tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

"Kwiato" pisze historię. Polski triumf po ponad 70 latach?

Historię sukcesów Polaków w kolarstwie szosowym stanowią głównie triumfy w jednodniowych klasykach oraz na etapach wielkich tourów. Jeśli chodzi o wyścigi wielodniowe, to gablota z trofeami jest uboga. Gdyby nie liczyć wygranych w Tour de Pologne, to ostatnie zwycięstwo przypada na… 1947 rok. Zmienić to może Michał Kwiatkowski, który we wtorek stanie przed szansą na wygranie Tirreno-Adriatico.
Michał Kwiatkowski (Fot. PAP)

Tour de France: w 2020 roku start w Nicei

Ostatni – siódmy etap wyścigu to czasówka w miejscowości San Benedetto del Tronto. To samo miejsce jest finiszem Tirreno-Adriatico od późnych lat dziewięćdziesiątych. Zawodnicy będą mieli do przejechania 10 kilometrów – głównie wzdłuż wybrzeża Adriatyku. Trasa nie jest wymagająca. Ostatnie 2,5 kilometra jest praktycznie płaskie.

Te okoliczności sprawiają, że Michała Kwiatkowskiego należy uważać za faworyta do zwycięstwa. Nie tylko dlatego, że o trzy sekundy wyprzedza Damiano Caruso w klasyfikacji generalnej, ale również dlatego, że Polak dobrze jeździ na czas, a najgroźniejsi rywale tracą do niego sporo czasu.

Trasa ostatniego etapu Tirreno-Adriatico (fot. tirrenoadriatico.it)

O mocy Kwiatkowskiego w jeździe indywidualnej może świadczyć fakt, że w lutym podczas wyścigu Volta ao Algarve zajął czwarte miejsce w czasówce. Był wtedy trzeci w klasyfikacji generalnej i po dobrym wyniku etapowym awansował w niej.

Wbrew pozorom Caruso nie będzie najgroźniejszym rywalem Polaka. Włoch udowodnił, że potrafi jeździć szybko, zajmując trzecie miejsce podczas jazdy indywidualnej na zeszłorocznym Tour de Suisse. Nie jest to jednak czołowy zawodnik w tej specjalności. Według ekspertów to Geraint Thomas – kolarz zespołu Sky – może pokrzyżować plany liderowi Tirreno-Adriatico. Podczas Volta ao Algarve miał nad nim 22 sekundy przewagi na ponad 20-kilometrowej trasie.

Jeżeli Kwiatkowski nie da odebrać sobie prowadzenia na ostatnim etapie, to będzie to największy sukces Polaka na wieloetapowych wyścigach od 1947 roku. Wtedy Edward Klabiński, który na co dzień mieszkał we Francji, wygrał pierwszą edycję Criterium du Dauphine. Od tamtego czasu żaden z biało-czerwonych nie zdołał triumfować w wielodniowym wyścigu z cyklu UCI World Tour, nie wliczając Tour de Pologne.

Michał Kwiatkowski (Fot. Getty Images) "Kwiato" był już dwukrotnie bliski triumfu. W 2014 roku przegrał o 49 sekund z Alberto Contadorem w Vuelta a Pais Vasco. Musiał zadowolić się zdobyciem białej koszulki dla zwycięzcy klasyfikacji punktowej. Rok później był gorszy o pół minuty od Richiego Porte’a na mecie wyścigu Paryż-Nicea. Taką samą stratę do Australijczyka mieli Simon Spilak i Rui Costa.

Miejscem na podium może się pochwalić jeszcze trzech polskich kolarzy. Pierwszym z nich jest Rafał Majka, który na zeszłorocznym Tour of California był jedynie za Georgem Bennettem. Piotr Wadecki w 2002 roku o prawie półtorej minuty przegrał zwycięstwo w Tour de Suisse. Z kolei Zenon Jaskuła w 1990 roku był drugi w Tirreno-Adriatico, ale też trzeci pięć lat później w Wyścigu Dookoła Szwajcarii.

Pierwszy kolarz ruszy o 13:15 na trasę ostatniego etapu tegorocznego Tirreno-Adriatico. Michał Kwiatkowski wystartuje jako ostatni – o 15:48. Wcześniej ruszą także inni Polacy: Maciej Bodnar (13:24), Tomasz Marczyński (14:19) i Rafał Majka (14:58).

SUKCESY POLAKÓW NA WIELOETAPOWYCH WYŚCIGACH UCI WORLD TOUR
Kolarz Wyścig, miejsce i lata
Michał Kwiatkowski Paryż-Nicea (2015) - 2. miejsce
Vuelta a Pais Vasco (2014) - 2. miejsce
Rafał Majka Tour of California (2017) - 2. miejsce
Piotr Wadecki Tour de Suisse (2002) - 2. miejsce
Zenon Jaskuła Tirreno-Adriatico (1990) - 2. miejsce
Tour de Suisse (1995) - 3. miejsce
Edward Klabiński Criterium du Dauphine (1947) - 1. miejsce

podobne informacje

Criterium du Dauphine: Kwiatkowski nadal liderem

Velo Toruń: 1800 uczestników wyścigu Michała Kwiatkowskiego

Ranking UCI: Sagan przed Valverde, Kwiatkowski na 18. miejscu

Kwiatkowski po Liege-Bastogne-Liege: kolarstwo jest pełne niespodzianek