tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Poprawić błędy z Katowic. Polacy grają rewanż z Czechami

Dwa dni po porażce w Spodku, polscy szczypiorniści po raz drugi zmierzą się towarzysko z reprezentacją Czech. Tym razem zagrają na boisku rywala, w Zubri, gdzie postarają się o poprawę względem przeciętnego występu w Katowicach. Mecz o godz. 14:00.
Piotr Chrapkowski (fot. PAP)

"Voice of Handball": Maciej Gębala. Bundesliga, Wisła, hejterzy i polska mentalność

Biało-czerwoni w katowickim teście wypadli na tle Czechów słabo, spośród godziny gry zaliczając przyzwoite 20 minut i ulegając przez to rywalom 21:25. – Czesi zdominowali nas w każdym względzie. Popełniliśmy zdecydowanie za dużo błędów w obronie i w ataku, do tego doszła słaba skuteczność rzutowa... Było źle – mówił po spotkaniu kapitan kadry, Piotr Chrapkowski.

Niska skuteczność i przeciętna gra w obronie nie były jednak jedynymi bolączkami Polaków w czwartkowym meczu. Szczególnie raziły proste straty wynikające z niedokładnych podań, ale ogółem konstruowanie akcji w ataku pozycyjnym szło biało-czerwonych jak po grudzie. Do tego niemal w ogóle wykorzystani nie zostali skrzydłowi, a słabe indywidualne występy zanotowali kołowi oraz środkowi i prawi rozgrywający.

Tomasz Gębala: kilka fajnych akcji, ale potem się pogubiliśmy Nie stanowiliśmy w czwartek zbyt dużego zagrożenia z drugiej linii. Rywale to widzieli i dzięki temu mogli stanąć bardziej defensywnie, przez co odcięli nam grę z kołem i skrzydłami. My, w takiej sytuacji, nie wiedzieliśmy co zrobić – podsumowywał Tomasz Gębala.

On jako jeden z nielicznych wypadł w czwartek przyzwoicie, ale też przekonywał, że w sobotnim rewanżu zespół stać na zdecydowanie lepszą grę. – Skąd pewność, że możemy zagrać lepiej? Po prostu nie trudno będzie się poprawić względem tak słabego występu jak ten czwartkowy. Jedziemy do Czech z myślą, że możemy zanotować o wiele lepszy występ – dodał.

Świadomość słabego występu w Katowicach miał też trener Piotr Przybecki, który we wcześniejszych wypowiedziach sygnalizował, że oczekuje od swych graczy wykonania postępu względem poprzednich meczów. – I tego niestety nie było. Ale jednocześnie jesteśmy też zbyt młodym i niedoświadczonym zespołem, by w trakcie meczu odwrócić losy spotkania gdy przegrywamy już pięcioma czy sześcioma bramkami – podkreślał.

Piotr Przybecki: trzeba uzbroić się w cierpliwość

W sobotę Polakom o nieco lepszy występ niż ten w Katowicach nie powinno być wyjątkowo trudno, ale już sama poprawa wyniku może być trudnym zadaniem. Czesi na przestrzeni lat przyzwyczaili bowiem do tego, że są drużyną własnego boiska. Dobrze oddają to wyniki z eliminacji do ostatnich pięciu dużych imprez – od 2013 roku zespół Daniela Kubesa i Jana Filipa doznał ledwie jednej porażki w 13 rozegranych u siebie meczach.

Względem czwartkowego spotkania w składzie biało-czerwonych dojdzie tylko do jednej zmiany. W Zubri nie wystąpi Maciej Gębala, który w Spodku nabawił się urazu kostki. Jego miejsce w meczowej "szesnastce" zajmie bramkarz Adam Morawski.

Początek spotkania o godz. 14:00. Transmisja z meczu dostępna będzie w Internecie na stronie tvcom.cz.

Lider Czechów wybrał Wisłę spośród trzech ofert. "Wierzę ludziom z Płocka"

Piłka ręczna, mecz towarzyski Polska - Czechy (skrót)
Chrapkowski: kibice stanęli na wysokości zadania, my nie!
Maciej Gębala: ciężko szukać czegoś dobrego w naszej grze

podobne informacje

Znamy gospodarzy ME 2022 i 2024. Turnieje w sześciu krajach

Z Hiszpanią bez MVP ligi. Kontuzja Adama Malchera

Kariera usłana kontuzjami. "Skończyła się po odejściu z VIVE"

Patera i mecz pożegnalny. ZPRP i VIVE podziękują Szmalowi i Bieleckiemu