tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Były prezes Realu trafi do więzienia? Poszło o pieniądze

Nie jest tajemnicą, że wielu piłkarzy związanych z Realem Madryt boryka się obecnie z problemami z prawem. Wszystkim zarzuca się oszustwa podatkowe. Okazuje się, że kłopoty mogą mieć także działacze – w tym wypadku były prezes klubu.
Lorenzo Sanz i Nicolas Anelka (fot. Getty Images)

O więcej niż awans. Starcie gigantów w Lidze Mistrzów

Mowa o Lorenzo Sanzie, który prezesował Królewskim w latach 1995-2000. Za jego kadencji zespół sięgnął po dwie Ligi Mistrzów. Rozgrywki wygrane w 1998 roku były zarazem pierwszymi po ponad trzydziestu latach (wcześniej ostatni Puchar Europy wywalczono w 1966 roku).

Policja prowadzi postępowanie przeciw Hiszpanowi w związku z odprowadzaniem pieniędzy do rajów podatkowych. Proceder miał być przeprowadzany poprzez firmy związane z Sanzem, a w rezultacie z obrotu podatkowego w kraju Cervantesa wyłączono nawet 13 milionów euro. Taką informację otrzymał madrycki sąd, który bada skargę na byłego prezesa Realu – zarzuca mu się karną niewypłacalność.

Pieniądze miały trafiać z Francji, Włoch, Portugalii i Szwecji do stanu Delaware (uznawany za raj podatkowy), na Antyle Holenderskie, do Panamy i San Marino. Wszystko trwało przez dziesięć lat aż do niedawna, kiedy odkryto sprawę. Dla Sanza nie jest to jedyny problem, bo osobno rozpatrywana jest sprawa oszustwa podatkowego – miał celowo ukryć około 6 milionów euro przychodów w latach 2008 i 2009. Za ten czyn grozi mu ponad pięć lat więzienia i 3,5 miliona euro grzywny.