tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Argentyna – Włochy w TVP Sport, SPORT.TVP.PL i aplikacji mobilnej [transmisja]

Mecz pod znakiem powołań – tak można określić potyczkę Włochów z Argentyną. Luigi Di Biagio i Jorge Sampaoli zaskoczyli, kompletując kadry na marcowe zgrupowania, ale każdy na swój sposób. Spotkanie skomentuje Jacek Jońca. Transmisja od 20:45 w TVP Sport (łączona z Niemcy – Hiszpania), SPORT.TVP.PL i aplikacji mobilnej.
Gianlugi Buffon i Lionel Messi (fot. Getty Images)

Rosja – Brazylia w TVP Sport, SPORT.TVP.PL i aplikacji mobilnej [transmisja]

Włosi zmierzą się z Argentyńczykami… w Anglii. Drużyny zagrają na Etihad Stadium, czyli arenie, na której na co dzień występuje Manchester City. Będzie to dopiero trzecie spotkanie zespołów w XXI wieku – grały ze sobą w 2013 i 2001 roku (oba mecze gracze z Ameryki Południowej wygrali 2:1).

Mimo różnicy kontynentów obie reprezentacje są sobie bliskie – imigranci z Italii bardzo wpłynęli na rozwój państwa ze stolicą w Buenos Aires, co szczególnie słychać w argentyńskim dialekcie hiszpańskiego. Kilku graczy Sampaolego ma zresztą włoskie nazwiska, przykładem Javier Mascherano. W grze Argentyny czuć włoskiego ducha – szczególnie pod obecnym trenerem.

Gianluigi Buffon i Leonardo Bonucci (fot. Getty Images) Włoski powrót

Gianluigi Buffon zakończył reprezentacyjną karierę – tak przynajmniej myślano w listopadzie po tym, jak Włosi przegrali baraż o udział w mistrzostwach świata ze Szwecją. Miał grać już tylko w klubie… Szybko zmienił zdanie. Wrócił i nie zamierza odgrywać roli statysty.

W międzyczasie stanowisko selekcjonera, ale tylko tymczasowo, przejął po Gian Pero Venturze Luigi Di Biagio. To własnie ten trener postanowił, że da szansę weteranowi właściwie pożegnać się z reprezentacją. – Nie dobrze, żeby ostatnim meczem Buffona był baraż ze Szwecją – mówił w lutym szkoleniowiec. I tak gracz Juventusu na nowo zawitał w narodowej kadrze.

Di Biagio chce poprawić nastroje w kadrze Włoch. Obecność doświadczonego bramkarza ma mu w tym pomóc. Mimo to w Italii znaleźli się krytycy takiej decyzji – uważa się, że Buffon wrócił do reprezentacji tylko po to, aby zwiększyć liczbę występów. Bramkarz nie zgadza się z krytyką. – Wciąż mogę być przydatny, jestem przecież podstawowym zawodnikiem Juventusu – mówił.

Lionel Messi (fot. Getty Images) Kłopoty Messiego

Nie wiadomo, czy w drużynie Argentyny wystąpi jej najlepszy zawodnik – Lionel Messi. Lider Barcelony narzekał na lekki ból mięśnia przywodziciela. Wszystko zależy od tego, jak piłkarz będzie czuć się w piątek. Z pewnością Sampaoli nie będzie ryzykować zdrowiem tak ważnego piłkarza.

Messi jest bardzo dojrzały, odpowiedzialny. To gracz, który czyni kolegów mocniejszymi – mówił na konferencji przedmeczowej selekcjoner Argentyny. – Nasz styl na mundialu będzie jasny. Ani przez moment nie wątpiliśmy, że drużyna musi przeważać od początku do końca meczu – Sampaoli tłumaczył zamysł na mistrzostwa świata. Jeśli Messi nie zagra, będzie mógł sprawdzić, czy jego zespół jest w stanie uskuteczniać tę ideę bez lidera.

