tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Inauguracja w Polsce? Skoczkowie poznali wstępny kalendarz

Międzynarodowa Federacja Narciarska (FIS) podczas spotkania w Zurychu opublikowała propozycje kalendarza zawodów w skokach narciarskich w sezonie 2018/2019. Zgodnie z planami inauguracja Pucharu Świata po raz drugi z rzędu ma odbyć się w Polsce.
Kamil Stoch (fot. Getty)

Naj... sezonu skoków. Maska Ahonena i powrót Małysza

Skoczkowie występy w zawodach Pucharu Świata zaczną najprawdopodobniej w dniach 17-18 listopada w Wiśle. Podobnie jak w minionym sezonie, pierwszym konkursem sezonu mają być zawody drużynowe, a dzień później zawodnicy walczyć będą indywidualnie.

Zgodnie z zapowiedziami FIS karuzela cyklu do Polski ma powrócić po nowym roku. Na 19-20 stycznia zaplanowano rywalizację w Zakopanem. Tydzień wcześniej skoczkowie rywalizować będą w Libercu. Puchar Świata powróci tym samym do Czech po sześciu latach przerwy. Po rocznej absencji w kalendarzu ponownie znalazły się natomiast zawody w japońskim Sapporo (26-27.01).

Kulminacyjnym punktem sezonu będą mistrzostwa świata w austriackim Seefeld (19.02-03.03). Wcześniej odbędzie się rywalizacja w Turnieju Czterech Skoczni (30.12-06.01). Po czempionacie globu skoczkowie walczyć będą w norweskim turnieju Raw Air (9-17.03).

Polscy fani skoków narciarskich swoje święto będą mieli już w lipcu. W dniach 21-22.07 w Wiśle odbędą się pierwsze w sezonie zawody Letniej Grand Prix.

Puchar Świata 2018/2019 składać będzie się z 35 startów – 28 indywidualnych, 6 drużynowych i jednego konkursu mieszanego. Ostateczny kształt kalendarzy poznamy w maju, po kongresie FIS w Costa Navarino (13-19.05).

Wisła: tak się wygrywa! Zobacz zwycięski skok Kamila Stocha!
Te skoki dały Polakom zwycięstwo w Zakopanem
Fragment programu "Oko w oko" z Kamilem Stochem

podobne informacje

Złe wieści dla skoczków. Nie wystartują w Czechach

Stoch zaczyna sezon na igielicie. "Dają one przyjemność skakania"

Stoch znów zaskoczył. Przekazał nagrodę za złoto

Skoki i długo nic. Polska mizeria w sportach zimowych?