tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Puchar EHF: Azoty Puławy rozpoczynają grę w fazie grupowej

Piłkarze ręczni Azotów Puławy rozegrają w niedzielę pierwszy mecz fazy grupowej Pucharu EHF podejmując w lubelskiej hali Globus szwajcarski Wacker Thun. – Mam nadzieję, że stworzymy fajny spektakl – mówi rozgrywający puławskiej drużyny Paweł Podsiadło.
(fot. PAP)

Z mistrza Polski do czołowego klubu Europy. Aleksandra Zych w Metz

Dla Azotów, po raz ósmy uczestniczących w kontynentalnych rozgrywkach, dotarcie do fazy grupowej Pucharu EHF jest największym dotychczas osiągnięciem. Awans podopieczni Daniela Waszkiewicza wywalczyli w dwumeczu z duńskim TTH Holstebro dzięki większej liczbie zdobytych goli w meczu wyjazdowym (w Puławach Azoty wygrały 30:27, w Holstebro TTH 32:29).

Teraz przeciwnikami polskiego zespołu w grupie D Pucharu EHF oprócz Wacker Thun będą francuski Chambery Savoie Mont Blanc Handball i Fraikin BM. Granollers z Hiszpanii. Z pierwszego koszyka w tej grupie losowany był zespół z Francji, w którym przed przyjściem do Azotów występował pochodzący z Chorwacji 26-letni rozgrywający Marko Panic – reprezentant Bośni i Hercegowiny.

W tej fazie rozgrywek nie ma już słabych drużyn, ale w każdym meczu będziemy walczyć o zwycięstwo. Każdy z nas dostał nagrania wideo pozwalające na poznanie tego co prezentuje ekipa szwajcarska, na spokojną w domu analizę ich gry. Głębszej analizy dokonamy też wspólnie z trenerem i jestem przekonany, że do niedzielnego spotkania będziemy dobrze przygotowani. Bardzo liczymy też na gorący doping i mam nadzieję, że stworzymy fajny spektakl – z przekonaniem mówił znajdujący się obecnie w znakomitej formie Paweł Podsiadło.

Podkreślając rolę kibiców rozgrywający Azotów nawiązał do środowego meczu ekstraklasy z Górnikiem Zabrze w Puławach, gdzie zmierzyły się dwie drużyny, między którymi najprawdopodobniej rozegra się walka o trzecie miejsce w krajowej rywalizacji. – Nam na plus można zapisać to, że kiedy przy prowadzeniu mieliśmy w drugiej połowie przestój i przeciwnicy odrobili straty, to nie pękliśmy, graliśmy do końca i dowieźliśmy zwycięstwo. Takie mecze na pewno budują charakter, w czym bardzo duży udział kibiców, którzy pchnęli nas do tego zwycięstwa – dodał Podsiadło.