tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Hit w Walentynki. Liga Mistrzów: Real Madryt – PSG [transmisja online]

Mecz o posadę, powodzenie projektu sportowego i pokazanie charakteru – tak zapowiada się środowa potyczka Realu Madryt z Paris Saint-Germain. Transmisja (z konkursem) w środę od 20:30 w TVP 1, SPORT.TVP.PL i aplikacji mobilnej. Spotkanie skomentują Maciej Iwański i Mirosław Trzeciak. Od 22:55 studio skrótów Ligi Mistrzów.
Liga Mistrzów: Real Madryt – PSG w TVP1, SPORT.TVP.PL i aplikacji [zwiastun]
Edinson Cavani i Cristiano Ronaldo (fot. Getty Images)

To pokażemy w lutym. Transmisje Ligi Mistrzów w TVP

Szczegóły transmisji:

Transmisja spotkania od 20:25 w TVP 1, na SPORT.TVP.PL i w aplikacji mobilnej. Skomentują z Estadio Santiago Bernabeu Maciej Iwański i Mirosław Trzeciak, a gośćmi Jacka Kurowskiego w studiu będą Sebastian Mila i Michał Żewałakow. Warto uważanie oglądać mecz, bo komentatorzy będą mieć dla widzów konkurs, w którym do wygrania będą koszulki Realu i PSG. Od 22:55 zapraszamy na skróty dotychczasowych spotkań 1/8 finału.

Inny Real

Eufemistycznie pisząc, Królewscy nie mają najlepszego sezonu. O mistrzostwie Hiszpanii przestali w Madrycie marzyć w grudniu. Szansy na zdobycie Pucharu Króla pozbawiło ich Leganes. Została tylko Liga Mistrzów, dla Realu rozgrywki wyjątkowe.

Tam kryzys dał o sobie znać tylko w spotkaniach z Tottenhamem, w których Hiszpanie zdobyli tylko punkt, będąc zespołem przynajmniej od klasę gorszym od Anglików. O mobilizację na fazę pucharową nie będzie jednak trudno. Bardziej pamiętliwi wiedzą o tym choćby z… zeszłego sezonu.

(fot. Getty Images) Tak – drużyna Zidane’a w historycznym sezonie 2016/17 również przechodziła przez gorsze chwile przed startem fazy pucharowej w Lidze Mistrzów. Wprawdzie nie było tego widać po wynikach – konsekwentnie gromadzono punkty – ale gra pozostawiała wiele do życzenia. Wątpliwości zniknęły już w pierwszym spotkaniu z Napoli. Hymn Champions League rozbudził Królewskich.

Symptom końca "zimowego snu" kibice na Santiago Bernabeu zobaczyli w zeszły weekend, kiedy Real Madryt podejmował Real Sociedad. Nadzieje Basków na dobry rezultat zostały szybko rozwiane – Królewscy od początku zaprezentowali dawno niewidziane elementy gry: wysoki pressing, skuteczność strzelecką i pełne zaangażowanie.

Piłkarze PSG w meczu z Barceloną (fot. Getty Images) Udowodnić charakter

O ile Real z dobrych występów w Lidze Mistrzów słynie, o tyle Paris Saint-Germain musi dopiero pokazać, że naprawdę jest w stanie walczyć o to trofeum. W ostatnich latach Francuzi byli jedynie “papierowym” pretendentem. Zawsze czegoś brakowało i nie były to umiejętności.

Czego więc? Charakteru, zwycięskiej mentalności. W Madrycie o tym wiedzą, bo oba kluby mierzyły się ze sobą w fazie grupowej Ligi Mistrzów w 2015 roku. W dwumeczu nie padło wiele bramek, właściwie tylko jedna, ale gra Paryżan imponowała. Mimo to wiosną 2016 roku do finału dotarł Real, a PSG zakończyło przygodę z rozgrywkami na ćwierćfinale – Francuzi nie potrafili przejść Manchesteru City.

Brak osobowości w najwyższym stopniu dał o sobie znać przed rokiem, krótko po tym, jak wydawało się, że problemy PSG w tej materii wreszcie się skończyły. 4:0 przeciwko Barcelonie na Parc des Princes w pierwszym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów wydawało się być rezultatem, którego zepsuć się nie dało. A jednak – w rewanżu na Camp Nou zespół Emery’ego poległ 1:6 i zakończył udział w rozgrywkach. Niezależnie od negatywnej oceny pracy sędziego, za brak awansu Francuzi musieli winić przede wszystkim samych siebie.

Unai Emery (fot. Getty Images) Sukces z czy mimo trenera?

Za niepowodzenia paryżan obwiniano trenera Unaia Emery’ego. Trudno się dziwić – złamanie morale zespołu po wysokim zwycięstwie w pierwszym meczu należy do jego "zasług". W drużynie brakowało jednak lidera na murawie, teraz PSG ma ich aż w nadmiarze.

