tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny
zakończony
Utah Jazz
Charlotte Hornets
106
:
94
28:24 27:22 29:31 22:17
Składy
Szczegóły
Statystyki
Data
10.02.2018, 03:00
Rozgrywki
NBA, 2017/2018
Zwiń
Skład podstawowy
23 pkt. Joe Ingles
6 pkt. Ricky Rubio
20 pkt. Rudy Gobert
6 pkt. Derrick Favors
25 pkt. Donovan Mitchell
5 pkt. Dwight Howard
19 pkt. Kemba Walker
6 pkt. Michael Kidd-Gilchrist
13 pkt. Nicolas Batum
11 pkt. Marvin Williams
Rezerwowi
10 pkt. Jonas Jerebko
8 pkt. Royce O'Neale
Alec Burks
2 pkt. Raul Neto
6 pkt. Ekpe Udoh
Erik McCree
Georges Niang
2 pkt. Treveon Graham
14 pkt. Frank Kaminsky
7 pkt. Michael Carter-Williams
4 pkt. Cody Zeller
10 pkt. Jeremy Lamb
Dwayne Bacon
3 pkt. Malik Monk
Julyan Stone
Zwiń
Rzuty za 2 pkt.
55
61
Celne rzuty za 2 pkt.
31
26
Rzuty za 3 pkt.
29
24
Celne rzuty za 3 pkt.
10
9
Rzuty osobiste
17
19
Celne rzuty osobiste
14
15
Punkty z kontrataku
11
5
Punkty z pola 3 sekund
58
30
Asysty
29
17
Faule
17
18
Bloki
7
2
Straty
14
7
Przechwyty
5
8
Zbiórki ofensywne
7
5
Zbiórki defensywne
42
28
Zwiń

Utah najlepiej od ośmiu lat. 50 punktów Lillarda

Koszykarze Utah Jazz odnieśli ósme z rzędu zwycięstwo w lidze NBA. Tym razem pokonali Charlotte Hornets 106:94. To ich najlepsza seria od 2010 roku. W spotkaniu Sacramento Kings – Portland Trail Blazers (100:118) Damian Lillard zdobył dla gości 50 punktów.
Dwight Howard (L) i Royce O'Neal (fot. Getty)

Duży udział w kolejnym triumfie "Jazzmanów" mieli Donovan Mitchell i Australijczyk Joe Ingles. Pierwszy zdobył 25 punktów, a drugi – 23 – najwięcej w karierze. Dobrze spisał się również Francuz Rudy Gobert, który do 20 punktów dołożył 11 zbiórek.

Poprzednio tak udaną serię zawodnicy Jazz mieli osiem lat temu, gdy wygrali dziewięć kolejnych meczów.

Koszykarze Hornets nie byli tego dnia tak skuteczni jak rywale. Najwięcej punktów dla gości zdobył Kemba Walker – 19.

Ekipa Jazz ma obecnie bilans 27 zwycięstw i 28 porażek, co daje jej dziesiąte miejsce w Konferencji Zachodniej. Koszykarze Hornets (23-32) w Konferencji Wschodniej także plasują się na dziesiątej pozycji, ale z dużo mniejszymi szansami awansu do fazy play-off.

Damian Lillard (fot. Getty) Bliżej tego celu są zawodnicy Philadelphia 76ers (27-25), zajmujący ósme, ostatnie premiowane awansem miejsce na Wschodzie. W piątek miejscowego czasu pokonali u siebie New Orleans Pelicans 100:82.

Spora w tym zasługa Joela Embiida. Kameruńczyk, choć ma problem ze stawem skokowym, już w połowie spotkania mógł pochwalić się swoim 27. double-double w sezonie, a siódmym z rzędu. Łącznie zdobył 24 punkty (z czego aż 16 w pierwszej kwarcie) i zanotował 16 zbiórek. Dokonał tego w ciągu zaledwie 23 minut i 53 sekund. Został trzecim zawodnikiem w tym sezonie NBA, który już po dwóch kwartach miał co najmniej 20 punktów i 10 zbiórek.

Chorwat Dario Sarić również zdobył tego dnia 24 punkty dla Sixers. W ekipie Pelikanów żaden z koszykarzy nie zdobył więcej niż 15 punktów. – Byliśmy niesamowici w defensywie" – podkreślił Embiid. Kontuzja stawia jednak pod znakiem zapytania jego występ w kolejnym meczu, przeciwko Los Angeles Clippers. – Zobaczymy, jak będzie z kostką. Dzisiaj to było bolesne – przyznał Kameruńczyk.

New Orleans Pelicans, którzy doznali trzeciej porażki z rzędu, z dorobkiem 28-26 zajmują dziewiąte miejsce w Konferencji Zachodniej. Bohaterem starcia Sacramento Kings i Portland Trail Blazers (100:118), czyli dwóch drużyn z Zachodu, był Damian Lillard. Zdobył dla gości 50 punktów, na dodatek w ciągu 29 minut. W czwartej kwarcie trener posadził go już na ławce.

Lillard popisał się m.in. ośmioma celnymi rzutami za trzy (na 13 prób). Ani razu nie pomylił się na linii rzutów wolnych – trafił dziesięć prób. To jego czwarty w karierze występ z co najmniej 50-punktowym dorobkiem. Trail Blazers, z bilansem 31-25, zajmują w Konferencji Zachodniej piąte miejsce, a Królowie (17-37) czternaste, czyli przedostatnie.

podobne informacje

NBA: genialny James. Remis w finale Konferencji Wschodniej

Wielki rewanż Rockets. Mistrzowie NBA rozgromieni

James nie pomógł. Finał NBA oddala się od Cavaliers

NBA: Rockets stracili przewagę parkietu. Spokój mistrzów NBA