tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Kontrowersyjne oceny Polaków. "To jakby przewrócili się dziesięć razy"

Natalia Kaliszek i Maksym Spodyriew na 17. miejscu zakończyli rywalizację w mistrzostwach świata w łyżwiarstwie figurowym. Nasi reprezentanci po wykonaniu programu dowolnego nie kryli swojego zadowolenia. Kilka minut później uśmiechy zniknęły jednak z ich twarzy, a wszystko przez kontrowersyjne oceny. Transmisja z Gali Mistrzów w Mediolanie od godz. 14:30 w TVP Sport, SPORT.TVP.PL i aplikacji mobilnej.
MŚ w łyżwiarstwie figurowym: występ polskiej pary tanecznej
Natalia Kaliszek/Maksym Spodyriew (fot. Getty)

Klęska Zagitowej w Mediolanie. Kolejna spadająca gwiazda?

Międzynarodowa Unia Łyżwiarska (ISU) kilka sezonów temu wprowadziła do transmisji telewizyjnych specjalne grafiki, prezentujące wyniki zawodników w trakcie występów. Dzięki takiemu rozwiązaniu widzowie przed telewizorami mają możliwość na bieżąco śledzić noty za każdy z elementów.

System, mający sprawić by łyżwiarstwo figurowe stało się sportem czytelnym i zrozumiałym, podczas mistrzostw świata w Mediolanie wywołał kilka kontrowersji. Dotyczyły one zwłaszcza polskiej pary tanecznej. Kaliszek i Spodyriew początkowo za wartość techniczną swojego programu uzyskali notę powyżej 52. punktów, ale w ostatecznym rozrachunku otrzymali o dziesięć oczek mniej.

– Łyżwiarstwo figurowe to bardzo trudna dyscyplina, tutaj istotne są szczegóły. Panel techniczny najwidoczniej po powtórnej analizie tych elementów zobaczył to, czego nie udało się dostrzec za pierwszym razem – powiedziała w rozmowie ze SPORT.TVP.PL Agnieszka Dąbrowska-Perzyna, pełniąca obowiązki Prezesa Polskiego Związku Łyżwiarstwa Figurowego, odnosząc się do sytuacji z programu krótkiego, w którym naszym zawodnikom również "zabrano" punkty.

Różnica wynikała z nieuznania dwóch podnoszeń przez panel techniczny, zajmujący się oceną poszczególnych figur, prezentowanych przez zawodników.

"Patrząc tylko na protokół wynika, że Natalia i Maksym po twizzlach (synchroniczne obroty – red.) wykonali podnoszenie rotacyjne, zamiast choreograficznego elementu rotacyjnego. Maks musiał utrzymać Natalię nad lodem dłużej niż jeden cały obrót. Kamera sędziowska jest ustawiona na poziomie lodowiska i na pewno z niej lepiej widać. Uważam, że jeżeli sędziowie spędzili nad powtórką wideo więcej czasu niż przewiduje regulamin, to na pewno bardzo dogłębnie przeanalizowali ten element" – skomentowała na Facebooku Sylwia Nowak-Trębacka, trenerka polskiej pary.

Natalia Kaliszek/Maksym Spodyriew (fot. PAP) Pary taneczne w programie dowolnym mogą wykonać maksymalnie trzy podnoszenia, przy czym każde z nich musi być innego typu. Kaliszek i Spodyriew po zakwalifikowaniu przez panel techniczny fragmentu choreografii jako podnoszenia rotacyjnego "ponadprogramowo" wykonali drugie podnoszenie rotacyjne i podnoszenie po linii krzywej, które było już czwartym takim elementem w programie zawodników z Torunia. Obie figury nie zostały zatem zaliczone, a dodatkowo torunianie otrzymali dwa punkty odjęcia.

"Każdy element "extra" kosztuje jeden punkt. W konsekwencji moi zawodnicy stracili ponad dziesięć punktów, czyli tyle, ile odjęto by gdyby w jednym programie przewrócili się dziesięć razy" – napisała Nowak-Trębacka.

Cała sytuacja wywołała spore kontrowersje wśród sympatyków łyżwiarstwa figurowego, którzy stwierdzili, że panel techniczny niejednokrotnie przymykał oko na większe błędy zawodników, a rzekomej usterki w programach Polaków nie da się wypatrzeć z różnych ujęć kamery.

Dodajmy, że w programie krótkim podobna sytuacja spotkała Aleksandrę Stjepanową i Iwana Bukina z Rosji, którym także doliczono dodatkowy element. Kontrowersyjne decyzje zapadły również podczas ubiegłorocznych mistrzostw Europy w Ostrawie. Po sześciu godzinach od zakończenia rywalizacji w programie krótkim odjęciem punktów za wykonanie nieprzepisowej figury ukarano włoski duet Anna Cappellini/Luca Lanotte.

podobne informacje

Polacy zakończą sezon w czołówce? "Walczymy dalej"

Dogonić słynne małżeństwo. Polska para z szansą na historyczny wynik