tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

LOTOS Cup 2018: finałowa edycja rozpoczęta!

W piątek na kompleksie skoczni Szczyrk Skalite zawodnicy rozpoczęli rywalizację w finałowej edycji Narodowego Programu Rozwoju Skoków Narciarskich "Szukamy Następców Mistrza" – LOTOS Cup 2018 w skokach narciarskich i kombinacji norweskiej. Po zakończeniu zmagań na skoczni walka przeniosła się na trasy miejskie w Szczyrku, gdzie rozegrany został bieg do kombinacji norweskiej.
(fot. Lotos Cup)

Po raz pierwszy w tym sezonie w zawodach LOTOS Cup miały okazję wystartować Anna Twardosz oraz Kinga Rajda, które w piątkowym konkursie zajęły dwa pierwsze miejsca na podium wśród juniorek. Zwycięstwo po skokach na odległość 71 oraz 69 metrów odniosła Twardosz, która reprezentuje barwy klubu PKS Olimpijczyk Gilowice.

To były moje pierwsze zawody LOTOS Cup w tej edycji i jestem zadowolona z tego konkursu. Chociaż czuję lekki niedosyt, bo moje skoki nie były jeszcze tak dobre, jak mogłyby być – opowiada Anna Twardosz. – Na progu zamiast odbijać się w miejscu do góry, to lecę w przód, ale mam nadzieję, że w kolejnym dniu uda mi się to zmienić – dodaje. – Warunki były bardzo fajne, bo wiało pod narty i dzięki temu mogłyśmy sobie polatać – podsumowuje złota medalistka.

Srebrny medal wywalczyła Rajda z klubu SS-R LZS Sokół Szczyrk, która skoczyła odpowiednio 69 oraz 68 metrów i do liderki straciła prawie siedem punktów. Podium uzupełniła Kamila Karpiel z zakopiańskiego AZS-u, która w pierwszej serii uzyskała 69 metrów, a w finale skoczyła pół metra bliżej.

Trzecie zwycięstwo z rzędu w kombinacji norweskiej odniósł Tymoteusz Amilkiewicz z klubu AZS Zakopane. 13-latek był liderem po serii skoków, a na trasie biegu dzięki bardzo dobrej dyspozycji, powiększył swoją przewagę.

Ten dzień ocenię dla mnie pozytywnie. W skokach dosyć dobrze mi poszło, a w kombinacji nie do końca, ale generalnie jestem zadowolony ze swoich wyników – mówi uśmiechnięty Tymoteusz Amilkiewicz. – Najgorszymi momentami na trasie był odcinek przed samą metą oraz zakręt na samej górze, był on trochę niebezpieczny i trzeba było uważać. Było trochę nierówności na trasie, dlatego trudno było też przyspieszyć – dodaje. – Natomiast moje skoki były dobre, ale nie rewelacyjne, bo na treningach skakałem dalej. Na pewno zabrakło w nich dynamiki na progu i żeby ręce były przyłożone do ciała. A tak poza tym to wszystko było już ok – podsumowuje podopieczny Kazimierza Długopolskiego.

Amilkiewicz drugiego Jana Cudzicha z TS Wisły Zakopane pokonał o prawie 34 sekundy. Brązowym medalistą w Juniorze D został natomiast Andrzej Waliczek, który reprezentuje barwy klubu LKS Poroniec Poronin.

podobne informacje

LOTOS Cup 2018: uroczysta dekoracja na zakończenie skoków w Zakopanem

Mamy następców mistrzów. Polska wzorem do naśladowania