tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Chłopiec z Polski jak Messi? Dziewięciolatek nadzieją Barcelony

Ma dziewięć lat i zdobył już blisko 200 bramek dla Barcelony. O kim mowa? Poznajcie Michała Żuka, który od dwóch lat trenuje w najlepszej akademii piłkarskiej na świecie, La Masii, szkółce FC Barcelony. Czy to przyszły reprezentant Polski?
Michał Żuk (fot. skauci.uk)

LM: Barcelona – Chelsea. Transmisja w TVP1, SPORT.TVP.PL i w aplikacji mobilnej

O młodym chłopcu zrobiło się głośno kilka tygodni temu, gdy w serwisie YouTube pojawiła się kompilacja z jego bramkami i najlepszymi zagraniami dla Benjamin C, młodej drużyny Barcelony z rocznika 2009.

Żuk ma dziewięć lat, gra w środku pola i jest drugim strzelcem swojej drużyny. W poprzednim roku we wszystkich meczach zdobył 117 bramek. W tym sezonie uzbierał ich już 55.



Rodzice chłopca na początku XXI wieku wyemigrowali do Hiszpanii. Pochodzą z Zamojszczyzny, a teraz mieszkają w Blanes – niewielkim miasteczku na wybrzeżu Costa Brava. To tutaj na świat przyszli Michał i o młodszy od niego o dwa lata Miłosz, tutaj też zaczynali grę.

Michał do La Masii trafił w 2016 roku. Barcelona wypatrzyła go w zespole Aqua Hotel Blanes. Młody chłopiec został zaproszony na dwa etapy testów. Oba przeszedł wzorowo. Teraz trzy razy w tygodniu dojeżdża blisko 100 km na treningi.

O transport dba jednak Barcelona. Klub za każdym razem wysyła po chłopca i jego rówieśników z podobnych wiosek autobus. Potem odwozi ich pod drzwi domu.



Niewykluczone, że wkrótce z Michałem do Barcelony będzie jeździł również Miłosz. On także był niedawno na pierwszym etapie testów w La Masii. Odpowiedź z klubu jeszcze jednak nie przyszła.

Idolem starszego z braci przez długi czas był Carles Puyol. To dlatego chłopiec zapuszczał włosy i teraz gra z długimi blond lokami. Na boisku śledzi jednak przede wszystkim poczynania Leo Messiego i Paulo Dybali. Miłosz natomiast woli obrońców – Sergio Ramosa i Javiera Mascherano, zresztą sam gra na tej pozycji.

Chłopcy mają polskie i hiszpańskie obywatelstwo. Biegle mówią w obu tych językach oraz po katalońsku. Na pytanie dla którego z krajów zdecydują się grać w przyszłości, ich ojciec, pan Mariusz, nie chce odpowiadać. Na każdym kroku podkreśla bowiem, że to dopiero dzieci i nie warto mieszać im w głowach. Tym bardziej, że gra ma im po prostu sprawiać radość.