tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Tenisowe mamy. Williams pójdzie śladem legend?

W nocy z czwartku na piątek do poważnego grania wróci Serena Williams. Amerykanka, która 1 września 2017 roku urodziła córkę Alexis, po raz ostatni w meczu o stawkę zaprezentowała się 403 dni temu podczas wielkoszlemowego Australian Open. Transmisje z turnieju w Indian Wells w TVP Sport, SPORT.TVP.PL i aplikacji mobilnej TVP Sport.
Serena Williams z córką (fot. Getty Images/instagram.com/serenawilliams)

"BYŁAM BLISKA ŚMIERCI". POWRÓT MISTRZYNI WIMBLEDONU

Williams wygrała ubiegłoroczny Australian Open w wielkim stylu – Amerykanka nie straciła seta, a w finale pokonała starszą siostrę Venus. To był jej 23. wielkoszlemowy triumf. Kilka dni później zdradziła, że wygrywając mecz za meczem w Melbourne była w ciąży. Alexis Olympia Ohanian Jr. na świat przyszła 1 września, a świeżo upieczona mama zapewniała, że tenis zejdzie na drugi plan.

Długo w tym postanowieniu nie wytrzymała. Szybko wznowiła treningi, a po głowie chodził jej występ w Australian Open. Pod koniec zeszłego roku zagrała nawet w meczu pokazowym z Jeleną Ostapenką, jednak po tym spotkaniu uznała, że nie jest jeszcze gotowa na powrót i ostatecznie zrezygnowała z udziału w zmaganiach w Melbourne. W konsekwencji wypadła z rankingu WTA.

Przed rywalizacją w Indian Wells zagrała mecz deblowy w Pucharze Federacji oraz wzięła udział w towarzyskim turnieju Tie Break Tens. Pierwszy poważny egzamin po narodzinach córki czeka ją jednak w Kalifornii. W nocy z czwartku na piątek rywalką Amerykanki będzie Zarina Dijas. Na co stać Williams? Choć eksperci nie widzą w niej głównej faworytki do końcowego triumfu w zawodach, to jednocześnie nie mają wątpliwości, że jeszcze w tym roku może dokonać wielkich rzeczy.

Zresztą w przeszłości była już kilka tenisistek, które po urodzeniu dziecka wracały i grały co najmniej tak dobrze, jak przed przerwą. Legendarna Margaret Court ze swoich rekordowych 24 triumfów w turniejach Wielkiego Szlema trzy zanotowała po tym, jak na świecie pojawił się jej syn Daniel. W 1973 roku zwyciężyła w Australian Open, French Open i US Open, a w Wimbledonie dotarła do półfinału. Australijka została też pierwszą w historii mamą, która wdrapała się na szczyt rankingu WTA. Co ciekawe z najlepszymi rywalizowała nawet po czwartej ciąży.

Kolejnym dobrym przykładem jest Kim Clijsters, która po urodzenia syna wygrała trzy wielkoszlemowe turnieje. W sumie na koncie ma cztery takie triumfy. – Jeżeli ktokolwiek uważa, że nie da się rywalizować o najwyższe cele będąc mamą, powinien zobaczyć moje statystyki. Grałam zdecydowanie lepiej niż przed ciążą – zaznaczyła Belgijka.

Lindsay Davenport już po trzech miesiącach po urodzeniu dziecka była na korcie, wygrała trzy turnieje i zdaniem WTA zasłużyła na nagrodę "Najlepszy Powrót Roku 2007". Dorothea Lambert Chambers została z kolei pierwszą mamą w tenisowej historii, która zwyciężyła w Wielkim Szlemie (1914), a jej wyczyn na kortach Wimbledonu po 66 latach powtórzyła dopiero Evonne Goolagong Cawley (1980).

Wiem, że mam przy sobie moje cudowne dziecko, do którego zawsze mogę wrócić, dlatego czuję, że nie muszę grać kolejnego meczu. Nie potrzebuję pieniędzy, tytułów, ani prestiżu. Pragnę ich, ale ich nie potrzebuję. Teraz inaczej podchodzę do sportu – przyznała Amerykanka.

Dokąd wspomniane pragnienie zaprowadzi Williams? Pierwsza odpowiedź w Indian Wells!

Czy Serena Williams wygra jeszcze turniej wielkoszlemowy?
Czy Serena Williams wygra jeszcze turniej wielkoszlemowy?
  • 66.7%Tak
  • 33.3%Nie

podobne informacje

Ranking WTA: spadek Radwańskiej, awans Fręch

Trener Mouratoglou: Serena powinna być gotowa na Wimbledon

French Open: siostry Williams odpadły w 1/8 finału debla

French Open: Williams vs Szarapowa – hit z konfliktem w tle