tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Dziewiąta z rzędu wygrana Houston. Rakiety gonią Golden State

Koszykarze Houston Rockets, pokonując na wyjeździe zespół Minnesoty Timberwolves 126:108, odnieśli dziewiąte z rzędu zwycięstwo w lidze NBA. Dłuższą serią wygranych – o jedną – może się pochwalić obecnie tylko ekipa Utah Jazz.
James Harden (fot. Getty)

Długa przerwa gwiazdy New York Knicks

"Rakiety" z bilansem 43-13 zajmują obecnie druga pozycję w Konferencji Zachodniej. Jeden mecz więcej wygrali broniący tytułu Golden State Warriors.

We wtorek ekipę z Houston do zwycięstwa poprowadził James Harden, który uzyskał 34 punkty, miał 12 asyst i sześć zbiórek. Do pierwszej od 14 spotkań i 16 grudnia porażki "Leśnych Wilków" we własnej hali przyczynił się również zdobywca 21 punktów Ryan Anderson. Rezerwowy Teksańczyków sześć razy trafił "za trzy".

O sukcesie gości zdecydowała w dużej mierze czwarta kwarta, którą rozstrzygnęli na swoją korzyść 42:28. W tej części gry aż 10-krotnie trafili za trzy punkty, a w sumie mieli udane 22 takie próby.

Karl-Anthony Towns (P) (fot. Getty) Trudno jest przeciwstawić się przeciwnikowi tak trafiającemu z dystansu. To była baza do przewagi, jaką zbudował – tłumaczył Karl-Anthony Towns, który z 35 pkt i 12 zbiórkami w dorobku był wyróżniającym się graczem Timberwolves (35-25) zajmujących czwartą lokatę na Zachodzie.

Na Wschodzie prowadzą obecnie Toronto Raptors (40-16), którzy szóste kolejne zwycięstwo odnotowali nad Miami Heat 115:112.

Po wyrównanej pierwszej połowie, w drugiej dyspozycja obu zespołów falowała. Trzecią kwartę gospodarze wygrali różnicą 15 punktów, a w ostatniej o 14 lepsi byli koszykarze z Miami, którzy mieli w składzie najskuteczniejszego na boisku Słoweńca Gorana Dragica – 28 pkt. Dobrze spisali się także rezerwowi Heat (30-27), którzy uzbierali 52 punkty. Liderem drużyny z Kanady był DeMar DeRozan – 27 pkt.

Czwarta kwarta w naszym wykonaniu to coś okropnego. Zresztą w ogóle ta wygrana i jej styl chluby nam nie przynoszą. Nie chcę grać więcej takich meczów – przyznał DeRozan.

Koszykarze z Florydy plasują się na ósmym miejscu na Wschodzie, ostatnim dającym awans do play off.

Dwayne Wade (fot. Getty) Żarty się skończyły. Sześć porażek w siedmiu ostatnich występach i... dość. Czas zrozumieć, w którym miejscu się znajdujemy. Trener musi pewny, że codziennie spoglądamy w tabelę – przyznał 36-letni Dwyane Wade, który niedawno po półtorarocznej przerwie wrócił do drużyny z Miami, a wcześniej przez 13 sezonów był jednym z jej liderów.

Po rekonstrukcji składu dobrze spisuje się zespół Cleveland Cavaliers (34-22). We wtorek pokonał na wyjeździe Oklahoma City Thunder 120:112 i była to jego czwarta z rzędu wygrana.

Największy wkład w sukces miał LeBron James, który zdobył 37 punktów oraz miał po osiem zbiórek i asyst. Granicę 10 pkt przekroczyli też pozyskani przed niespełna tygodniem Jordan Clarkson, Rodney Hood i Larry Nance jr, choć wszyscy zaczęli w rezerwie. Paul George z 25 pkt był najlepszym strzelcem gospodarzy.

Staramy się, by wejście do zespołu nowych graczy było możliwie komfortowe, ale też zdajemy sobie sprawę, że oni muszą się możliwie szybko stać jego integralną częścią – przyznał James.

podobne informacje

NBA: mistrzowski pierścień sprzedany za prawie 100 tysięcy dolarów

NBA: Stephen Curry chce grać w Golden State Warriors do końca kariery

NBA: Lindsay Harding kolejną kobietą w lidze

NBA: Luka Doncić dostał koszulkę od Kobe Bryanta