tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

PGE VIVE wraca na "swoje" tory. Dobry początek roku mistrzów Polski

Siedem punktów w czterech spotkaniach Ligi Mistrzów, ponad cztery trafienia na mecz więcej i coraz lepsza gra w obronie – szczypiorniści PGE VIVE Kielce w pierwszych meczach w 2018 roku w końcu pokazali dyspozycję, do jakiej przyzwyczaili na przestrzeni lat i jakiej oczekują od nich kibice. W obliczu walki o awans do turnieju Final4 Champions League, trudno o lepszy prognostyk.
Blaż Janc (fot. PAP)

Wenta miał przewodzić związkowi, a... zostanie prezydentem Kielc?

Zwyżka formy mistrzów Polski przyszła tuż przed kluczowym momentem sezonu. Po przeciętnej jesieni, gdy zespół Tałanta Dujszebajewa zdobył zaledwie osiem punktów w 10 spotkaniach Ligi Mistrzów, prezentuje się zdecydowanie lepiej na wiosnę. Potwierdzają to wyniki.

Występy w 2018 roku kielczanie rozpoczęli od punktu na boisku Flensburga. Tydzień później pewnie pokonali mistrzów Słowenii, Celje, a w kolejnym spotkaniu wygrali na bardzo trudnym terenie w Kilonii. Dobry start zwieńczył triumf nad Mieszkowem Brześć.

W każdym z tych spotkań VIVE rzucało co najmniej 30 goli, średnio miało 33 trafienia w meczu. To o 4,4 gola więcej niż w jesienią. Wtedy przekroczyli granicę 30 goli w zaledwie trzech z 10 spotkań, teraz czynią to stale. Zmianę widać również w meczach krajowych rozgrywek, w których średnia podskoczyła z 37,5 bramki na 41,75. Powodów jest kilka.

Wyższa skuteczność, dobra gra z tyłu i niezła dyspozycja bramkarzy – gołym okiem widać, że forma rośnie. Coraz lepiej w drużynie czuje się Dean Bombac, a do normalnej dyspozycji wrócił Michał Jurecki, co w kontekście kolejnych meczów jest chyba dobrą wiadomością – ocenia Grzegorz Tkaczyk.

Michał Jurecki (fot. PAP)

Metamorfozę widać było zwłaszcza w wyjazdowych spotkaniach Champions League. Jesienią mistrzowie Polski przegrali w Brześciu, Celje, Paryżu i Veszprem, a w tegorocznych starciach na boiskach we Flensburgu i Kilonii przez większość czasu dyktowali warunki. W sytuacji, gdy w fazie pucharowej mecze rewanżowe kielczanie rozgrywać będą na wyjazdach, to zastrzyk optymizmu.

Dobre nastroje psują nieco spora liczba traconych bramek oraz kłopoty kadrowe. W meczach z Flensburgiem, Celje, THW i Mieszkowem VIVE straciło 120 goli, czyli po 30 trafień w występie (o 1,2 bramki więcej niż jesienią). I choć liczba ta malała w każdym kolejnym spotkaniu – od 32 we Flensburgu, po 28 w ostatnim z Mieszkowem – to zawodnicy Dujszebajewa mogą się poprawić.

Martwi kolejna kontuzja chorwackiego bramkarza Filipa Ivicia, który od początku sezonu ma problemy. Pod koniec 2017 roku Chorwat pauzował przez uraz kolana, teraz wykluczyła go kontuzja łokcia. Do treningów wróci na początku kwietnia, czyli tuż przed ćwierćfinałowymi meczami z PSG – o ile oczywiście VIVE wyeliminuje Rhein-Neckar Loewen. Po tym, jak Niemcy ogłosili, że na pierwsze spotkanie do Kielc przyślą rezerwy, mistrzowie Polski są w komfortowej sytuacji.

Pod nieobecność Ivicia, Sławomira Szmala wspierać będzie młodszy od niego o 23 lata Miłosz Wałach. Tkaczyk jest spokojny o obsadę bramki i dyspozycję byłego kapitana reprezentacji Polski. – Sławek już nieraz pokazał, że kiedy wszystko jest na jego barkach, to świetnie odnajduje się w takich sytuacjach. I teraz będzie podobnie. Latka lecą, ale fizycznie wciąż wygląda kapitalnie. Nie martwię się o jego grę – stwierdza.

Sławomir Szmal (fot. PAP)

Drobne kłopoty ze zdrowiem mają też Darko Djukić (skręcona kostka) i Marko Mamić. Ten drugi powinien wrócić do gry na dniach, pierwszy – po kilkunastu dniach odpoczynku.

Zanim VIVE przystąpi do dwumeczu z Rhein-Neckar (24 marca i 1 kwietnia), rozegra na krajowych boiskach aż pięć spotkań. W najbliższą niedzielę kielczanie podejmą Orlen Wisłę Płock. Dwa dni później zagrają w Olsztynie w 1/8 finału Pucharu Polski, a 48 godziny później podejmą Zagłębie Lubin w ramach... ćwierćfinału krajowego pucharu. Dwa pozostałe mecze to ligowe spotkania z Pogonią i Gwardią.

"Brutal, cham i prostak". Vori kończy karierę. Teraz pokaże inną twarz?

Terminarz PGE VIVE:

11 marca: PGE VIVE – Orlen Wisła Płock (PGNiG Superliga)
13 marca: OKPR Warmia Traveland Olsztyn – PGE VIVE (1/8 finału Pucharu Polski)
15 marca: PGE VIVE – Zagłębie Lubin (1/4 finału Pucharu Polski)
17 marca: PGE VIVE – Sandra Spa Pogoń Szczecin (PGNiG Superliga)
20 marca: PGE VIVE – KPR Gwardia Opole (PGNiG Superliga)
24 marca: PGE VIVE – Rhein-Neckar Loewen (1/8 finału Ligi Mistrzów)
27 marca: PGE VIVE – KS Azoty Puławy (PGNiG Superliga)
1 kwietnia: Rhein-Neckar Loewen – PGE VIVE (1/8 finału Ligi Mistrzów)

podobne informacje

Co z dalej PGE VIVE? Radni i marszałek ostatnią deską ratunku?

Kielce nie uratują PGE VIVE. Mistrz Polski pod ścianą

PGE VIVE Kielce tonie w długach. Ogromne problemy finansowe mistrza Polski

Liga Mistrzów: PGE VIVE w grupie "śmierci" z Montpellier i Barceloną