tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Nieskuteczne Polki. "Niepokoją sytuacje w ataku"

Polki uległy w środę Czarnogórkom i po meczu nie kryły rozczarowania swoją dyspozycją. – Nie jesteśmy szczęśliwe, ja osobiście jestem wściekła i rozżalona. Niestety na wiele nie zdała się moja analiza przeciwniczek, ponieważ na każdej pozycji mają znakomite zawodniczki, które pokazały siłę i waleczność – stwierdziła Kinga Achruk.
Drabik: musimy poprawić skuteczność i defensywę. Nie ma innego lekarstwa
Romana Roszak i Djurdjina Jaukovic (fot. PAP/Adam Warżawa)

El. ME piłkarzy ręcznych: Polacy w drugim koszyku

Praktycznie wszyscy zgodnie stwierdzili, że najbardziej zawiodła gra w ataku, a przede wszystkim – skuteczność.

Przed meczem wiedziałyśmy, co mamy rzucać. Nie do końca to wyszło, nie było też dobrze w obronie, bo powinnyśmy grać agresywniej mając naprzeciwko takie zawodniczki. To zespół z najwyższej półki, co pokazał w tym spotkaniu. Za bardzo skupiłyśmy się na rzutach z drugiej linii i odsłoniłyśmy cały tyły – oceniła Joanna Drabik.

Nie jesteśmy szczęśliwe, ja osobiście jestem wściekła i rozżalona. Niestety na wiele nie zdała się moja analiza przeciwniczek, ponieważ na każdej pozycji mają znakomite zawodniczki, które pokazały siłę i waleczność. Na boisku miałam wrażenie, że miałyśmy wielki problem z przebiciem się przez defensywę Czarnogórek – dodała zaś Kinga Achruk.

Leszek Krowicki (fot. PAP/Adam Warżawa) Surowej ocenie grę zawodniczek poddał także trener Leszek Krowicki. – Niepokoją nas niewykorzystane sytuacje w ataku. Myślę że w większości elementów, jakie mieliśmy grać, zagraliśmy przyzwoicie. Nie udało nam się natomiast tych okazji wykorzystać, choć mieliśmy ich dostateczną ilość. Popełniliśmy w tym elemencie zbyt wiele błędów – stwierdził.

60-latek wypowiedział się również na temat rotacji w zespole i perspektywach na przyszłość. – W takim meczu dochodzi do różnych sytuacji. Rotowanie składem czasami ma sens. Inna rzecz, że mieliśmy momenty, gdy zawodnika – na którą się właśnie stawiało – nie spełniła roli, myliła się zbyt często, stąd szukaliśmy zmianami formacji, która mogłaby zagrać lepiej – powiedział.

Porażkę uznał jednak za po części zrozumiałą, bo trudno było rywalkom ująć klasy. – Mimo krytycznych opinii nie zapominajmy, że graliśmy z zespołem opartym na wysokiej klasy zawodniczkach o bardzo dużej rutynie. Znają się, długo razem występują, stąd potencjał jakim dysponują jest daleko większy od naszego – zakończył.

Krowicki: niepokoją nas niewykorzystane sytuacje
Kinga Achruk: jestem wściekła i rozżalona
Karolina Kudłacz-Gloc: ciężko było się znów odnaleźć w reprezentacji

podobne informacje

Walka o ME trwa. Czas na starcie z Czarnogórą

Porażka polskich piłkarek ręcznych z kadrą Japonii B