tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

LM siatkarek: stalowe nerwy w piątym secie. Chemik wyrwał zwycięstwo w Maricy

Siatkarki Chemika Police pokonały po tie–breaku zespół Maritzy Płowdiw w meczu 4. kolejki Ligi Mistrzyń. W decydującym secie złote medalistki mistrzostw Polski w imponującym stylu dogoniły rywalki, zwyciężając do 11.
Siatkarki Chemika Police (fot. PAP/Grzegorz Momot)

Czy to dobry wybór? Polacy o Vitalu Heynenie

Mimo wygranej i zaangażowania w piątym secie, w poprzednich partiach zespół Chemika nie imponował. Popełniające mnóstwo błędów mistrzynie Polski wydłużyły sobie drogę do play off Ligi Mistrzyń.

Bułgarska klubowa siatkówka żeńska znacznie ustępuje polskiej. Mistrzynie Polski w wyjazdowym spotkaniu z Maricą udowodniły to tylko w pierwszym secie. Kolejne zagrały fatalnie. Źle przyjmowały zagrywkę i rozgrywały akcje, spóźniały się do ataku, nie asekurowały pod siatką i słabo broniły.

Niewiele brakowało, by przegrały 1:3. Tylko nieco lepsza gra i błędy rywalek w końcówkach czwartej i piątej partii sprawiły, że Chemik dopisał sobie dwa punkty.

Fot. twitter.com/kpschemikpolice

Przed meczem prezes polickiego klubu Paweł Frankowski z szacunkiem i respektem wypowiadał się o rywalkach, zwracając uwagę głównie na to, że we własnej hali mogą one zagrać znacznie lepiej niż dwa tygodnie temu w Koszalinie.

Jednakże trener Jakub Głuszak, pewny umiejętności i siły swego zespołu, wystawił dość eksperymentalny skład. Do ataku wysłał Amerykankę Alex Holston, na rozegranie Izabelę Bełcik, a na przyjęcie Biankę Busę. Na rezerwie pozostawił Natalię Mędrzyk, Sladjanę Mirkovic i Katarzynę Zaroślińską–Król. W takim zestawieniu chemiczki nigdy nie wyszły na parkiet. Mimo tego od pierwszych piłek zdominowały rywalki.

Pierwsza partia zaczęła się od szybkiego prowadzenia Polek 5:1, ale potem w ich grę wdarł się chaos i zamiast pewnie punktować dostosowały się do poziomu rywalek. W efekcie kilka minut później było już 6:6. To ostatni remis, na jaki było stać Bułgarki. Słabo przyjmujące zagrywkę podopieczne Iwanowa w atakach często nadziewały się na blok i kontry chemiczek. Drugą cześć premierowej partii Chemik kontrolował i skończył atakiem Stefany Veljkovic.

Trener Chemika Police Jakub Głuszak (fot. PAP/Grzegorz Momot) Dwa tygodnie wcześniej w Koszalinie w drugiej partii chemiczki miały problemy z udowodnieniem swojej wyższości i w Płowdiw sytuacja się powtórzyła. Bułgarki zaczęły ofiarnie bronić, a delikatne ataki Polek nie przynosiły im punktów. Marica objęła prowadzenie 10:7 i trener Głuszak został zmuszony do zdjęcia z parkietu nieskutecznej Busy i wstawienie na przyjęcie Mędrzyk. Gdy strata urosła do siedmiu punktów (10:17), zdjął też Bełcik zastępując ją Mirkovic.

Mocny atak, mocny atak! – apelował do swych siatkarek Głuszak.

Chemiczki nieco poprawiły się w tym elemencie, ale było zbyt późno na odrobienie strat. Tym bardziej, że Desisława Nikołowa w końcówce ustrzeliła serwisem Aleksandrę Krzos i Malwinę Smarzek zdobywając decydujące punkty.

Kiedy na początku trzeciej partii Chemik prowadził 8:4, wydawało się, że uporządkował grę. Wszystko się posypało, gdy Lora Kitipowa trzy razy z rzędu zaserwowała na Smarzek, a ta nie odebrała tych piłek i sytuacja znów się odmieniła. Gospodynie wypracowały sobie kilka punktów przewagi (14:10). Chemiczki wyrównały na 23:23, ale chwilę później znów rywalki zaserwowały asa. Tym razem Nasja Dimitrowa zdobyła punkt na wagę wygranego seta.

Czwartego Polki wygrały udowadniając swą wyższość w końcówce i doprowadziły do tie–breaka.

W nim przez długi czas nic nie wskazywało, że chemiczki zdołają wygrać mecz. Gdy było 10:7 dla Maricy, na linię zagrywki powędrowała Busa i tak uprzykrzyła życie Bułgarkom, że te przegrały siedem kolejnych akcji. Meczbola atakiem z lewej zdobyła Mędrzyk.

Marica Płowdiw – Chemik Police 2:3 (19:25, 25:18, 25:23, 20:25, 11:15)

Marica Płowdiw: Shainah Joseph, Desislawa Nikołowa, Nasja Dimitrowa, Lora Kitipowa, Simona Dimitrowa, Wiktoria Grigorowa – Iwelina Monowa (libero) oraz Radosweta Tenewa, Aleksandra Milanowa, Silwia Andrejewa

Chemik Police: Izabela Bełcik, Malwina Smarzek, Stefana Veljkovic, Alex Holston, Bianka Busa, Straszimira Simeonowa – Aleksandra Krzos (libero) oraz Sladjana Mirkovic, Natalia Mędrzyk, Katarzyna Zaroślińska-Król.

podobne informacje

MŚ w siatkówce: pięciu "złotych" pomoże kadrze. Młodzież podgląda mistrzów

Porządki Vitala Heynena przed mundialem. "Twardo trzyma się koncepcji"

Ireneusz Kłos przed MŚ w siatkówce: nie wszystko dopięte na ostatni guzik

ME: trzy polskie pary w fazie pucharowej