tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Czas eksperymentów. Jak grać bez Błaszczykowskiego?

Jakub Błaszczykowski wystąpił w ostatnich 22 meczach reprezentacji Polski, ale w marcowych spotkaniach z Nigerią (23.03, Wrocław) i Koreą Południową (27.03, Chorzów) nie zagra. Będzie wracał w klubie do pełnej sprawności, a dla Adama Nawałki będzie to okazja do przekonania się jak może wyglądać w przyszłości życie bez Kuby.
Jakub Błaszczykowski (P) podczas Euro 2016 (fot. Getty)

Mierzejewski bez powołania. "FM mnie trolluje"

97-krotny reprezentant Polski wiecznie grać nie będzie. Choć on sam nie planuje na razie rozstawać się z kadrą (brakuje mu sześciu meczów, by pobić rekord występów Michała Żewłakowa), to ma już 32 lata, a kontuzje go nie omijają.

Przez najnowszą – bliżej nieokreślone problemy z plecami – nie zagrał w klubie od listopada. I choć właśnie wznowił treningi, to wraz z selekcjonerem uznali, że jego przyjazd na marcowe zgrupowanie mija się z celem i lepiej, żeby został w Wolfsburgu i spokojnie wracał do pełnych obciążeń.

Ostatni mecz reprezentacji, w którym Błaszczykowski w ogóle nie pojawił się na boisku, to towarzyskie spotkanie Polska – Czechy (3:1), rozegrane 17 listopada 2015. Ostatnie zgrupowanie bez niego to marzec 2015, czyli dokładnie trzy lata temu. Wtedy kończył rehabilitację po kontuzji więzadła krzyżowego, przez którą ominęła go pierwsza połowa eliminacji do Euro 2016. Polacy radzili sobie wtedy całkiem nieźle – wygrali trzy eliminacyjne mecze (w tym 2:0 z Niemcami), a dwa zremisowali. Zazwyczaj grali w systemie 4-4-2 z Arkadiuszem Milikiem wspomagającym nowego kapitana, Roberta Lewandowskiego oraz Kamilem Grosickim i Maciejem Rybusem na skrzydłach.

#NASI. Błaszczykowski: są ludzie silniejsi ode mnie Filar od trzech lat

W 2015 roku Błaszczykowski wrócił jednak na stałe do pierwszej jedenastki, rozegrał świetne Euro 2016 (dwa gole i asysta), a w eliminacjach mundialu 2018 zdobył jedną bramkę i zaliczył trzy asysty. Tylko jednego meczu eliminacyjnego nie zaczął od 1. minuty – w spotkaniu z Kazachstanem udanie zastąpił go Maciej Makuszewski.

Pod nieobecność skrzydłowego Wolfsburga właśnie piłkarz Lecha byłby pierwszym kandydatem do zastąpienia go. Byłby, gdyby nie kontuzja więzadeł, która również jego wykluczyła z gry od grudnia do dziś. Makuszewski powoli wraca już do treningów, ale nie ma szans, by zagrał z Nigerią lub Koreą. Na razie marzy o tym, by wystąpić jeszcze w Ekstraklasie przed końcem sezonu. – Myślę, że na dzisiaj jest 70-80 procent szans, że dołączę do grupy przed mundialem – mówił w rozmowie z TVP.

Błaszczykowski od trzech lat jest filarem kadry, ale nie zawsze zaczynał w pierwszym składzie. Zwłaszcza w meczach towarzyskich sztab szukał alternatyw. Tak wyglądało ustawienie zespołu w ostatnich 10 spotkaniach, które Błaszczykowski rozpoczynał na ławce:

Polska – Meksyk 0:1 (13.11.2017, towarzyski) – ustawienie 3-5-2, prawym wahadłowym Tomasz Kędziora
Polska – Kazachstan 3:0 (04.09.2017, eliminacje MŚ 2018) – ustawienie 4-4-2, prawym skrzydłowym Maciej Makuszewski
Polska – Słowenia 1:1 (14.11.2016, towarzyski) – ustawienie 4-5-1, prawym skrzydłowym Paweł Wszołek
Ukraina – Polska 1:0 (21.06.2016, ME 2016) – ustawienie 4-4-2, prawym pomocnikiem Piotr Zieliński
Polska – Finlandia 5:0 (26.03.2016, towarzyski) – ustawienie 4-5-1, prawym skrzydłowym Paweł Wszołek
Polska – Irlandia 2:1 (11.10.2015, eliminacje ME 2016) – ustawienie 4-5-1, prawym skrzydłowym Paweł Olkowski
Niemcy – Polska 3:1 (04.09.2015, eliminacje ME 2016) – ustawienie 4-4-2, prawym pomocnikiem Krzysztof Mączyński
Polska – Gruzja 4:0 (13.06.2015, eliminacje ME 2016) – ustawienie 4-4-2, prawym skrzydłowym Kamil Grosicki
Irlandia – Polska 1:1 (29.03.2015, eliminacje ME 2016) – ustawienie 4-4-2, prawym skrzydłowym Sławomir Peszko
Polska – Szwajcaria 2:2 (18.11.2014, towarzyski) – ustawienie 4-5-1, prawym skrzydłowym Michał Kucharczyk

