tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Niechlubny rekord Interu? Podwójna stawka meczu z Bolonią

Inter Mediolan nie wygrał żadnego z ośmiu ostatnich spotkań we włoskiej ekstraklasie piłkarskiej i ustanowi niechlubny klubowy rekord, jeśli nie pokona w niedzielę na San Siro Bolonii w meczu 24. kolejki. Broniący tytułu Juventus już w piątek zagra z Fiorentiną.
Antonio Candreva (fot. Getty Images)

Napoli nie liczy na Milika? Chcą napastnika

Na początku grudnia Inter był liderem tabeli Serie A, ale fatalna seria, na którą złożyło się sześć remisów i dwie porażki, praktycznie pozbawiła podopiecznych trenera Luciano Spallettiego szans na zdobycie mistrzostwa kraju. Mają 45 punktów i tracą 15 do prowadzącego Napoli. Przed nimi sklasyfikowane są jeszcze Juventus – 59 pkt i Lazio Rzym – 46.

Luciano Spalletti (fot. Getty Images) Jesteśmy słabi. Gdy tylko dzieje się coś nie po naszej myśli, tracimy pewność siebie i pokazujemy, że nie mamy charakteru. Negatywne nastawienie jest zaraźliwe. Trzeba zachować spokój i przede wszystkim być silnym psychicznie – przyznał Spalletti.

Napoli i Juve dyktują mordercze tempo. Oba zespoły zdobyły komplet punktów w ostatnich siedmiu kolejkach i raczej między sobą rozstrzygną losy walki o Scudetto.

Jestem oczywiście kibicem Interu, ale jeśli mam wybierać między Juventusem a Napoli, to chciałbym, żeby tytuł zdobył ten drugi klub. Ten pojedynek przypomina trochę rywalizację Barcelony i Realu Madryt w lidze hiszpańskiej w czasach, kiedy tam grałem – powiedział na łamach "La Gazzetta dello Sport" były znakomity piłkarz Ronaldo, który występował m.in. w Interze i Barcelonie.

Giovanni Simeone (fot. Getty Images) Brazylijczykowi nie podoba się dominacja Juventusu, który zdobył tytuł w sześciu ostatnich sezonach.

Z całym szacunkiem dla Juventusu i jego kibiców, gdyby choć raz, a może więcej, Scudetto powędrowało do innego zespołu, to byłoby dobre dla włoskiej ligi. Jeśli ciągle wygrywają ci sami, robi się to trochę nudne, prawda? – ocenił Ronaldo.

Stara Dama wystąpi już w piątek o 20.45, kiedy zmierzy się na wyjeździe z Fiorentiną. Goście mogą więc objąć prowadzenie w tabeli, ale Fiorentina zapowiada, że nie podda się bez walki.

To będzie dla Juventusu bitwa pod Waterloo – odgrażał się napastnik Giovanni Simeone, cytowany przez "Tuttosport".

Trzej muszkieterowie z Sampdorii – Bereszyński, Kownacki i Linetty Argentyńczyk, syn trenera Atletico Madryt Diego Simeone, ma pozytywne wspomnienia z meczów z Juventusem. W listopadzie 2016 roku jako piłkarz Genoi zdobył dwa gole w meczu z tym rywalem i cieszył się ze zwycięstwa 3:1.

To był najlepszy dzień w moim życiu, i nie mówi tu tylko o karierze sportowej. Będę o tym opowiadał swoim dzieciom, gdy będę je miał. Mam nadzieję, że znów będę mógł przeżyć takie emocje. Przy czym chętnie zrezygnuję z bramek, jeśli wygramy – zapowiedział.

Spotkanie będą obserwować prawdopodobnie z ławki rezerwowych dwaj polscy bramkarze – Bartłomiej Drągowski w zespole gospodarzy i Wojciech Szczęsny.

Mimo wszystko trudniejsze wydaje się zadanie czekające w tej kolejce Napoli. Zespół, którego piłkarzami są Piotr Zieliński i kontuzjowany ostatnio Arkadiusz Milik, w sobotę o 20:45 podejmie trzecie w tabeli Lazio.

Wcześniej tego dnia SPAL Thiago Cionka i Bartosza Salamona zmierzy się w Ferrarze z niespodziewanie słabo spisującą się ekipę AC Milan. Z kolei Sampdoria, której piłkarzami są Bartosz Bereszyński, Karol Linetty i Dawid Kownacki, zagra w niedzielę w Genui z Veroną.

Bereszyński do Interu, Kownacki do... Juventusu?

podobne informacje

Skromna wygrana Milanu. Polacy nie podbili San Siro

Napoli wciąż na szczycie. Zieliński jedynie zmiennikiem

Szczęsny czeka na derby. Znowu zastąpi Buffona

Trener Napoli: Milik zagra, gdy powie, że jest gotów