tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Ambitne plany Hurkacza. "TOP200 to dla mnie żaden cel"

Ostatnie tygodnie są dla Huberta Hurkacza wymarzone. Dzięki udanym startom w azjatyckich Challengerach po raz pierwszy w karierze znalazł się w czołowej 200. rankingu ATP i od kwietnia będzie najwyżej sklasyfikowanym Polakiem. Na tym ambicje 21-letniego tenisisty się jednak nie kończą.
Hubert Hurkacz (fot. Getty)

Coming out rywalki Radwańskiej. Mecz dziś w TVP Sport

Wrocławianin jeszcze pół roku temu plasował się na 413. miejscu w klasyfikacji najlepszych singlistów. Jesienią rozpoczął jednak marsz w górę, który umożliwił mu pierwszy w karierze występ w kwalifikacjach Wielkiego Szlema.

– Będąc tak nisko w rankingu starałem się go nieco poprawić. W październiku zagrałem pięć turniejów z rzędu i poradziłem sobie całkiem nieźle, osiągając dwa ćwierćfinały i jeden finał – pierwszy w mojej karierze – powiedział Hurkacz w rozmowie z ATP. – Dzięki tym wynikom mogłem powalczyć w eliminacjach Australian Open. Ten start bardzo pomógł mi mentalnie i zacząłem wierzyć, że mogę wygrywać.

Na kortach w Melbourne Hurkacz najpierw pokonał Rosjanina Tejmuraza Gabaszwiliego, ale w drugiej rundzie przegrał 6:7, 3:6 z Włochem Matteo Berrettinim i nie awansował do głównej drabinki. Eksplozja formy 21-latka przyszła dwa miesiące później. W marcu Polak osiągnął finał Challengera w Zhuiai, a w turnieju tej samej rangi w Shenzen odpadł we wcześniejszej rundzie.

– Na początku sezonu nie wszystkie turnieje wyszły mi tak jak chciałem, ale myślę, że znacznie poprawiłem swoją grę. Jeśli nadal będę rywalizował na takim poziomie, to wiem, że w końcu wygram któryś z Challengerów.

Hubert Hurkacz (fot. Getty) Hurkacz w kwietniowym rankingu singlistów znajdzie się co najmniej na 168. miejscu i zostanie tym samym nową pierwszą rakietą Polski, wyprzedzając dotychczasowego lidera reprezentacji, Jerzego Janowicza. To jednak nie zaspokaja ambicji 21-latka.

– Miejsce w czołowej 200? To dla mnie żaden cel. W tym roku chcę znaleźć się w TOP50. Do tego oczywiście jeszcze długa droga, ale nigdy nie wiadomo co się wydarzy. Chcę pokazywać dobry tenis i mam nadzieję, że da to zwycięstwa w kilku turniejach – zapowiedział Hurkacz.

W planach Polaka jest także występ w kończącym sezon turnieju ATP Next Gen Finals w Mediolanie. W mistrzostwach dla zawodników do lat 21 wystartuje siedmiu najlepszych tenisistów rankingu Next Gen Race. Hurkacz jest w nim aktualnie dziewiąty. W czołówce klasyfikacji znajduje się m.in. Niemiec Alexander Zverev – piąta rakieta świata.

Hurkacz, trenujący pod okiem Pawła Stadniczenki przyznał, że jego największą siłą jest forhend, choć wielu rywali pokonał dzięki pewności siebie, którą odkrył niedawno. – Trener nauczył mnie tego jak być mocnym psychicznie i zawsze myśleć pozytywnie. To ogromna zmiana, która pomogła mi przetrwać wszystkie wzloty i upadki w czasie meczów. Dużo dały mi też treningi z Lucasem Pouille, który zaprosił mnie do Dubaju. To było wspaniałe doświadczenie.

W rozmowie z ATP Polak przyznał, że na korcie pomaga mu także... czytanie książek. – Niektóre z nich pomagają mi mentalnie. To przydaje się na korcie – zdradził. – W wolnych chwilach lubię też pójść na tor wyścigowy. Pasjonują mnie szybkie samochody.

21-latek gra obecnie w Challengerze w Qujing i w piątek powalczy o półfinał z Alexem Boltem. Australijczyk w poprzedniej rundzie wyeliminował innego młodego Polaka, Kamila Majchrzaka.

Puchar Davisa, Słowenia – Polska: T. Kocevar-Desman – H. Hurkacz (mecz)

podobne informacje

Ranking ATP: kolosalny awans Andujara. Zwycięstwo popłaciło

Puchar Davisa: kontuzja Hurkacza. Jest zastępstwo

ATP: Hurkacz przed Janowiczem, Nadal na szczycie

Ranking ATP: Hurkacz tuż za Janowiczem, Federer liderem