tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

"Bayern. Globalny superklub" – recenzja

"Bayern. Globalny superklub". Czy można dobitniej podkreślić potęgę monachijczyków niż właśnie tymi słowami? Wątpliwe. Bawarczycy przebyli jednak niezwykle długą i wyboistą drogę, by być w tym miejscu, a tę historię w fantastyczny sposób opisał Uli Hesse.
Joshua Kimmich, Arturo Vidal, Thomas Mueller oraz Arjen Robben (fot. Getty Images)

Bayern Monachium utożsamiany jest z potęgą, dominacją na niemieckim rynku. Całkiem słusznie, bo Bawarczycy nie dość, że od lat są najpotężniejsza marką w Bundeslidze to i liczącym się graczem na rynku europejskim. Podczas lektury „Bayern. Globalny superklub” warto wsiąść w wehikuł czasu i mieć trwającą kilkadziesiąt lat podróż, by poznać czasy, w których kibice klubu mogli spoglądać z zazdrością na kolegów wspierających inne zespoły.

Książka niezawodnego Uliego Hessego rzuca na drużynę ze stolicy Bawarii inne światło. Pozwala poznać proces mozolnego budowania siły klubu, który – choć dziś wydaje się to być irracjonalne – nie był lata temu najmocniejszy w kraju, a nawet nie rządził w okolicy. Lokalny rywal, czyli TSV 1860, był dla wielu znacznie atrakcyjniejszym zespołem. Co więcej – jeszcze w latach 60. Bawarczycy nie uchodzili za na tyle mocny zespół, by otrzymać zaproszenie do gry w Bundeslidze i choć piłkarze utyskiwali, to na możliwość rywalizowania z drużynami pokroju FC Saarbruecken czy FC Nuernberg musieli sobie dopiero zasłużyć.

Sepp Maier (fot. Getty Images) "Bayern. Globalny superklub" we wspaniały sposób pokazuje trud ludzi, którzy stworzyli w Monachium podwaliny pod wielki futbol. Ciężką pracą, przemyślanymi decyzjami, ale i idącym z tym w parze... szczęściem. Kilka prostych przykładów pokazuje bowiem, jak istotnym czynnikiem w piłce potrafi być przypadek. Zwykły fuks, który pewnego słonecznego popołudnia sprawił, że bramkarz juniorów lokalnego TSV Haar złamał rękę i jego miejsce między słupkami musiał zająć Sepp Maier, na co dzień grający w polu. I tak zaczęła się wspaniała kariera Maiera, którą ukoronował złotym medalem mistrzostw świata.

Tę książkę powinni przeczytać wszyscy kibice piłkarscy. Nie tylko ci, którzy wychowali się na Bundeslidze, a weekendowe popołudnia spędzają z ligą niemiecką. Nie tylko ci, którzy wzdychają do Arjena Robbena, precyzyjnych strzałów Roberta Lewandowskiego i ocierających się o artyzm podań Thiago Alcantary. Na ponad 300 stronach poznajemy bowiem historię piłki z nieco innej strony. Nie tej kronikarskiej, opartej na datach, liczbach i wydarzeniach, ale tej, która pozwala zrozumieć mechanizmy rządzące futbolem w kolejnych dekadach.

Manuel Neuer (fot. Getty Images) Czy – nawiązując do początku – czytelnicy są w stanie wyobrazić sobie, że przez wiele długich lat Bayern był w hierarchii niemieckiej piłki daleko, nawet poza pierwszą dziesiątką? A piłka za naszą zachodnią granicą długo miała status amatorski, a działacze klubów mamili pieniędzmi Szkotów i Anglików, by ci uczyli ich rzemiosła? Z perspektywy czasu jest to abstrakcyjne, ale właśnie w takich okolicznościach rodziła się i Bundesliga, i wielki Bayern, który teraz jest mennicą do produkowania pieniędzy i jedną z największych korporacji światowych. I przede wszystkim – fantastyczną drużyną piłkarską.

Takie bieguny losu. Od łapiącego na łące piłkę Seppa Maiera do Manuela Neuera, który na nowo zdefiniował rolę bramkarza. Od nieudolnych prób fuzji z innymi klubami, by zyskać stadion do nowoczesnego Allianz-Arena regularnie wypełnionego po brzegi kibicami. Od walki, by stać się czołowym klubem w Bawarii do czołowego klubu na Starym Kontynencie. O tym wszystkim Uli Hesse opowiada tak, że kolejne kartki przerzuca się coraz szybciej i szybciej, a apetyt na więcej nie pozwala oderwać wzroku.

(Fot. własne)

podobne informacje

Koniec spekulacji. "Robert Lewandowski nie zostanie sprzedany"

"Lewy zostanie w Bayernie. Tu ma większą gwarancję sukcesów"

Boateng skomentował przyszłość Lewandowskiego. "Ma ważny kontrakt"

Zwrot w sprawie Lewandowskiego? Media: Włochy zamiast Hiszpanii