tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

EBL: Dedek przedłużył kontrakt ze Startem Lublin

David Dedek przynajmniej przez kolejne dwa sezony prowadzić będzie TBV Start Lublin. Umowa została podpisana na dwa lata z opcją przedłużenia na trzeci rok.
David Dedek (fot. PAP)

– Jesteśmy bardzo zadowoleni ze współpracy z trenerem Dedkiem i cieszę się, że doszliśmy do porozumienia w sprawie nowej umowy. Chcemy nadal się rozwijać, stąd to postanowienie. Do trenera głównie należeć teraz będą decyzje dotyczące dalszej budowy drużyny, choć z kilkoma zawodnikami krajowymi zawarliśmy już długoterminowe kontrakty – podkreśla Arkadiusz Pelczar, prezes lubelskiego klubu.

Również słoweński szkoleniowiec nie kryje zadowolenia. – Cieszę się, że ciężka praca, jaką wykonujemy z zawodnikami, jest doceniana, choć trzeba zaznaczyć, iż wyniki zespołu, widoczny postęp sportowy, to także efekt i zasługa wszystkich pracowników klubu. Taka kilkuletnia umowa stwarza komfort i możliwość realizowania pewnej wizji, bez presji najbliższego wyniku. To również sposobność, by już teraz, a nie dopiero w lipcu, podejmować rozmowy i kształtować oblicze drużyny – cieszy się trener, dwunasty rok pracujący w Polsce, a z Lublinem związany od listopada 2016 roku.

TBV Start Lublin w trzech poprzednich sezonach plasował się w dolnych rejonach tabeli ekstraklasy, ale teraz, po 20. kolejkach, zajmuje szóste miejsce mając na swoim koncie 12 zwycięstw, dokładnie tyle ile łącznie osiągnął w dwóch ostatnich edycjach rozgrywek.

Po raz pierwszy w historii klubu lublinianie zakwalifikowali się do turnieju finałowego Pucharu Polski, jaki od czwartku rozgrywany będzie w stołecznej hali na Ursynowie. Sam ten fakt, w ocenie prezesa Pelczara, daje nie tylko satysfakcję, ale jest swoistą nobilitacją.

– Ostatnie tygodnie były dla nas bardzo intensywne, dlatego przerwę w rozgrywkach wykorzystaliśmy na leczenie drobnych urazów. W meczu z wiceliderem ekstraklasy z Torunia nie będziemy faworytami, ale podejmiemy walkę i damy z siebie wszystko – powiedział szkoleniowiec lubelskiej drużyny.

Smak pucharowego sukcesu poznał już Uros Mirkovic, zdobywając to trofeum w 2011 roku, jako zawodnik Polpharmy Starogard Gdański. – To chyba mój największy sukces. Stało się to niespodziewanie, bo nikt nie liczył, że nam się to uda, nawet prezes nie był zbyt zadowolony, bo ze zdobyciem Pucharu Polski związane były dla nas odpowiednio duże bonusy. Cieszę się, że znowu będę miał szansę walczyć o to trofeum. Może nie jesteśmy jeszcze do końca świadomi, jaki to jest turniej, ale gdy wyjdziemy na parkiet, to zaangażowania i walki z naszej strony nie zabraknie – z przekonaniem zaznacza Serb.

Lublinianie swój ćwierćfinałowy mecz z toruńskim Polskim Cukrem rozegrają w piątek o godz. 18, natomiast dzień później w konkursie wsadów zaprezentuje się Chavaughn Lewis.