tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny
zakończony
Utah Jazz
San Antonio Spurs
101
:
99
25:22 29:26 15:29 32:22
Składy
Szczegóły
Statystyki
Data
13.02.2018, 03:00
Rozgrywki
NBA, 2017/2018
Zwiń
Skład podstawowy
20 pkt. Joe Ingles
19 pkt. Derrick Favors
10 pkt. Rudy Gobert
25 pkt. Donovan Mitchell
8 pkt. Royce O'Neale
15 pkt. Pau Gasol
13 pkt. Danny Green
16 pkt. Kyle Anderson
12 pkt. Davis Bertans
12 pkt. Dejounte Murray
Rezerwowi
14 pkt. Jae Crowder
3 pkt. Jonas Jerebko
Alec Burks
2 pkt. Raul Neto
Ekpe Udoh
9 pkt. Manu Ginobili
6 pkt. Tony Parker
Patty Mills
10 pkt. Joffrey Lauvergne
6 pkt. Bryn Forbes
Zwiń
Rzuty za 2 pkt.
60
60
Celne rzuty za 2 pkt.
24
32
Rzuty za 3 pkt.
24
25
Celne rzuty za 3 pkt.
11
6
Rzuty osobiste
30
25
Celne rzuty osobiste
20
17
Punkty z kontrataku
12
14
Punkty z pola 3 sekund
40
54
Asysty
15
23
Faule
24
24
Bloki
5
8
Straty
10
11
Przechwyty
7
5
Zbiórki ofensywne
9
8
Zbiórki defensywne
34
36
Zwiń

Jazz lepsi od Spurs. 10. wygrana z rzędu

Koszykarze Utah Jazz pokonali we własnej hali San Antonio Spurs 101:99 w poniedziałkowym meczu NBA. To ich dziesiąte zwycięstwo z rzędu, co jest obecnie najdłuższą serią wygranych w lidze. Broniący tytułu Golden State Warriors rozgromili Phoenix Suns 129:83.
Donovan Mitchell (fot. Getty)

Zespół z Salt Lake City w czwartej kwarcie przegrywał różnicą 13 punktów, ale potrafił odrobić straty i zwyciężyć. Duża w tym zasługa zdobywcy 25 punktów Donovana Mitchella, który skutecznymi akcjami dał drużynie prowadzenie w ostatniej minucie i zdobył decydującego kosza na 39,2 s przed końcową syreną. Australijczyk Joe Ingles i Derrick Favors dodali, odpowiednio, 20 i 19 pkt dla gospodarzy.

W zespole gości wyróżnili się Kyle Anderson – 16 i Hiszpan Pau Gasol – 15 i 15 zb. Trener Gregg Popovich dał w tym meczu odpocząć czołowemu strzelcowi LaMarcusowi Aldridge'owi, który narzeka na przeciążone kolano. Jego drużyna przegrała z Utah już trzeci raz w tym sezonie.

Danilo Gallinari (L) i DeMarre Carroll (fot. Getty) Jazzmani z bilansem 29-28 zajmują 10. miejsce w Konferencji Zachodniej i zachowują szanse na awans do play off. Bezpośrednio ich wyprzedzający Los Angeles Clippers (29-26) także poprawili swój dorobek, wygrywając na wyjeździe z Brooklyn Nets 114:101.

Aż siedmiu graczy gości kończyło mecz z dwycyfrowym dorobkiem punktowym. Lou Williams uzyskał 20 i był to jego 35. kolejny mecz, w którym nie zszedł poniżej tej liczby. DeAndre Jordan dodał 16 i 17 zb., a Włoch Danilo Gallinari także 16.

Dla pokonanych Joe Harris i D'Angelo Russell też zanotowali po 16 pkt. Nets przegrali już szósty raz z rzędu, co jest ich najdłuższą serią niepowodzeń w sezonie.

Dario Sarić (fot. Getty) Dobrą passę podtrzymują koszykarze Philadelphii 76ers, którzy w poniedziałek pokonali New York Knicks 108:92. To ich czwarte zwycięstwo z rzędu i ósme kolejne na własnym parkiecie.

Gospodarze prowadzili przez całe spotkanie, a ich najlepszym strzelcem był tym razem Chorwat Dario Sarić – 24 pkt. Wszyscy gracze pierwszej piątki zanotowali dwucyfrowe zdobycze: J.J. Redick – 18, kameruński środkowy Joel Embiid – 17, Australijczyk Ben Simmons i Robert Covington – po 13. Istotne wsparcie z ławki rezerwowych dał drużynie T.J. McConnell, który uzyskał pierwsze w karierze tzw. triple-double: 10 pkt, 11 zbiórek i 10 asyst. To pierwsze takie osiągnięcie zawodnika wchodzącego z ławki w historii klubu.

To było niesamowite. Jestem szczęśliwy i cieszę się, że właśnie on tego dokonał – powiedział o koledze Embiid.

25-letni rozgrywający miał także rekordowe w karierze sześć przechwytów. – Wychodził i grał z wielką energią. Porywał tłum, w defensywie był znakomity i dobrze operował piłką – dodał Kameruńczyk.

W zespole z Nowego Jorku wyróżnili się Michael Beasley – 22, Courtney Lee – 18 i turecki środkowy Enes Kanter – 17 pkt i 13 zb.

Kevin Durant (fot. Getty) Sixers z bilansem 29 zwycięstw i 25 porażek już na tym etapie rozgrywek mają więcej wygranych niż w całym poprzednim sezonie regularnym. W poniedziałek klub z Filadelfii podpisał kontrakt z kolejnym koszykarzem spoza USA. Marco Belinelli, były gracz m.in. Golden State Warriors, Chicago Bulls, San Antonio, a ostatnio Atlanta Hawks, będzie pierwszym Włochem w jego barwach.

Broniący tytułu i legitymujący się najlepszym bilansem w obecnych rozgrywkach Warriors (44-13) nie mieli we własnej hali żadnych problemów w konfrontacji z jedną z najsłabszych w lidze ekipą Phoenix Suns (18-40). Tylko pierwsza kwarta, wygrana przez faworyta 25:24 była wyrównana. Każdą następną Wojownicy wygrywali różnicą kilkunastu punktów. Trener Steve Kerr mógł sobie pozwolić, by podczas przerw w grze powierzać rolę szkoleniowca zawodnikom. Akcje drużyny ustawiali Andre Iguodala, David West i Draymond Green.

Stephen Curry uzyskał dla mistrzów 22 pkt, rozpoczynający mecz w pierwszej piątce Izraelczyk Omri Casspi – 19 i 10 zb., Kevin Durant – 17, a Klay Thompson i Nick Young – po 16. Wśród pokonanych tylko dwóch zawodników miało dwucyfrową zdobycz – Elfrid Payton – 29 i T.J. Warren – 14.

podobne informacje

NBA: mistrzowski pierścień sprzedany za prawie 100 tysięcy dolarów

NBA: Stephen Curry chce grać w Golden State Warriors do końca kariery

NBA: Lindsay Harding kolejną kobietą w lidze

NBA: Luka Doncić dostał koszulkę od Kobe Bryanta