tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Pjongczang 2018: Kowalczyk, Bródka, Stoch... Kto chorążym polskiej kadry? [sonda]

Z jednej strony zaszczyt i marzenie niemal każdego olimpijczyka, z drugiej strony klątwa, szczególnie w przypadku sportowców uprawiających dyscypliny zimowe. Bycie chorążym reprezentacji w trakcie ceremonii otwarcia igrzysk jest jednak niewątpliwie funkcją prestiżową. Kto Waszym zdaniem powinien nieść biało-czerwoną flagę w Pjongczangu?
Justyna Kowalczyk, Zbigniew Bródka i Kamil Stoch (Fot. Getty Images)

Pjongczang 2018 w TVP! Sprawdź plan transmisji

Po raz pierwszy polska flaga pojawiła się na ceremonii otwarcia igrzysk w Antwerpii, w których... biało-czerwoni nie startowali. W połowie sierpnia 1920 roku większa część kraju zajęta była bowiem przez bolszewików i nikomu nie były w głowie występy sportowe. Flagę w Belgii mimo to zaprezentowano, co miało podkreślić niepodległość Polski.

Sportowcy znad Wisły zadebiutowali w olimpijskiej rywalizacji podczas pierwszych zimowych igrzysk, ale i w Chamonix w 1924 roku zabrakło ich na ceremonii otwarcia. Polska reprezentacja spóźniła się na nią i flagę w trakcie defilady niósł dziennikarz Kazimierz Smogorzewski.

Od tego czasu już zawsze chorążym naszej kadry był sportowiec. Trzech dostąpiło tego zaszczytu nawet po dwa razy, zawsze na igrzyskach zimowych – skoczek Stanisław Marusarz (1948, 1952), biegacz narciarski Józef Łuszczek (1980, 1984) oraz hokeista Henryk Gruth (1988, 1992).

Wielkie zimowe emocje w TVP już za miesiąc!

Żadnemu polskiemu chorążemu nie udało się zdobyć medalu na zimowych igrzyskach, na których niósł flagę. Jedyny, który wywalczył w ogóle jakikolwiek krążek, to Konrad Niedźwiedzki. Chorąży z 2010 roku cztery lata później w Soczi zajął z drużyną trzecie miejsce. Nawiasem mówiąc, ostatnim Polakiem, który niesienie flagi połączył ze zdobyciem medalu, był w 1992 roku judoka Waldemar Legień.

Mimo to bycie chorążym jest wielkim zaszczytem i każdy chciałby go dostąpić. Kto powinien zostać wyróżniony w Pjongczangu? W pierwszej chwili na myśl przychodzą kandydatury pięciokrotnej medalistki olimpijskiej Justyny Kowalczyk oraz dwukrotnego medalisty Zbigniewa Bródki, dla których najprawdopodobniej będą to ostatnie igrzyska.

Z drugiej strony eksperci niespecjalnie wysoko oceniają ich szanse medalowe. Może więc lepszą decyzją byłoby podbudowanie tym zaszczytem Kamila Stocha, który będzie bronił dwóch złotych krążków z Soczi?

Fot. TVP

Idea olimpijska nie polega jednak tylko na wygrywaniu, ale też, a może raczej przede wszystkim, na walce do końca. Jeśli spojrzeć od tej strony, nie można nie docenić ambicji Natalii Czerwonki i Karoliny Riemen-Żerebeckiej. Obie wróciły do uprawiania sportu po bardzo poważnych wypadkach. Pierwsza doznała urazu kręgosłupadruga miała rozległe obrażenia głowy. Poważnie groziło im, że nigdy nie odzyskają pełnej sprawności, tymczasem spełniły minima kwalifikacyjne i lecą do Pjongczangu.

Jedno jest pewne, w Korei Południowej nie powtórzy się sytuacja z Chamonix. – Chorążym naszej reprezentacji na pewno będzie któryś ze sportowców startujących w zawodach, wykluczamy inne możliwości – mówi SPORT.TVP.PL rzecznik Polskiego Komitetu Olimpijskiego Henryk Urbaś. To wyklucza choćby kandydaturę Adama Małysza, który do Korei poleci jako dyrektor-koordynator Polskiego Związku Narciarskiego.

Polscy skoczkowie zrelaksowani. "Głowa się odświeżyła"
Para na medal? Polka i Ukrainiec w drodze na IO
Nowakowska: najważniejsze to nie stracic zimnej krwi
Sanki z garażu, trening wśród owiec i samochodów. Oto bobsleista z... Indii
Korea Południowa i Północna wystąpią pod jedną flagą

najpopularniejsze

Pjongczang: Kamil Stoch "odpalił" na 2. treningu! (139,5 m)

Kamil Stoch po treningach: w końcu znaleźliśmy optymalną pozycję

Piątek w Pjongczangu. Śledź naszą relację!

Sobota w Pjongczangu: narciarstwo alpejskie, skoki, biegi, snowboard, short track, hokej, łyżwiarstwo figurowe... [transmisja]

Niesmaczne zdjęcie i głupi podpis. Czeski skoczek zadziwił