tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Puchar Davisa: duże szanse na powrót do grupy I

Reprezentacja Polski pokonała Słowenię 3:2 w meczu pierwszej rundy II grupy euroafrykańskiej Pucharu Davisa. Biało-czerwoni nie byli faworytami starcia w Mariborze, ale wykorzystali niedyspozycję drugiego singlisty rywali – Blaza Roli. Przed tenisistami nieoczekiwanie otworzyły się drzwi do powrotu na bezpośrednie zaplecze Grupy Światowej.
KAMIL MAJCHRZAK (FOT. PAP/DPA)

Pokonała mononukleozę, teraz czas na rywalki – rozmowa z Urszulą Radwańską

Weekend w Mariborze obfitował w wiele emocji. Po pierwszym dniu był remis, dzięki świetnej grze Kamila Majchrzaka, który sprawił niespodziankę, wygrywając z Rolą. Sygnał do ataku drugiego dnia dał debel – Marcin Matkowski i Mateusz Kowalczyk. 30-latek z Chrzanowa dopiero po raz drugi wystąpił w kadrze, ale na korcie przyćmił doświadczonego "Matkę".

Polski duet przegrywał już 0:1 w setach i został przełamany w drugiej partii. Nie podłamało to jednak biało-czerwonych, którzy byli w stanie odmienić losy meczu i jak się później okazało całej rywalizacji.

Bedene po porażce deblowej musiał wyjść na kort na mecz singlowy. Nie miał jednak problemów z pokonaniem niżej notowanego Majchrzaka. O zwycięstwie zadecydował ostatni pojedynek. Hubert Hurkacz pierwotnie miał zmierzyć się z Rolą, ale kapitan Słoweńców postawił sensacyjnie na Toma-Kocevara Desmana.

Tom Kocevar-Desman (fot. slo-daviscup.si) Sparingpartner Muguruzy zawiódł

Rywal Polaka plasuje się aktualnie w dziewiątej setce. Dla niedzielnych kibiców tenisa jest anonimowy, ale w przeszłości potrafił pokonywać lepszych od siebie zawodników. Po raz ostatni w turnieju rywalizował w... październiku. 28-latek zdecydował się od nowego sezonu na współpracę z Garbine Muguruzą i został sparingpartnerem Hiszpanki.

Hurkacz nie miał problemu z uporaniem się z Kocevarem-Desmanem. Wygrał w dwóch łatwych setach, mimo że rok wcześniej męczył się z nim podczas turnieju w Turcji.

– Kamil zagrał super w sobotę. To dało nam nadzieję, że możemy wygrać cały mecz. Granie z orzełkiem na piersi to coś zupełnie innego niż występy w turniejach. Tutaj odpowiadam za całą drużynę – stwierdził 20-letni wrocławianin.

Blaz Kavcic (fot. Getty) Kapitan rywali Miha Mlakar wziął decyzję o wystawieniu Kocevara-Desmana na swoje barki. Zawodnik wiedział o takiej możliwości już w noc poprzedzającą ostatni dzień zmagań.

– Nie mieliśmy szczęścia w losowaniu, dostaliśmy najlepszego rywala. Blaz Kavcić był kontuzjowany, a Rola przyjechał w nie najlepszej dyspozycji. Mimo to mieliśmy szansę na zwycięstwo, ale nie wykorzystaliśmy dogodnej sytuacji w deblu – ocenił Maklar.

Dzięki zwycięstwu ze Słowenią przed polskimi tenisistami otworzyła się szansa na powrót do grupy I strefy euroafrykańskiej. W kolejnej rundzie zespół prowadzony przez Radosława Szymanika zmierzy się z... Zimbabwe. Egzotyczny rywal sensacyjnie okazał się lepszy od Turcji.

– Ważne, że zagramy teraz w domu. Mecz jest w kwietniu, więc na pewno zagramy na hali. Patrząc na siłę rażenia naszych zawodników, raczej zdecydujemy się na szybko nawierzchnię – przyznał Szymanik.

Takanyi Garanganga (fot. Getty) Zimbabwe ma dwóch zawodników notowanych odpowiednio w piątej i szóstej setce światowego rankingu. Benjamin Lock i Takanyi Garanganga nie powinni sprawić większych problemów Hurkaczowi i Majchrzakowi.

W decydującej o awansie rundzie ewentualnym przeciwnikiem będzie zwycięzca meczu pomiędzy Rumunią a Maroko. Oba zespoły są w zasięgu biało-czerwonych. Jest więc szansa, że przygoda z tenisową trzecią ligą nie potrwa zbyt długo...

Słoweńcy stawiali bardzo mocny opór
Majchrzak w transie. Trzy asy z rzędu

podobne informacje

Wielki spór o Puchar Davisa. Pieniądze kontra tradycja

Koniec żartów w Pucharze Davisa. Groźny rywal na drodze do awansu

Puchar Davisa: znaczny awans Polaków w rankingu

Puchar Davisa: wygrana Hurkacza, awans Polski