tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Lasickiene przed Copernicus Cup: śrubowanie rekordu nie jest celem

Celem nie jest śrubowanie serii zwycięstw, a jak najlepsze skoki – powiedziała przed czwartkowym mityngiem lekkoatletycznym Copernicus Cup w Toruniu dwukrotna mistrzyni świata w skoku wzwyż Maria Lasickiene. Rosjanka może wygrać 36. konkurs z rzędu. Transmisja w TVP 2, sport.tvp.pl i aplikacji mobilnej od godziny 18:45.
Getty Images

Paweł Wojciechowski najlepszy w Szczecinie. Minimum na MŚ wypełnione

Zawody zaliczane są do cyklu IAAF World Indoor Tour - halowego odpowiednika Diamentowej Ligi. W skoku o tyczce wystąpią m.in. mistrz olimpijski z Rio de Janeiro Thiago Braz, mistrz świata z Pekinu Shawnacy Barber oraz rekordzista Polski (6,00) Piotr Lisek (OSOT Szczecin) oraz mistrz świata z 2011 roku z Daegu Paweł Wojciechowski (CWZS Zawisza Bydgoszcz SL). W tej konkurencji w Polsce wyłoniony zostanie zwycięzca całego cyklu.

– Mam nadzieję, że ten konkurs będzie bardzo emocjonujący, bo walka między tyczkarzami w tym roku jest niezwykle zacięta. Jestem liderem cyklu, ale każdy z nas ma szansę zwyciężyć. Chcę pokazać w Polsce siłę charakteru. Przed własną publicznością skacze mi się znakomicie, dlatego cieszę się, że w naszym kraju organizowanych jest coraz więcej takich zawodów. Paweł Wojciechowski jest z tego podwórka, więc pewnie za niego kibice będą trzymali kciuki najmocniej, ale za mnie też bardzo mocno. Mamy kilku specjalistów od tej konkurencji w Polsce i motywujemy się wzajemnie, bo każdy chce być najlepszy. Jutro zobaczymy skoki o tyczce - mam nadzieję - na bardzo wysokim poziomie – powiedział w środę Lisek.

Braz przyznał, że niewiele wie o Polsce. Przypomniał, że startował w Halowych Mistrzostwach Świata w Sopocie w 2014 roku, gdzie zajął czwarte miejsce. W czwartek chciałby poprawić swój najlepszy rezultat z tego sezonu, który od czterech dni wynosi 5,90. Brazylijczyk i Francuz Renaud Lavillenie są liderami światowych tabel.

W skoku wzwyż pań o zwycięstwo powinny rywalizować Rosjanka Lasickiene - dwukrotna mistrzyni świata w tej konkurencji oraz wicemistrzyni świata z Londynu Ukrainka Julia Łewczenko. Pierwsza wygrała w swojej konkurencji 35 konkursów z rzędu i poprawiła osiągnięcie Chorwatki Blanki Vlasic.

– Moim najważniejszym celem nie jest śrubowanie rekordu kolejnych zwycięstw. Na zawody przychodzę po to, żeby oddawać jak najlepsze skoki. Zdrowotnie czuję się bardzo dobrze. Toruń to bardzo miłe miasto, nie znałam jego historii wcześniej, ale od wczoraj wiem, że ma wspaniałą, piękną Starówkę. Czuję się tutaj bardzo komfortowo – podkreśliła Lasickiene.

– Pytanie o możliwość pobicia halowego rekordu świata, który wynosi 2,08 i od 2006 roku należy do Szwedki Kajsy Bergqvist uznała za bardzo trudne. "Nigdy nie myślę o tym dzień przed zawodami. Mogę odpowiedzieć tylko jutro podczas skoków – dodała.

W stawce zawodniczek startujących na 60 metrów znajdzie się m.in. Ewa Swoboda (AZS AWF Kraków).

– Toruń ma tę przewagę nad innymi zawodami, że trybuny są pełne, a moi rodzice mają blisko. Tutaj mi się najlepiej biega – podkreśliła sprinterka, która dwa lata temu ustanowiła podczas tych zawodów juniorski rekord świata w biegu na 60 m - 7,07.

Specjalistka od biegu na 400 metrów Justyna Święty-Ersetic (AZS AWF Katowice) przyznała, że chciałaby czwartek ustanowić halowy rekord kraju. Ten należy od 2007 roku do Grażyny Prokopek i wynosi 52 sekundy.

– Mam nadzieję, że jestem na dobrej drodze do tego celu. Jeżeli bieg w Toruniu się dobrze ułoży, to mogę tego dokonać – dodała zawodniczka.

Halowy rekord Polski na 1500 metrów spróbuje poprawić Marcin Lewandowski (CWZS Zawisza Bydgoszcz SL), który znów swój zarobek z mityngu przekaże na cele charytatywne.

– Obiekt w Toruniu jest dla mnie najlepszym, na jakim startowałem na całym świecie. Super publiczność, dobra bieżnia przywieziona z Sopotu. Nie wiem jak udało się organizatorom sprowadzić tylu kibiców na trybuny, ale jest to coś niesamowitego. Nie widzimy tego na co dzień na polskich obiektach. Nie mówię tego, żeby się komuś przypodobać, bo nie muszę tego robić – ocenił Lewandowski.

Na listach startowych Copernicus Cup są również m.in. dwukrotny mistrz świata w pchnięciu kulą Niemiec David Storl, wicemistrzyni globu z Londynu na 100 i 200 metrów Marie Josee Ta Lou czy wicemistrzyni olimpijska z Rio de Janeiro na 5000 m Kenijka Hellen Obiri, reprezentująca Niemcy płotkarka Pamela Dutkiewicz. W stawce nie zabraknie najlepszych polskich lekkoatletów. Swój start potwierdzili m.in. Adam Kszczot, Konrad Bukowiecki, Michał Haratyk czy Sofia Ennaoui.

– Chcę się cieszyć swoim bieganiem i jak najlepiej przygotować do sezonu letniego – wspomniała w środę Ta Lou.

Gwiazdy królowej sportu w Toruniu i Telewizji Polskiej

podobne informacje

Tylko 18 lekkoatletów dopuszczonych do sezonu halowego

Mityng w Mińsku: Lasickiene skoczyła wzwyż dwa metry

Ustiugow i Lasickiene sportowcami roku w Rosji

Memoriał Skolimowskiej: Storl i Lasickiene potwierdzili udział