tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Ambitne plany Pawlickiego. "Chcę wrócić do Grand Prix"

Żużlowiec Fogo Unii Leszno Piotr Pawlicki ma za sobą bardzo udany rok, ale do pełni szczęścia zabrakło utrzymania w Grand Prix. Dlatego powrót do cyklu mistrzostw świata jest jednym z celów kapitana leszczyńskiej drużyny.
Piotr Pawlicki (fot. PAP/Jakub Kaczmarczyk)

Grand Prix 2018: wystartuje czterech Polaków

23-letni zawodnik w ubiegłym sezonie poprowadził swoją drużynę do tytułu mistrza kraju. Miał też znaczący udział w wywalczeniu przez Polskę Drużynowego Pucharu Świata. Jak przyznał, turniej finałowy był dla niego wyjątkowym przeżyciem, gdyż rozegrany został w jego rodzinnym Lesznie.

Dokładnie 10 lat wcześniej, jako młody chłopak kibicowałem reprezentacji podczas finału w Lesznie. I świetnie pamiętam jak Tomek Gollob wygrał ten decydujący bieg – wspomniał.

Pawlicki przyznał jednak, że miniony rok nie był jakimś wybitnym w jego karierze. – Gdy byłem jeszcze juniorem, potrafiłem też świetnie jeździć i odnosić sukcesy. Na pewno mam jeszcze sporo do poprawienia. Szkoda, że „wypadłem” z cyklu Grand Prix, ale staram się o tym tak mocno nie myśleć i nie załamywać się tym. Jestem jeszcze młodym zawodnikiem, może potrzebuje trochę czasu, żeby uporządkować pewne sprawy – przyznał.

Piotr Pawlicki najlepszym sportowcem Wielkopolski! Nie ukrywa, że jednym z celów przed zbliżającym się sezonem jest awans do GP 2019. Będzie walczył również o prawo startu w tegorocznym cyklu SEC, czyli w mistrzostwach Europy.

Kwalifikacje do Grand Prix są bardzo trudne. Najpierw trzeba dobrze pojechać w krajowych eliminacjach, czyli w finale Złotego Kasku, a tylko trzech najlepszych z tego turnieju uzyska prawo startu w kolejnych rundach. A w Polsce jest wielu dobrych zawodników, którzy też chcą powalczyć o awans. Na "dziką kartę" od organizatorów mistrzostw Europy nie liczę. Uważam, że jak będę w dobrej formie, to wywalczę awans na torze – powiedział.

W cyklu mistrzostw świata powalczy za to jego starszy brat Przemysław, który będzie debiutantem. Piotr nie ukrywa, że będzie go mocno wspierał i mocno mu kibicował.

Przemek poświęcił naprawdę dużo zdrowia by znaleźć się w Grand Prix. On mnóstwo czasu spędził na rehabilitacjach i w końcu udało mu się osiągnąć ten cel. Mocno za niego trzymam kciuki i nie tylko dlatego, że jest moim bratem. Po prostu wiem ile pracy go to kosztowało. Po cichu liczę, że jakiś medal "ukradnie". Na pewno w jakiś sposób będę mu pomagał, ale raczej w formie sugestii, bo on jest bardziej doświadczonym zawodnikiem ode mnie. Mam nadzieję, że w niedalekiej przyszłości w końcu obaj wystartujemy w Grand Prix – podkreślił.

Piotr Pawlicki: Marek Cieślak to trener z krwi i kości Mam już nominację do kadry i na pewno powalczę o to, by w niej wystąpić. Konkurencja jest ogromna, a tych miejsc niestety nie ma zbyt wiele – stwierdził.

Żużlowcy Fogo Unii przygotowują się do rozgrywek, ale jeszcze poza torem. Większość czasu spędzają nad kondycją i motoryką. – Teraz jest już wszystko ok, bo przecież trenujemy już dwa miesiące. Najgorsze są początki, pierwsze tygodnie. Na pewno "ciągnie" nas na tor, ale teraz mamy czas na to, żeby popracować nad teamem, logistyką czy sprzętem. Spotykamy się ze sponsorami. Mamy też więcej czasu dla siebie i dla rodziny – podsumował.

Lesznianie w drugiej połowie lutego wybiorą się na zgrupowanie do Hiszpanii.