tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Kamil Wilczek: transfer do Lecha? Temat był, ale...

Ubiegłego lata media łączyły go z Legią Warszawa, tej zimy – z Lechem Poznań. Ostatecznie Kamil Wilczek został w Broendby Kopenhaga i notuje dobry początek rundy wiosennej. – Wygrałem rywalizację o miejsce w składzie. Przez najbliższe trzy miesiące będę walczył o to, by pojechać na mistrzostwa świata w Rosji – powiedział w rozmowie ze SPORT.TVP.PL.
Matias Vecino i Kamil Wilczek (fot. Getty Images)

W poszukiwaniu "nowego Pazdana". Kto odkryciem MŚ?

Adrian Koliński, SPORT.TVP.PL: – Według niektórych mediów byłeś już dogadany z Lechem Poznań. Ostatecznie do transferu nie doszło. Możesz zdradzić szczegóły?
Kamil Wilczek:
– Temat był, kluby kontaktowały się między sobą, ale ja nie dostałem bezpośrednio propozycji gry w Lechu. Nie doszło do tego, bo po pierwsze Broendby nie było zadowolone z przedstawionej oferty, a po drugie klub nie chciał mnie sprzedawać.

– Teraz łączono cię z Lechem, latem – z Legią. A ty do Ekstraklasy się nie wybierasz?
– Z Legią też coś było na rzeczy, ale takich tematów jest wiele. Do ręki nie dostałem oferty ani z Legii, ani z Lecha.

– Media pisały, że Broendby chce się ciebie pozbyć, tymczasem w rundzie jesiennej strzeliłeś już trzy gole. Z formą chyba jest nie najgorzej?

– W okresie przygotowawczym wygrałem rywalizację o miejsce w składzie. Strzelałem gole i wykorzystałem szansę. Od początku rundy nie zagrałem w pierwszym składzie tylko w jednym meczu, bo trener chciał rotować składem, gdy terminarz był napięty. W jednym spotkaniu zszedłem w 30. minucie, ale była to zmiana taktyczna. W tym meczu strzeliłem też prawidłowego gola, którego sędziowie nie uznali. Szkoda, bo miałbym bramkę więcej.

Mecz towarzyski: Polska – Urugwaj (skrót)

– Czyli nie było nacisków na transfer?
– Nie wiem skąd ludzie biorą takie informacje. Dziś wystarczy, że ktoś napisze głupotę na Twitterze, a później jest ona rozpowszechniana. Nie rozumiem dlaczego przekazuje się takie plotki bez weryfikacji.

– Dlatego nie masz Twittera?

– Nie interesuje mnie to. Wiem, że piszą tam różne głupoty, także w odniesieniu do mnie. Wolę wolny czas poświęcić rodzinie.

– Niedługo powołania na marcowe mecze towarzyskie. Masz jakiś sygnał od selekcjonera?
– Rozmawiałem z Adamem Nawałką w styczniu. Od tamtej pory nie było okazji pogadać. Czekam.

– Podczas ostatniego zgrupowania dostałeś szansę w meczu z Urugwajem (0:0). Przez większość dziennikarzy byłeś krytykowany za ten występ. A ty jak go ocenisz?
– To, co piszą dziennikarze jest bardziej dla kibiców, niż dla mnie. Dla mnie zawsze – czy to w klubie, czy w reprezentacji – najważniejsza jest opinia trenera i tylko to biorę pod uwagę. To, co piszą ludzie, średnio mnie interesuje. Mam ważniejsze rzeczy na głowie niż czytanie opinii osób, które nie wiedzą jak to wygląda od środka. Natomiast jeśli ktoś osobiście przedstawi mi konstruktywną krytykę, to nie mam z tym problemu.

Polska – Urugwaj: oceny Niedzielana i Gilewicza

– Moja ocena tego meczu? Były momenty dobre i były sytuacje, w którym mogłem zachować się lepiej. Dwa razy straciłem piłkę, choć powinienem ją utrzymać, miałem dwie bardzo dobre sytuacje i pierwszą powinienem wykorzystać. Co do tego nie mam wątpliwości. Ten występ nie był ani nadzwyczaj dobry, ani nadzwyczaj słaby. Można było zrobić coś lepiej, ale nie mogę być też załamany.

– Szukamy dublera Roberta Lewandowskiego. Trudno jest być przymierzanym do tej roli?
– Przede wszystkim jesteśmy piłkarzami o innej charakterystyce. Robert jest najlepszym napastnikiem na świecie, a ludzie oczekują, że jego następca nie obniży poziomu. W meczu z Urugwajem graliśmy też innym ustawieniem, ale nie chcę szukać wymówek. Po meczu trener przeprowadził analizę i temat tego spotkania został zamknięty już na drugi dzień.

– Na tę chwilę czujesz, że dostaniesz powołanie na mundial?
– Nie. Wciąż o to walczę. Od początku eliminacji robię wszystko, żeby pojechać na mistrzostwa świata. Muszę bić się o to podczas każdego treningu, każdego meczu. Trzy najbliższe miesiące będą ciężką pracą, ale wierzę, że da mi ona miejsce w drużynie, która zagra w Rosji.

Rozmawiał Adrian Koliński


MECZE PIŁKARSKIEJ REPREZENTACJI POLSKI TYLKO W TELEWIZJI POLSKIEJ!

Nawałka: obiecujący występ debiutantów

podobne informacje

Drużyna Wilczka przegrała mistrzostwo Danii na finiszu

Grali kadrowicze. Udana końcówka napastników

Wpadka Broendby. Wilczek jednak bez mistrzostwa?

Piosenka na cześć Wilczka. "Kibice są szaleni"