tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

"Orły Nawałki". Szczęsny: nie bałbym się dziś wyjechać do Chin

– Nie lubię przegrywać i cały czas uważam, że nie umiem. Wkurzam się nawet jak przegrywam zakłady czy gierki, im głupsze, tym bardziej – przyznał w programie "Orły Nawałki" Wojciech Szczęsny. Bramkarz reprezentacji Polski i Juventusu opowiedział Sylwii Dekiert także o tym, jak radzi sobie z presją czy o różnicach między grą w kadrze i w klubie, a dziennikarka TVP Sport skonfrontowała to z opinią jego matki i brata.
Wojciech Szczęsny: reprezentacja jest honorem, a klub pracą
(fot. TVP)

O pewności siebie
Pewność siebie w młodym wieku bardzo mi pomogła. Dzięki niej pokonywałem przeszkody. Byłem pewnym siebie chłopakiem i zawsze gdzieś tam czułem, że dam radę. Ale oczywiście życie uczy skromności i pokory.

O przenosinach do Anglii w wieku szesnastu lat
Nigdy się nie bałem. Wszystkie ryzykowne decyzje traktowałem jako fajną szansę na nauczenie się czegoś, na spełnienie swoich marzeń. Podchodziłem do tego z dużym entuzjazmem i z chęcią pracy. Wyjeżdżałem do Londynu jako szesnastolatek nie po to, by się bawić, tylko by grać w piłkę w jednym z najlepszych klubów świata.

O umiejętnościach pozapiłkarskich
Umiem szybko się zaaklimatyzować w nowych miejscach. Życie piłkarza wiąże się z tym, że zmienia się kluby, zmienia się miejsca zamieszkania. Ja to zawsze uwielbiałem. Choć z drugiej strony bardzo lubię stabilizację, ale emocjonalną. Nie bałbym się dziś wyjechać do Chin, choć mam nadzieję, że nigdy nie będę musiał.

O nieumiejętności przegrywania
Staram się bardzo profesjonalnie podchodzić do zawodu. Nie lubię przegrywać i cały czas uważam, że nie umiem. Wkurzam się nawet jak przegrywam zakłady czy gierki, im głupsze, tym bardziej.

O różnicy między kadrą a klubem
Granie w reprezentacji Polski i gra klubowa, prowadzenie swojej kariery, to są dwie zupełnie inne rzeczy. Jeśli chodzi o to pierwsze, to całym sercem tego wszystkiego jest reprezentowanie swojego kraju i czterdziestu milionów ludzi. W klubie jest zupełnie inaczej, bo tam zarabiam pieniądze i muszę sobie zapewnić przyszłość. Reprezentacja jest honorem, a klub pracą.

Grosicki: nieakceptowany? W każdej szatni mam dobry kontakt

podobne informacje

Liga Mistrzów: Valencia – Juventus 0:2. Szczęsny broni karnego, Ronaldo tonie we łzach

LM: czerwona kartka i istna rozpacz Ronaldo!

Eksperci TVP przed LM: Real najedzony, Liverpool groźny

Grali kadrowicze: Krzysztof Piątek i Piotr Zieliński nie zawodzą