tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny
zakończony
FSV Mainz 05
Freiburg
2
:
0
1:0
45'Pablo De Blasis
79'Pablo De Blasis
Składy
Szczegóły
Statystyki
Data
16.04.2018, 20:35
Rozgrywki
1. Bundesliga, 2017/2018, 30. kolejka
Stadion
Opel Arena
Niemcy
Widzów: 26407
Zwiń
Skład podstawowy
1 Rene Adler
18 Daniel Brosinski
3 Leon Balogun 75'
42 Alexander Hack
4 Abdou Diallo
23 Suat Serdar 80'
25 Jean-Philippe Gbamin
6 Danny Latza
8 Levin Oztunali 85'
7 Robin Quaison 79'
32 Pablo De Blasis 45' 79' 90'
1 Alexander Schwolow
4 Caglar Soyuncu
5 Manuel Gulde 56'
20 Marc-Oliver Kempf 46'
15 Pascal Stenzel
25 Robin Koch 69'
27 Nicolas Hoefler
30 Christian Guenter
9 Lucas Hoeler 77'
18 Nils Petersen
19 Janik Haberer 30'
Rezerwowi
22 Florian Mueller
38 Gerrit Holtmann 85'
5 Nigel de Jong 80'
10 Alexandru Maxim
11 Emil Berggreen
20 Anthony Ujah 90'
21 Karim Onisiwo
44 Rafał Gikiewicz
17 Lukas Kuebler
22 Vincent Sierro
23 Julian Schuster 69'
38 Florian Kath 77'
31 Karim Guede
34 Tim Kleindienst 46'
Trenerzy
  Sandro Schwarz
  Christian Streich
Zwiń
53%
Posiadanie piłki
47%
Strzały
13
9
Strzały celne
5
2
Faule
15
12
Dośrodkowania
24
33
Rzuty rożne
4
4
Rzuty z autu
8
8
Spalone
1
1
Żółte kartki
1
2
Czerwone kartki
0
0
Zmiany
3
3
Zwiń

Absurdalna sytuacja w Bundeslidze. Wszystko przez VAR

Mainz wygrało u siebie z Freiburgiem, ale to spotkanie Bundesligi zostanie zapamiętane z powodów nie do końca sportowych. Główną rolę w tym spektaklu odegrał VAR i sędzia – było naprawdę komicznie.
(fot. Getty Images)

Batshuayi prawdopodobnie nie zagra już w barwach BVB

Mainz pokonało Freiburg 2:0. Najwięcej kontrowersji wzbudziło pierwsze trafienie. Zawodnicy drużyn zdążyli zejść już po gwizdku na przerwę do szatni, gdy zostali wywołani z powrotem na murawę – drogą wideoweryfikacji zdecydowano o podyktowaniu karnego dla gospodarzy. Ci go wykorzystali i wyszli na prowadzenie.

Drugi gol dla Mainz również był kuriozalny, ale tym razem za sprawą bramkarza Freiburga Alexanda Schwolowa, który podał w polu karnym piłkę do... rywali. Ci to wykorzystali i strzelili gola, a dokładniej zrobił to Pablo De Blasis.

Spotkanie nie przyniosło dobrych wieści dla Polaków z Freiburga. Bartosz Kapustka nie znalazł się nawet w szerokiej kadrze na ten mecz, a Rafał Gikiewicz całe obserwował z ławki rezerwowych.

Sylwester Czereszewski: Legia nie ma praktycznie żadnego stylu gry

podobne informacje

"To może być dobry omen". Piszczek wierzy w mistrzostwo dla Borussii Dortmund

Robert Lewandowski dał i... "ukradł" bramkę Thiago

Zwycięstwo Bayernu w cieniu absurdalnej decyzji arbitra

Mainz – Bayern 1:3. Dwa gole Lewandowskiego