Paulo Dybala (fot. Getty Images) Z Włochami bez asów… z Włoch

Prawdziwej alternatywy dla Messiego tym razem nie będzie – Paulo Dybala nie został powołany na mecze towarzyskie i może nie znaleźć się także w kadrze na mundial. – Myśleliśmy, że będzie w czołówce w reprezentacji, ale być może nie przystosował się dobrze do naszego pomysłu na grę – tłumaczył brak powołania dla gracza Juventusu Sampaoli.

Dybala gra bardzo podobnie do Messiego. Gdy trener wystawiał ich na boisku razem, gracz Juve nie potrafił zbliżyć się do poziomu z Serie A. Bez zawodnika Barcelony spisywał się za to o wiele lepiej. Jeśli chce pojechać na mistrzostwa świata, musi uporać się z tym problemem… o ile dostanie kolejną szansę.

Trener nie powołał także Mauro Icardiego. Napastnik Interu strzelił w tym sezonie dla Interu Mediolan 22 gole w Serie A (ostatnio zdobył cztery bramki z Sampdorią), mimo to trener zdecydował się na innych graczy. Również ma problemy z dostosowaniem się do stylu Sampaolego – w zamyśle z zadań defensywnych zwolniony ma być tylko Messi, a snajper z San Siro nie jest w tym elemencie zbyt dobry. – Nie wykluczam go, ale czas na adaptację jest krótki – tłumaczył selekcjoner.

Gonzalo Higuain (fot. Getty Images) Nowy-stary znów w napadzie

Do kadry Argentyny wrócił za to Gonzalo Higuain – ostatni raz w reprezentacji wystąpił w czerwcu 2017 roku. Napastnik Juventusu ma dwie przewagi nad Icardim – doświadczenie i zdolności defensywne. Drugich musiał się nauczyć, gdy grał w Realu Madryt pod Jose Mourinho – każdy zawodnik oprócz Cristiano Ronaldo musiał pracować w obronie, nakładać pressing, podobnie jak u Sampaoloego. Mimo to trener przez długi czas nie był do niego przekonany – dał mu szansę w jednym meczu, z Brazylią. Teraz snajper ma okazję na nowy start.

Szansę na debiut w kadrze powinien dostać Lautaro Martinez. Dwudziestoletni napastnik Racing Club de Avellaneda w najbliższym sezonie przeniesie się do Europy i trudno się temu dziwić – w lidze argentyńskiej spisuje się świetnie, w 14 meczach strzelił 10 goli. Mocno zabiegał o niego między innymi Inter i prawdopodobnie trafi do tego klubu. W piątek może zaprezentować szerszej widowni – dlaczego.

Przewidywane składy
Argentyna: Wilfredo Caballero – Fabricio Bustos, Nicolas Otamendi, Federico Fazio, Nicolas Tagliafico – Leandro Paredes, Lucas Biglia, Manuel Lanzini, Lionel Messi, Angel Di Maria – Gonzalo Higuain.
Włochy: Gianluigi Buffon – Alessandro Florenzi, Leonardo Bonucci, Daniele Rugani, Leonardo Spinazzola – Jorginho, Marco Verratti, Marco Parolo – Antonio Candreva, Lorenzo Insigne, Ciro Immobile.

Piątek z futbolem. Szlagiery w TVP
Milik: mam problemy z głową, a nie z nogą? Śmieszy mnie to
Przeciwnik z Afryki po sześciu latach przerwy. "Ważny mecz"

podobne informacje

Oni są starsi niż trener Hoffenheim. Zaskakująca jedenastka

Kylian Mbappe lepszy niż Lionel Messi i Cristiano Ronaldo? Imponujące statystyki

La Liga. FC Barcelona – SD Huesca 8:2: kanonada na Camp Nou. Barca liderem

Barcelona bez kluczowego transferu? Kto będzie strzelać na Camp Nou