W eliminacjach Euro 2016 Błaszczykowskiego całkiem udanie zastępował "żołnierz Nawałki", czyli Sławomir Peszko. W sparingach przed mistrzostwami Europy obiecująco wyglądała postawa Pawła Wszołka. Dziś obaj grają regularnie, ale są bez formy i Wszołek powołania nie dostał, a Peszko będzie z niepewnością wyczekiwał krajowych powołań.

Przemysław Frankowski (L) (fot. PAP/Wojciech Pacewicz) Szansa "Franka"

Pomińmy nieudane eksperymenty typu Zieliński w meczu z Ukrainą (swoją drogą zwycięskiego gola strzelił wtedy wprowadzony z ławki Błaszczykowski) i rozważmy realne alternatywy, jakie sztab będzie miał w marcowych sprawdzianach. Na boku na pewno nie zobaczymy Makuszewskiego i Wszołka, wśród zagranicznych powołań jest tylko jeden zawodnik, którego możemy widzieć jako zastępcę Kuby – to Maciej Rybus.

Do kadry wrócił Arkadiusz Milik i być może selekcjoner będzie chciał sprawdzić – przynajmniej na treningach – jak prezentuje się stary, sprawdzony wariant z dwoma napastnikami. Wtedy na prawym skrzydle mógłby się pojawić Grosicki, a na lewym właśnie "Rybka", który w Lokomotiwie Moskwa gra regularnie, z tym że czasem w roli lewego obrońcy.

Ale przed nami jeszcze krajowe powołania (piątek 16 marca). W Ekstraklasie jest kilku zawodników, dla których nieobecność Błaszczykowskiego będzie szansą. Poza wspomnianym Peszką są to Rafał Kurzawa, Damian Kądzior i Przemysław Frankowski. Wszyscy grają regularnie, ale wiosną w najlepszej formie jest ten ostatni. Byli reprezentanci typują, że może być nawet... polskim odkryciem mundialu.Jest w formie i być może zasłuży na powołanie. Jeśli już znajdzie się w kadrze, to wszystko będzie zależało od niego – uważa Jacek Krzynówek.

"4-4-2": przyszłość Błaszczykowskiego w kadrze. "Nawałka powoła go na MŚ" Mizerne perspektywy

Nie można zapominać też o systemie z trójką obrońców, który kadra testowała w listopadowych meczach z Urugwajem i Meksykiem. Być może w marcu Nawałka będzie chciał dalej mu się przyglądać. Wtedy zrezygnuje z klasycznych skrzydłowych, a na prawym "wahadle" – gdzie mógłby też występować Błaszczykowski – możemy oglądać Bartosza Bereszyńskiego, Tomasza Kędziorę lub Łukasza Piszczka.

Niezależnie od tego, jak wypadną marcowe eksperymenty, miejsce Błaszczykowskiego w kadrze na mundial wydaje się niezagrożone. Choćby dlatego, że przed ostateczną decyzją będzie miał jeszcze czas, by pokazać się Nawałce na zgrupowaniu w Arłamowie. – Selekcjoner na pewno weźmie Kubę na mistrzostwa świata. Choćby po to, by zagrał minutę w jakimkolwiek meczu – mówił Piotr Żelazny w magazynie "4-4-2".

Pewnie byłoby inaczej, gdybyśmy mieli wielu dobrych skrzydłowych, gotowych do zastąpienia Błaszczykowskiego. Ale tak nie jest i nic nie zapowiada, by w przyszłości sytuacja miała się poprawić. Czego należało dowieść.

Jasny sygnał dla Milika. "Nawałka na niego liczy"
Makuszewski: nie patrzę jeszcze na mundial. Chcę grać w lidze
Mila: Liga Narodów? Możemy dostać "w czapę" i to solidnie
Wyścig z czasem kadrowiczów. Jak wygląda skład przed mundialem?

podobne informacje

Upadek Mączyńskiego. Z filaru na Euro do III-ligowych rezerw

Koszykarze walczą o MŚ! Transmisje w TVP

W oczekiwaniu na efekty. "Trzeba poznać trenera"

Wnioski po kadrze: zdejmujemy różowe okulary i czekamy z niepokojem