tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

PP siatkarek: derby Łodzi w finale w Nysie

Siatkarki Grot Budowlanych Łódź pokonały w Nysie E.Leclerc Radomkę Radom 3:1 (25:14, 22:25, 25:21, 25:22) w drugim spotkaniu półfinałowym Pucharu Polski. W niedzielnym finale dojdzie do derbów Łodzi, bowiem wcześniej ŁKS Commercecon wygrał z Eneą PTPS Piła 3:1.
Martyna Grajber, Agata Witkowska, Agnieszka Kąkolewska (fot. Grzegorz Michałowski/PAP)

Pierwszoligowiec z Radomia po wyeliminowaniu trzech drużyn z ekstraklasy, w tym mistrza kraju i obrońcy trofeum Chemika Police, był bliski sprawienia kolejnej sensacji. Siatkarki Budowalnych musiały sporo się napracować, by po raz trzeci w historii klubu zameldować się w finale. Z kolei trener Błażej Krzyształowicz prawdopodobnie stracił więcej nerwów niż podczas ligowego meczu.

W niedzielę w Nysie (początek, 14.45) dojdzie do wyjątkowego wydarzenia. Po raz pierwszy w historii rozgrywek w decydującym meczu o trofeum spotkają się dwie drużyny z jednego miasta.

Początek drugiego półfinału przebiegał zgodnie z oczekiwaniami. Łodzianki dobrze zdawały sobie sprawę z nieobliczalności rywalek i w pierwszym secie pokazały klasę różnicy. Radomiankom radość sprawiały pojedyncze udane akcje w ataku, czy zatrzymanie liderki łódzkiego zespołu Kai Grobelnej. Nic więcej nie potrafiły wskórać.

W drugim secie Budowalne prowadziły 9:5 i wydawało się, że mecz mają pod pełną kontrolą. Tymczasem beniaminek pierwszej ligi podjął rękawicę i doprowadził do remisu (17:17). Mocno zaskoczone wicemistrzynie Polski nie potrafiły już zatrzymać rozpędzonych radomianek, które postawiły na ryzykowną zagrywkę, ale i w ataku nie zwalniały ręki. Bohaterką końcówki była Majka Szczepańska, która zdobyła decydujące punkty.

Podopieczne Jacka Skroka wcale nie zadowoliły się wygranym setem, skoro wcześniej potrafiły pokonać Chemika Police. Na boisku ogromne różnice sportowe i organizacyjne między drużynami przestały odgrywać znaczenie. Debiutujące w turnieju finałowym siatkarki z Radomia pokazały, że ambicją i walecznością można postawić się nawet ekipom z czołówki ekstraklasy. W trzeciej partii Radomka mimo, że w pewnym momencie straciła sześć punktów z rzędu i przegrywała już 9:17, zmniejszyła straty do dwóch "oczek" (21:23).

Jeszcze bliżej wygrania kolejnego seta pierwszoligowiec był w czwartym secie. Dopingowane przez neutralną część nyskiej publiczności radomianki prowadziły 15:12, potem długo wynik oscylował wokół remisu. Dopiero po dwóch precyzyjnych serwisach Martyny Grajber łodzianki mogły odetchnąć.

podobne informacje

Orlen Liga: Chemik Police po raz szósty mistrzem Polski