tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Pięć "ofiar" Mourinho. Portugalczyk wali między oczy

Po niespodziewanym odpadnięciu z Ligi Mistrzów, życie Jose Mourinho nie należy do najłatwiejszych. W przypływie frustracji, Portugalczyk postanowił... zaatakować piłkarzy. Ofiarą padł tym razem Luke Shaw. "Tym razem", bo słynny szkoleniowiec lubi w ten sposób publicznie wyładowywać napięcie.
Eden Hazard (L) i Jose Mourinho (fot. Getty)

Luke Shaw został zdjęty w przerwie pucharowego meczu z Brighton (2:0). Część kolegów z zespołu nieoficjalnie przyznaje, że Mourinho może "znęcać się" nad lewym obrońcą, podczas gdy on sam twierdzi, że zawodnikowi "brakuje osobowości i zaangażowania".

Luke Shaw (fot. Getty) To nie pierwszy raz, gdy między oboma panami dochodzi do spięć. Problem zawsze jest ten sam: nad gwiazdy, jak choćby Pogba, Portugalczyk stawia pracusiów pokroju Scotta McTominaya. Shaw ma nie pracować dostatecznie ciężko i nie starać się wystarczająco, by nosić koszulkę Czerwonych Diabłów.

22-letni obrońca nie jest jedynym, z którym Mourinho ma problem. W przeszłości wielokrotnie dochodziło do spięć na linii trener-piłkarz (i nie tylko). Przypomnijmy, za "Daily Mirror", kilka najgłośniejszych przypadków:

Eden Hazard:
W kwietniu 2014, tuż po dwumeczu z Atletico Madryt w Lidze Mistrzów, Belg otwarcie skrytykował taktykę obraną na to starcie przez Portugalczyka. Mourinho nie gryzł się w język... "To normalne, gdy krytyka nadchodzi ze strony piłkarza takiego jak Hazard, bo to nie jest zawodnik, który poświęca się dla drużyny. Zwykle najwięcej narzekają właśnie tacy. [Eden] nie jest typem piłkarza, który asekuruje lewego obrońcę i jest w stanie oddać dla niego zdrowie. Widać to przy pierwszym golu dla Atletico. W najlepszych zespołach, w perfekcyjnych drużynach, takie błędy nie mogą się zdarzać".

Samuel Eto'o:
Być może to był tylko niewinny żart. Okazał się jednak sporą kontrowersją. Nagrany "poza kamerami", nieoficjalnie, Mourinho wyznał jednemu ze szwajcarskich biznesmenów, że "największym problemem Chelsea jest brak napastnika". – Mam Eto'o, ale ile on ma lat? 32. A może 35? Kto wie?! – zapytał retorycznie Portugalczyk, odnosząc się do popularnych kontrowersji związanych z wiekiem afrykańskich piłkarzy.

Kameruńczyk nie bał się odpowiedzieć. "Wbrew temu, co ten pajac mówi, fizycznie czuje się dobrze. Mam 33 lata i wielokrotnie udowodniłem, że mogę grać lepiej niż młodzi" – wyznał w jednym z wywiadów. Wcześniej nazwał też Mourinho "głupkiem".

Ricardo Carvalho:
To jeden z ulubionych piłkarzy Mourinho. Współpracowali razem w Porto, a potem w Chelsea i Realu Madryt. Pomimo tego, stosunki między rodakami nie zawsze układały się wyśmienicie.

Było tak m.in. na początku sezonu 2005/2006. Carvalho nie dostał miejsca w pierwszym składzie, co głośno kwestionował w mediach. "Wydaje mi się, że ma pewne problemy ze zrozumieniem spraw. Może powinien zrobić sobie test na inteligencję albo iść do jakiegoś szpitala psychiatrycznego?" – na odpowiedź nie trzeba było długo czekać...

Eva Carneiro:
Masażystka, nie piłkarka, ale – jak się okazało – to był najpoważniejszy (w skutkach) konflikt Mourinho.

A było tak: na inaugurację sezonu 2015/2016, Chelsea zremisowała u siebie ze Swansea (2:2). Taki rezultat to w dużej mierze wynik gry w "dziesiątkę" przez niemal całą drugą połowę – po faulu na Bafetimbim Gomisie, czerwoną kartkę zobaczył Thibaut Courtois. Nie to jednak najbardziej rozwścieczyło Jose Mourinho w tamto sobotnie popołudnie.

Eva Carneiro (fot. Getty) Na kilka minut przed końcem, po faulu jednego z graczy Swansea, na murawę padł Eden Hazard. Nim zdążył się pozbierać, z interwencją w jego kierunku ruszyli masażyści i lekarze z noszami, na czele z Evą Carneiro. Tymczasem przepisy są jasne – piłkarz, który wymagał pomocy medycznej, musi potem opuścić boisko, londyńczycy przez dłuższą chwilę zmuszeni byli grać w dziewięciu.

Nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie fakt, że – zdaniem Jose Mourinho – Belg tak nagłej interwencji wcale nie potrzebował. – Był zmęczony. Został kopnięty i chciał trochę odpocząć, nic więcej – tłumaczył szkoleniowiec The Blues. – Kiedy masz na boisku jednego zawodnika mniej, by jeszcze bardziej osłabić zespół musisz być pewny, że stało się coś poważnego. Ja wiedziałem, że nic mu nie jest – dodał.

– Jestem niezadowolony i zawiedziony zachowaniem sztabu medycznego – wyznał dziennikarzom. – Niezależnie od tego, czy jesteś kierownikiem drużyny, człowiekiem od koszulek, sekretarką czy lekarzem – musisz rozumieć tę grę. Musisz rozumieć wydarzenia na boisku – tłumaczył. I niedługo później podjął decyzję o odsunięciu 41-letniej lekarki od zespołu.

Sprawa zaszła bardzo daleko. Piłkarze wsparli Carneiro, Portugalczyk "stracił" szatnię, a niedługo później również pracę... Kto mieczem wojuje, od miecza ginie.

podobne informacje

Fortuna za trenerów. Lopetegui najtańszy od 10 lat

Mundial 2018. Mourinho wytypował. Potęga rywalem Polaków

Jose Mourinho ma problem. Rozstanie po latach

Mourinho: Portugalia ma interesujący skład, ale...