tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

"Karny był klarowny". Odwieczny wróg bierze stronę Realu

Rzut karny, który sędzia podyktował w ostatniej minucie meczu Realu Madryt z Juventusem, wzbudził ogromne kontrowersje. Znakomita większość fanów Barcelony uważa, że faulu nie było, ale przed szereg wyrywa się legenda klubu... ktoś, kto wobec Królewskich ma niemal wyłącznie negatywne odczucia.
Gianluigi Buffon i Christo Stoiczkow (fot. Getty Images)

Nie było ich wielu. Kto łączy Real i Bayern?

Mowa o Christo Stoiczkowie – byłym piłkarzu Barcelony, reprezentancie Bułgarii i królu strzelców mistrzostw świata w 1994 roku. – Nie ma co dyskutować. Kontakt w polu karnym był bardzo wyraźny. Nieważne, czy doszło do niego w pierwszej czy dziewięćdziesiątej trzeciej minucie. Obrona Juventusu popełniła błąd, zostawiając dwóch wolnych piłkarzy na niewielkiej przestrzeni – stwierdził były napastnik.

(fot. Instagram/hristo8oficial)

Stoiczkow w przeszłości zasłynął między innymi porównywaniem piłkarzy ze stolicy Hiszpanii do świń. "Haha, tak przyjmują dwa prezenty w lidze", napisał kiedyś o tym, jak sędzia w La Lidze pomylił się na korzyść Królewskich. Twierdził również, że "wygrałby od Realu więcej z drużyną seniorow". Jednak w ostatniej sytuacji z Ligi Mistrzów wziął stronę odwiecznych rywali w hiszpańskim programie sportowym "El Chiringuito" – choć sytuacje oceniano różnie.

Gol, który Cristiano Ronaldo strzelił po rzucie karnym, zadecydował o losach dwumeczu. Dzięki niemu piłkarzom Królewskich udało się uniknąć dogrywki i awansować do półfinału Ligi Mistrzów. Kolejnym rywalem Królewskich będzie Bayern Monachium. Transmisja z pierwszego meczu półfinałowego tych zespołów 25 kwietnia w TVP 1, SPORT.TVP.PL i aplikacji mobilnej.

Grosicki: nieakceptowany? W każdej szatni mam dobry kontakt

podobne informacje

Stu najważniejszych piłkarzy mundiali: miejsca 70 – 61

Stoiczkow już nie jest konsulem. Obrażał wicepremier

Figo, Stoiczkow i Roberto Carlos zagrają w Sofii

Stoiczkow doczeka się pomnika. "Mniejszy byłby niewłaściwy"