tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Gigantyczne pieniądze City uratowały... ósmoligowca

Aymeric Laporte w końcówce zimowego okienka transferowego przeszedł z Athleticu Bilbao do Manchesteru City za 65 mln euro. Stał się tym samym drugim najdroższym obrońcą w historii futbolu, a przy okazji... uratował klub, którego jest wychowankiem.
Aymeric Laporte (Fot. Getty Images)

Fabiański za dobry na Swansea? "Kiedyś dostanie szansę"

Anglicy nie bawili się nawet w negocjacje z Athletikiem, tylko uruchomili klauzulę zapisaną w kontrakcie Laporte. Zespół z Bilbao nie miał więc nic do powiedzenia i decyzja należała tylko do gracza.

Dla City taki wydatek to codzienność, w końcu choćby na liście najdroższych obrońców w historii w czołowej czwórce są trzej ich zawodnicy. Oprócz francuskiego Baska trzecie miejsce zajmuje Kyle Walker, a czwarte Benjamin Mendy.

Dla niektórych klubów nawet ułamek takich pieniędzy może być zastrzykiem utrzymującym przy życiu. Dokładnie jeden procent, bo tyle zgodnie z przepisami jako ekwiwalent za wyszkolenie dostanie SU Agen.

To właśnie w 35-tysięcznym Agen urodził się Laporte i to w miejscowym klubie trenował od szóstego do piętnastego roku życia. Grające na ósmym szczeblu rozgrywkowym SU było na skraju bankructwa i groziło mu zawieszenie działalności. 650 tys. euro powinno wystarczyć na dobre kilka lat funkcjonowania.

podobne informacje

200 milionów za obrońców w dwa lata. City nie oszczędza

Guardiola znów osłabi BVB? 75 mln za Aubameyanga

"Bild": tak będzie wyglądała "11" Bayernu w 2020 roku

Puyol został agentem. Pierwszym klientem piłkarz Barcelony