Niektórzy powiedzą, że był nim Edinson Cavani, ale Urugwajczyk nie czuje się pewnie w meczach fazy pucharowej. Inni, że Angel Di Maria, który na Parc des Princes należał do najlepszych zawodników w potyczce z Barceloną. Argentyńczyk jest jednak chimeryczny, potrafi rozegrać wspaniałe spotkanie, aby zniknąć na kolejny miesiąc.

Ten problem rozwiązano latem za sprawą przyjścia Neymara i Kyliana Mbappe, ludzi od zadań specjalnych. Obaj cieszą się w Paryżu wyjątkowym statusem. Otwarcie mówi o tym pomocnik PSG Adrien Rabiot – Wiemy, że mają przywileje, ale mnie to nie przeszkadza, nie przykładam do tego wagi. Nie stało się tak zresztą, bez powodu bo Brazylijczyk przez lata świetnie radził sobie z presją w Barcelonie, a Francuz w debiutanckim sezonie w Lidze Mistrzów strzelił aż 5 goli i świetnie spisywał się w fazie pucharowej w meczach z Manchesterem City, Borussią Dortmund i Juventusem Turyn. Działacze chcą, aby napastnicy to samo robili na Parc des Princes

Podobne rozterki mają kibice w Madrycie. Zidane nie prowadził ostatnio zespołu dobrze i wie, że dwumecz z PSG będzie kluczowy pod kątem utrzymania posady. W piłce szybko zapomina się o sukcesach, dlatego w Hiszpanii zaczyna się kwestionować rolę "Zizou" w zdobyciu dwóch Lig Mistrzów. O swoją pracę po dwumeczu z Realem może się martwić również Emery.

Neymar (fot. Getty Images) Medialna destabilizacja

Transfery z jednego klubu do drugiego to temat, nad którym prasa lubi pracować przez cały rok. Od losowania par 1/8 finału Ligi Mistrzów natężenie plotek wzrosło. Neymar, Ronaldo i Kylian Mbappe – oto pierwszoplanowi bohaterowie medialnych spekulacji.

Najwięcej pisze się o Brazylijczyku. Zdaniem hiszpańskich mediów Neymar przeniósł się do Paryża tylko "na pozór", wszak nie mógł trafić do Realu bezpośrednio z Barcelony. W PSG na takie informacje reagują z uśmiechem zaprzeczając sprawie, ale prasa nie przestaje tworzyć plotek. Powodów ku temu dostarczają czasem sami piłkarze. Thiago Silva, a więc kapitan zespołu, powiedział na temat tak: – Nie mogę mówić za Neymara, ale wiemy, że nie wszystkie publikowane informacje są prawdziwe. Nie trzeba tłumaczyć, która część wypowiedzi trafiła do prasowych nagłówków.

(fot. Getty Images) Po zwycięstwo od skrzydeł

Zarówno silne, jak i newralgiczne punkty obu drużyn znajdują się po bokach. Boczni obrońcy Realu zostawiają wiele miejsca atakującym i nie słyną ze zdyscyplinowania taktycznego. Dotyczy to szczególnie Marcelo z Realu, któremu nie zawsze chce się wracać po częstych wypadach pod pole karne rywali. Prawa flanka Królewskich powinna być lepiej zabezpieczona, bo zamiast zawieszonego Daniego Carvajala wystąpi Nacho Fernandez, a więc nominalny stoper.

PSG z Mbappe i Neymarem spróbuje to wykorzystać, ale tyły paryżan również nie są dobrze zabezpieczone. Dani Alves przez lata był uznawany za najlepszego prawego obrońcę na świecie, ale nie za sprawą świetnej gry w defensywie. Layvin Kurzawa i Yuri Berchiche, którzy występują na lewej flance, również wyróżniają się raczej w grze ofensywnej.

Ważny będzie środek pola. Wydaje się, że to Real ma przewagę, tym bardziej że do dobrej dyspozycji wrócili Toni Kroos i Luka Modrić, ale PSG wcale nie musi odstawać od Królewskich. Adrien Rabiot i Marco Verratti potrafią otworzyć grę jednym prostopadłym podaniem, ale nie zapominają o obronie. Angel Di Maria z kolei potrafi pokazać się w meczach o stawkę. Zidane musi o tym pamiętać, wszak to Argentyńczyk jest jednym z głównych odpowiedzialnych za triumf w Lidze Mistrzów Królewskich w 2014 roku, kiedy został wybrany najlepszym zawodnikiem finału.

Przewidywane składy
Real Madryt: Navas – Nacho, Varane, Ramos, Marcelo – Casemiro, Modrić, Kroos – Bale, Ronaldo, Benzema.
Paris Saint-Germain: Areola – Alves, Marquinhos, Silva, Kurzawa – Rabiot, Verratti, Di Maria – Neymar, Mbappe, Cavani.

Puchar Francji, 1/8 finału: Sochaux - Paris Saint-Germain (skrót)

podobne informacje

Były piłkarz Realu i Milanu zakończył karierę

Eden Hazard wskazał faworytów do Złotej Piłki

Jaśniejsza przyszłość Edena Hazarda. "Nie ma szans na transfer zimą"

Karim Benzema nie wróci do kadry Francji? "Dajcie mi spokój"