i naszej aplikacji.
(fot. NRK/PAP/EPA)

PIĄTEK NA MŚ W LOTACH – NASZA RELACJA

Norwegowie przyjeżdżali do Niemiec uskrzydleni świetnym startem w Pucharze Świata na Kulm. W Austrii premierowy triumf odniósł Andreas Stjernen i stał się jednym z faworytów mistrzostw w lotach. W piątek poniósł jednak znaczne straty. Trzeci na półmetku Kamil Stoch wyprzedza go o 27,1 punktu. – Miał dziś pecha z warunkami – nie ma wątpliwości Evensen, a w podobnym tonie wypowiada się Stoeckl: – Jury było dziś bardzo niepewne – zauważa. To właśnie słowa trenera znajdują się na "jedynce" portalu norweskiej telewizji NRK, o prowadzeniu Tandego można dowiedzieć się dopiero w środku informacji.

fot. NRK.NO

To były nieszczęśliwe warunki. Nie rozumiem, jak to się stało, że pozwolono na skoki w takich okolicznościach – zaznacza Evensen. Norwegowie wskazują, że Stjernen w obydwu seriach skakał w niekorzystnych warunkach – w pierwszej otrzymał 13,6 punktu bonifikaty. – Dla porównania Freitagowi odjęto 1,7 za dobre warunki wietrzne. Dlatego pytam, czy sędziowie zdawali sobie sprawę z tego w jakich warunkach puszczają Andreasa? Myślę, że nie – zakłada Christian Nielsen, komentator NRK.

MŚ w Oberstdorfie: rekord skoczni Daniela Tandego Można było to zrobić inaczej. 13,6 dodanych punktów za wiatr i niska prędkość to ciężkie okoliczności do walki z zawodnikiem, któremu odejmuje się 5 punktów – dodał Clas Brede Brathen, szef norweskich skoków, a jego słowa mogą dotyczyć Kamila Stocha, który w pierwszej serii stracił za korzystny wiatr 4,8 punktu. – Jedni mają plusy, inni minusy. Wybieramy czas, aby puścić zawodnika, ale warunki mogą się natychmiast zmienić. Rozumiem, że są skoczkowie, którzy czują się rozczarowani – tłumaczył Bertil Palsrud, norweski delegat techniczny na zawody w Oberstdorfie.

Trudne warunki wróciły także w drugiej serii. Zupełnie nie poradził sobie w nich Noriaki Kasai, który w drugiej serii uzyskał jedynie 123,5 metra i spadł z szóstej na 27. pozycję. Wyraźnie słabiej skoczyli też Słoweniec Anze Semenić i Szwajcar Simon Ammann. – To był trudny konkurs. Warunki się zmieniały. Myślę o wietrze i śniegu – powiedział Walter Hofer, który od lat jest najważniejszą osobą w światowych skokach.

W sobotę ma odbyć się 3. i 4. seria konkursu indywidualnego, które wyłonią mistrza świata. – Świetnie się dziś czułem. Nie było to najprostsze, ale udało mi się doprowadzić technikę do optymalnej, aby tu latać – zaznaczył lider – Tande. Norweg wyprzedza Richarda Freitaga o 10,9 punktu oraz Stocha o 17,8. Na niedzielę zaplanowano konkurs drużynowy.

MŚ w Oberstdorfie: skok Kamila Stocha (II seria)
Horngacher: po Kulm dużo się poprawiliśmy
Doświadczenie uratowało Stocha
Kamil Stoch: jak tu nie być zadowolonym?!

podobne informacje

MŚ w lotach: FIS wybrała gospodarza na rok 2022

Tande: nigdy nie sądziłem, że mogę się tak denerwować

Polska eskadra na podium. Hula: to są łzy szczęścia

Polacy poskromili mamuta! Pierwszy medal drużyny w lotach