tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

LM: Skra Bełchatów gra dalej

Siatkarze PGE Skry Bełchatów przegrali na wyjeździe Chaumont VB 52 Haute Marne 2:3 (22:25, 19:25, 25:20, 25:22, 14:16) w swoim ostatnim grupowym meczu Ligi Mistrzów. Mimo porażki do fazy play off awansowali z drugiego miejsca w tabeli gr. C.
Radość zawodników Skry Bełchatów (fot. PAP)

W Reims, gdzie swoje mecze rozgrywa ekipa mistrzów Francji, drużyna z Bełchatowa mogła jedynie bronić drugiej pozycji w tabeli, do czego potrzebowała wygrania dwóch setów. Wcześniej bowiem Lokomotiw Nowosybirsk pokonał na wyjeździe 3:2 Dynamo Moskwa, czym zagwarantował sobie pierwsze miejsce. Szansę na drugą lokatę miał jednak także środowy rywal PGE Skry, który tracił do bełchatowian dwa punkty.

Już początek meczu pokazał, że wicemistrzów Polski czeka trudna przeprawa. Walczący o awans gospodarze szybko przejęli inicjatywę, a punkt za punktem zdobywał Yacine Louati. W efekcie na pierwszej przerwie technicznej prowadzili 8:5, a później zwiększyli przewagę do pięciu punktów - 16:11. Bełchatowianie nieco lepiej prezentowali się w drugiej części otwierającego seta, lecz wciąż mieli problemy z przyjęciem zagrywki i musieli skapitulować przy trzeciej piłce setowej, którą wykorzystał Stephen Boyer.

Podobnie wyglądała druga partia. Bełchatowianie znów nie mogli odebrać serwisu Kubańczyka Javiera Gonzaleza, dzięki czemu miejscowi zdobyli pięć punktów z rzędu i prowadzili 10:4. Podopieczni trenera Roberto Piazzy nie potrafili odpowiedzieć równie dobrą i mocną zagrywką, a do tego popełniali zbyt dużo błędów. Po bloku na Nikołaju Penczewie przegrywali 18:23. Do setbola doprowadził bardzo dobrze dysponowany Serb Nikola Mijailovic, a tę odsłonę zakończył Louati.

Milad Ebadipour (L) (fot. PAP) Lepszy w wykonaniu PGE Skry był dopiero trzeci set. Goście po raz pierwszy w tym meczu prowadzili na przerwie technicznej (8:7). Po ataku Karola Kłosa zwiększyli przewagę do czterech punktów (14:10). Do remisu 20:20 doprowadził jeszcze asem serwisowym Boyer, ale końcówka należała już do bełchatowian, którzy zdobyli pięć punktów z rzędu.

Kolejna odsłona była wyrównana do stanu 9:9. Po asie Marcina Janusza przyjezdni wygrywali 14:10, a po autowym ataku Mijailovica mieli już pięć punktów przewagi. Po kolejnym skutecznym serwisie Mariusza Wlazłego byli blisko zdobycia upragnionego punktu (20:15). Do tie-breaka asem doprowadził zaś Milad Ebadipour.

Rozstrzygającą partię lepiej zaczął francuski zespół (4:1), ale wszystko rozstrzygnęło się w ostatnich piłkach. Prowadzenie 13:12 PGE Skrze dał Wlazły, ale ostatnie słowo należało do gospodarzy, którzy po raz drugi pokonali wicemistrzów Polski.

Bełchatowianie grupową rywalizację zakończyli z trzema zwycięstwami i trzema porażkami. Swojego pierwszego rywala w fazie pucharowej poznają podczas piątkowego losowania.

Chaumont VB 52 Haute Marne - PGE Skra Bełchatów 3:2 (25:22, 25:19, 20:25, 22:25, 16:14)
Chaumont VB: Yacine Louati, Jansen Vandoorn, Javier Gonzalez, Stephen Boyer, Nikola Mijailovic, Jonas Aguenier - Bryan Duqette (libero) - Wassim Ben Tara, Michael Saeta, Francesco De Marchi, Sauli Sinkkonen.
PGE Skra: Marcin Janusz, Mariusz Wlazły, Srecko Lisina, Karol Kłos, Bartosz Bednorz, Milad Ebadipour - Kacper Piechocki (libero) - Nikołaj Penczew, Patryk Czarnowski, Szymon Romać.

podobne informacje

Iker Casillas dogonił Ronaldo. Historyczny wyczyn bramkarza FC Porto

Liga Mistrzów: Grzegorz Krychowiak i Maciej Rybus nie zagrają w Lidze Europejskiej

Liga Mistrzów: Ajax Amsterdam bez kompleksów przed meczem z Bayernem. "Musimy zagrać odważnie"

Final Four Ligi Mistrzów piłkarzy ręcznych w Kolonii do 2024 roku